Zła pogoda wymusza opóźnienie symulowanego testu zniszczenia rakiety SpaceX

Zła pogoda wymusza opóźnienie symulowanego testu zniszczenia rakiety SpaceX

[ad_1]

CAPE CANAVERAL (Reuters) – Zła pogoda zmusiła SpaceX Elona Muska do opóźnienia do niedzieli testu, w którym zniszczy jedną ze swoich rakiet podczas próby krytycznego awaryjnego systemu przerwania lotu na bezzałogowej kapsule astronautów.

SpaceX Crew Dragon siedzi na szczycie rakiety wspomagającej Falcon 9 na Pad 39A w Kennedy Space Center przed zaplanowanym testem przerwania lotu w Cape Canaveral na Florydzie 17 stycznia 2020 r. REUTERS / Joe Rimkus Jr.

Test, ostatni test kamieni milowych firmy przed lotem astronautów NASA z ziemi USA, zaplanowano na sobotę.

SpaceX powiedział w poście na Twitterze tutaj stał z pozycji testowej kapsułki Smoka Załogi z powodu silnych wiatrów i wzburzonych mórz w strefie odzyskiwania.

Teraz patrzył na przeprowadzenie testu w niedzielę, z sześciogodzinnym oknem testowym rozpoczynającym się o 8 rano ET (1300 GMT).

Niespełna dwie minuty po wystartowaniu ze startera na Florydzie Smok Załogi będzie odpalał silniki odrzutowe, by wyskoczyć z rakiety Falcon 9 w powietrzu, symulując scenariusz awaryjnego przerwania, który udowodni, że może przywrócić astronautom bezpieczeństwo.

Test ma kluczowe znaczenie dla zakwalifikowania kapsuły astronautów SpaceX do kierowania ludźmi na Międzynarodową Stację Kosmiczną, której oczekuje od National Aeronautics and Space Administration już w połowie 2020 roku. Po latach rozwoju i opóźnieniach Stany Zjednoczone starają się ożywić swój program lotów kosmicznych poprzez prywatne partnerstwa.

NASA przyznała Boeingowi 4,2 miliarda dolarów (ZAKAZ) i 2,5 mld USD dla SpaceX w 2014 r. na opracowanie osobnych systemów kapsuł umożliwiających transport astronautów na stację kosmiczną z ziemi USA po raz pierwszy od zakończenia programu promu kosmicznego NASA w 2011 r.

Od tego czasu agencja kosmiczna polegała na rosyjskich statkach kosmicznych, które podróżowały do ​​stacji kosmicznej.

W teście silniki rakietowe Falcon 9 wyłączy się około 19 km nad oceanem, udawana awaria, która spowoduje, że tak zwane silniki SuperDraco Crew Dragon odlecą z prędkością ponaddźwiękową do 1500 mil na godzinę (2400 km / h).

Kapsuła rozłoży trzy spadochrony, aby spowolnić zejście do wody, niosąc na pokładzie dwie manekiny testowe w kształcie człowieka ubrane w czujniki ruchu, aby zebrać cenne dane na temat ogromnej siły g – wpływu przyspieszenia na ciało – narzuconego podczas przerwania.

Wspomagacz spadnie i spadnie w niekontrolowany sposób w kierunku oceanu, powiedział Benji Reed, dyrektor zarządzania załogą SpaceX. „W pewnym momencie spodziewamy się, że Sokół zacznie się rozpadać”.

„Nasze siły odzyskiwania Falcon 9 będą gotowe, by odzyskać jak najwięcej Falcona, jak to możliwe, tak bezpiecznie, jak to możliwe” – powiedział Reed.

Test przerwania lotu miał pierwotnie odbyć się w połowie 2019 r., Ale oś czasu uległa opóźnieniu o dziewięć miesięcy po tym, jak jedna z kapsuł Dragon Crew Dragon eksplodowała w kwietniu na stanowisku testowym tuż przed odpaleniem silników odrzutowych, uruchamiając długi dochodzenie.

SpaceX wyzerował nieznaną wcześniej reakcję wybuchową między tytanowym zaworem a paliwem rakietowym kapsułki. Reed powiedział Reutersowi, że SpaceX zakończyło dochodzenie w ciągu ostatniego tygodnia.

Raportowanie: Joey Roulette w Cape Canaveral; Redakcja: Greg Mitchell, Rosalba O'Brien i Frances Kerry

.

[ad_2]

Source link