Założyciel JetBlue uruchamia nowe krajowe linie lotnicze w USA

Założyciel JetBlue uruchamia nowe krajowe linie lotnicze w USA



Szefowie linii lotniczych, którzy dali mi wyciągi byłby w rzeczywistości krótszą książką niż Windy, które miałem na (lub w) pojazdach rolniczych.

W streszczeniu znajduje się tylko Michael O’Leary, dyrektor generalny Ryanair; Tim Jeans, kiedy był dyrektorem zarządzającym Monarch; i David Neeleman, założyciel jetBlue.

Pierwsze dwa były w bardzo wygodnym Mercedesie; ostatni w podniszczonej furgonetce.

David Neeleman pod wieloma względami nie przypomina innych szefów linii lotniczych: jest praktykującym mormonem; ma 10 dzieci; i wciąż zakłada udane firmy.


Spotkałem go w Darien w Connecticut, gdzie właściwie wykorzystywał lukę na rynku.

To tutaj stworzył jetBlue, demonstrując utajone zapotrzebowanie na taniego, wysokiej jakości przewoźnika z siedzibą w Nowym Jorku o silnej obecności w Bostonie. Wcześniej pan Neeleman był współzałożycielem, w wieku 25 lat, czarterowej linii lotniczej o nazwie Morris Air z siedzibą w Salt Lake City; i pomógł uruchomić WestJet, cieszącą się dużym powodzeniem budżetową linię lotniczą w Kanadzie.

Od kiedy rzucił mi z uśmiechem uśmiech na stacji kolejowej Darien, stworzył Azul, wiodącą brazylijską linię lotniczą; uratował TAP Portugal; W tym tygodniu ogłosił, że jego najnowsza linia lotnicza w USA ma nazywać się Breeze.

Można sobie wyobrazić, że ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje Ameryka, jest inny przewoźnik. Giganci – Amerykanie, Delta i Zjednoczony – są już zaangażowani w zaciekłą wojnę powietrzną z potężnymi tańszymi liniami lotniczymi, takimi jak Południowy zachód, jetBlue i Alaska Airlines.

Dodaj kilka tanich tanich przewoźników podobnych do Ryanaira, Frontier i Spirit, a trudno dostrzec jakiekolwiek luki podobne do Darien w gęstej dżungli konkurencji.

Ale David Neeleman uważa, że ​​znalazł. W tym tygodniu powiedział gazecie Salt Lake City: Deseret News: „W tej chwili widzimy dość luki w branży”.

Przemierza setki par miast, które nie mają jeszcze bezpośrednich lotów. Obecnie podróżni między (powiedzmy) Albuquerque w Nowym Meksyku i St Louis w stanie Missouri muszą zmienić samoloty w Chicago, Dallas, Denver lub Houston – mimo że oba miasta mają między sobą milion mieszkańców i dzieli ich mniej niż 1000 mil.

Istnieje wiele innych niedostatecznie połączonych lotnisk w Ameryce, takich jak Jacksonville w północno-wschodniej Florydzie – która nie ma bezpośrednich połączeń z kluczowymi miastami, w tym Bostonem i Nowym Orleanem.

Neeleman obstawia, że ​​pasażerowie w „miastach zapomnianych przez lotnictwo” chętnie zapłacą premię za loty bez międzylądowania, omijając gigantyczne węzły komunikacyjne z całym dodatkowym czasem i stresem.

Zamówił więc 60 nowych samolotów Airbus 220s do dostawy od przyszłego roku. Są dobrze udźwigiem tuż poniżej Airbusa A319 i Boeinga 737-700, z rozsądną ekonomią.

W międzyczasie Breeze wynajmuje 30 samolotów Embraer 195 od (dogodnie) Azul, co umożliwi Davidowi Neelemanowi przetestowanie tej koncepcji.

Jest to branża, w której większość start-upów kończy się niepowodzeniem, a wielu inwestorów traci miliony. Uzależnienie osób często podróżujących lotem od schematów przebiegu prowadzonych przez przewoźników sieciowych może być trudne do pokonania.

Przed nami jeszcze wiele innych zagrożeń – zwłaszcza więksi rywale dopasowujący trasy i podcinające ceny, albo jako „spoilery”, albo czekający, aż Breeze zbuduje rynek, a potem się wprowadzi.

Ale pan Neeleman mówi, że ma przewagę: życzliwość.

„Dwadzieścia lat temu sprowadziliśmy ludzkość z powrotem do branży lotniczej dzięki jetBlue”, mówi. „Dzisiaj z radością przedstawiamy plany dotyczące„ najładniejszej linii lotniczej na świecie ”.”

Jest już w trójstronnym związku z „najmilszym szefem linii lotniczych na świecie”.

.



Source link