Zadzwoń do położnej, seria 8, recenzja: gdyby tylko poświęcili tyle uwagi skryptowi, co rekwizytom

Zadzwoń do położnej, seria 8, recenzja: gdyby tylko poświęcili tyle uwagi skryptowi, co rekwizytom



Nie jestem do końca pewien co Zadzwoń do położnej (BBC1) rzeczywiście ma zrobić dla swoich widzów, ale z pewnością mnie przygnębia. Tylko szybkie wznowienie najnowszych wątków może dać ci wskazówkę, dlaczego: aborcja na uliczce poszła nie tak, powodując nagłą histerektomię bez zgody pacjenta; noworodka, które prawie umiera z powodu "niepokoju płodowego"; obfity kawałek starczej demencji i jeden naprawdę zły przypadek stosów (lub "kumpli" jako super-eleganckiej pielęgniarki Trixie Franklin, granej przez Helen George, nazywa to niewygodnym, ale w rzeczywistości łatwym do wymówienia warunkiem).

Będąc z wrażliwym usposobieniem, poruszyłem się niespokojnie na mojej sofie, gdy łożysko opadło na mój ekran, choć tylko przelotnie, gdy identyczne bliźniaki wysunęły się na zewnątrz. Cud narodzin i tak dalej, ale z pewnością istnieją ograniczenia co do tego, jak bardzo trudniej jest znosić borykankę położniczą ze względu na autentyczność? W końcu łożyska nie zmieniły się tak bardzo, odkąd Harold Macmillan był premierem, prawda?

Jeśli chodzi o szczegóły dotyczące okresu gonienia, Zadzwoń do położnej na pewno dostarcza. Doskonale ubiera swoje zestawy, co z pewnością jest głównym czynnikiem sukcesu. Przekonująco przenosisz się do Topoli z 1963 roku, wraz z kontekstem społecznym, takim jak początki tzw. Imigracji "nowej wspólnoty", bloków wieżowców idących w górę, działających w portach londyńskich z odpowiednimi alkoholikami z joanną i kolanami. na każdym rogu.

Ta troska o szczegóły historyczne stała się manią w brytyjskiej telewizji. To wypieranie kreatywności i innowacji. To prawie tak, jakby nikt nie przejmował się tym, co ludzie robią lub mówią, pod warunkiem, że jest Ford Anglia lub facet w wybuchach. W rzadkich przypadkach – takich jak Bardzo angielski skandal, o romansie Thorpe'a – nie ma żadnej szkody. W zbyt wielu przypadkach dochodzi jednak do uszkodzeń.

Myśleć o WZT, Następnie jako Bicie serca, ale z większymi paciorkami różańcowymi, czopkami i wyższym wskaźnikiem umieralności niemowląt. To trochę tak, jakby spędzić godzinę wędrując wokół jednego z tych gigantycznych centrów antyków, które można znaleźć w miastach targowych. Wokół ciebie są urocze przypomnienia dawno minionych dni – radio Robertsa, telefony bakelitowe, duże skórzane torby położnicze, krochmalone fartuchy, mięso z lunche, autobusy Routemaster, samochody silnikowe Austin, butelki linctusu, bity thrupenny i płyty Freddy'ego i The Dreamersa.

Gdyby dialog i bohaterowie cieszyli się taką samą miłością, jak kobiety z propagami lub preferzy. Są niezmiennie nierozważnie narysowani, nawet w przypadku brytyjskiego państwa, które jeździ po klasie. Postacie z klasy robotniczej mówią często i narzekają na bóle "na dole" i bycie "w rodzinny sposób"; Siostry, pielęgniarki i lekarze dążą do RP i mówią: "zwątpienie jest bardzo dobrym podłożem dla postępu, a pokora – perfekcyjnym nawozem". Nawet ze wspaniałym Miriam Margolyes jako Matka Mildred, ta doskonale dopracowana linia dialogu z nowicjatem miała lekko spreparowane powietrze. Czy stara, dziwaczna robota udzieliła Fredowi Buckle pomocną rady dla rowerzysty: "Czy próbowałeś włożyć swój szkaplerz za pasek?". Może po prostu był na planie i zainspirował go Sid James Carry On Nurse. Lub Carry On Midwife. Niewątpliwie.

Chwiejne scenariusze są dziełem scenarzystki Heidi Thomas, ponieważ większość materiałów pozostawionych w oryginalnych wspomnieniach emerytowanej położnej East End Jenny Worth, podstawa dramatu, już dawno wyczerpała się. Odpowiednio, zostawię was słowami epilogu. Są pięknie intonowane przez Vanessa Redgrave, nie mniej, i grał w ciągu strun i lekkiego fortepianu, prawdopodobnie w imieniu "starej" Jenny Worth, patrząc wstecz. Mimo to są równie słabe, jak każdy zbiór aforyzmów, jakie można znaleźć w 1963 roku Przyjaciel Ludowy roczny:

"Jest zbyt wiele rzeczy, o których nie mówimy. Jest za dużo sekretów, za dużo wstydu. Być może jesteśmy czystsze, jaśniejsze, bardziej wypolerowane wersje nas samych częściej niż myślimy. Kiedy patrzymy na zewnątrz, a nie do wewnątrz, kiedy jesteśmy otwarci nie zamknięci, nie wszystko jest możliwe, ale jest nadzieja. Kiedy światło świeci, nadzieja jest kolejnym rozdziałem, nadzieja jest następna. "

Niezupełnie w ciąży z sensem, prawda? Poza tym, co tak naprawdę nadejdzie, jak dobrze wiemy, to nie jest tak wiele nadziei, cokolwiek to jest, jako kolejny żel z East Endu z fryzurą na ulu, na strzemionach, z narodzinami z klatki piersiowej. W każdym razie tego oczekuję.

Wspieraj wolne dziennikarstwo i zasubskrybuj Independent Minds

.



Source link