Zabity przez cholerę jemeński lekarz wiedział, że walczy z „katastrofalną” epidemią

Zabity przez cholerę jemeński lekarz wiedział, że walczy z „katastrofalną” epidemią


SANAA (Reuters) – Jemeński lekarz Mohammed Abdul-Mughni opisał gwałtowny wzrost przypadków cholery, traktując go jako „katastrofalny” w kraju dotkniętym przez lata wojny i pozbawionym personelu medycznego.

Kobieta spogląda zza namiotu, gdzie pacjenci otrzymują opiekę medyczną w centrum leczenia cholery w Sanie w Jemenie 10 marca 2019 r. REUTERS / Khaled Abdullah

Dwa tygodnie później zabiła go cholera.

Od czasu wybuchu konfliktu w 2015 r. Jemen przeżywa trzeci poważny wybuch infekcji bakteryjnej przenoszonej przez wodę, powodując najbardziej naglący kryzys humanitarny na świecie, który doprowadził 10 milionów ludzi na skraj głodu.

Według Organizacji Narodów Zjednoczonych choroba rozprzestrzenia się jak „dziki ogień”, w którym odnotowano 110 000 podejrzanych przypadków cholery i 200 zgonów w ciągu trzech miesięcy.

Abdul-Mughni pracował w tymczasowym ośrodku leczenia biegunki na terenie szpitala w Sanie, gdzie codziennie przychodzi około 120-150 ciężkich przypadków.

„Bierzemy pacjentów przez całą dobę, stale … Cholera rozprzestrzenia się teraz szeroko”, powiedział Ismail Mansoury, lekarz, który pracował obok niego. „W ciągu ostatnich dwóch tygodni przyjęliśmy około 1100 potwierdzonych przypadków cholery”.

Cholera powoduje obfitą biegunkę i utratę płynów, które mogą zabić w ciągu kilku godzin. Dzieci, osoby starsze i osoby osłabione przez lata złego odżywiania są najbardziej zagrożone.

Centrum poza szpitalem Sabaeen ma namioty, toalety i przepracowany personel. Beztroskie kobiety na kroplówkach zajmują każde miejsce dostępnego cienia. Starsze panie i dzieci leżą na żwirze. Mężczyzna pomaga chłopcu zrobić duży krok, aby użyć latryny.

Wielu przyjeżdżających jest w szoku lub ma niewydolność nerek, z żyłami tak wyschniętymi przez odwodnienie, że trudno jest włożyć igłę do podawania płynów ratujących życie.

Czteroletnia wojna, której celem jest skierowany przeciwko Iranowi ruch Houthi przeciwko wspieranemu przez Arabię ​​rządowi Jemenu, sparaliżowała system opieki zdrowotnej i gospodarkę, zmuszając ludzi do podróżowania na duże odległości w celu poszukiwania pomocy medycznej.

„HARDLY A DROP WATER”

70-letnia teściowa Mony Ali przejechała 25 km (15 mil) do szpitala minibusem po trzech dniach niekontrolowanej biegunki i wymiotów.

Ali, która sama miała cholerę dwa miesiące temu i wyzdrowiała w domu, powiedziała, że ​​rodzina była bardzo biedna i musiała wziąć pożyczkę, żeby sprowadzić teściową do autobusu.

„Przetrwamy jogurt … Gdyby było jedzenie, ciało byłoby silniejsze”, powiedziała.

W najbiedniejszym kraju Półwyspu Arabskiego zasoby wody są rzadkie, a pompy w wielu częściach kraju, w których żyje 30 milionów ludzi, są potrzebne do sprowadzenia wody na powierzchnię. Niedobory paliwa dramatycznie zwiększyły cenę czystej wody.

Ali powiedział, że jej wieś nie może sobie pozwolić na olej napędowy potrzebny do pompowania wód podziemnych. „W końcu zabieramy go ze studni, chociaż prawie nie ma w nich kropli wody, a to nam szkodzi” – powiedziała.

Wybuch zbiega się z wczesnym rozpoczęciem pory deszczowej Jemenu, ale jest także oznaką degradacji infrastruktury publicznej przez wojnę.

„Istnieje problem z usuwaniem odpadów w kraju. Wiemy, że wiele społeczności nie ma odpowiednich systemów kanalizacyjnych. Ta woda ściekowa jest wykorzystywana do nawadniania i innych celów ”- powiedział rzecznik Światowej Organizacji Zdrowia Tarik Jasarevic.

Dodał, że wzrost świadomości na temat choroby może również odpowiadać za więcej zgłoszonych przypadków w tym roku.

Aby powstrzymać rozprzestrzenianie się choroby, kopacze usuwali śmieci z kanalizacji burzowej w Sanie, a pracownicy spryskują ulice, dreny i stosy śmieci środkiem dezynfekującym.

Nękany przez dziesięciolecia niestabilności, ostatni konflikt w Jemenie rozpoczął się pod koniec 2014 r., Kiedy siły Houthi wypędziły rząd prezydenta Abd-Rabbu Mansoura Hadiego z Sany. Popierany przez Arabię ​​sojusz sił jemeńskich i arabskich interweniował w marcu 2015 r., Aby przywrócić rząd Hadi.

Huti, którzy twierdzą, że ich rewolucja jest przeciwko korupcji, kontrolują Sanaę i większość skupisk ludności.

Wojna obniżyła trasy transportowe dla pomocy, paliwa i żywności, zmniejszyła import i spowodowała poważną inflację. Gospodarstwa domowe straciły dochody, ponieważ płace w sektorze publicznym nie są wypłacane, a konflikt zmusił ludzi do opuszczenia domów i pracy.

Mohammad Habab, 34-letni ojciec trójki wykształconych na uniwersytecie, nadal pracuje w państwowej firmie farmaceutycznej, ale nie otrzymuje wynagrodzenia.

Jego trzyletnia córka Zainab została podłączona do kroplówki na świeżym powietrzu 80 km od domu, po tym, jak rozwinęły się objawy cholery, które Habab obwinia za brak czystej wody i pożywne jedzenie.

UNN i agencje pomocowe zwiększają swoją reakcję, ale warunki i dostęp w kraju nadal stanowią wyzwanie.

„Pracujemy nad skrajnymi siłami”, powiedział Abdul-Mughni Reuterowi przed śmiercią.

Sprawozdawczość Abdulrahman al-Ansi w Sanaa Dodatkowe raporty Reuters TV w Jemenie i Marina Depetris w Genewie; Pisanie przez Lisę Barrington; Edytowanie przez Robin Pomeroy

.



Source link