Wywiad Haruki Murakami: "Kiedy piszę fikcję, idę do dziwnych, sekretnych miejsc w sobie"

Wywiad Haruki Murakami: "Kiedy piszę fikcję, idę do dziwnych, sekretnych miejsc w sobie"



Tnowa powieść wielkiego japońskiego pisarza Haruki Murakami, Killing Commendatore cechy (na początek) tajemniczego dzwonu, który dzwoni sam; abstrakcyjny pomysł, który kradnie ciało mężczyzny na wysokości dwóch stóp; i dziwna wycieczka do podziemia odwiedzanego między innymi przez przerażające Double Metaphors. Jak sam autor pisze w pewnym momencie, "wiele rzeczy nie miało sensu".

Ale to jest Murakami, którego niezwykle popularna fikcja gra na granicy realnego i surrealistycznego, przyziemnego i fantastycznego, regularnego życia i nieregularnych wydarzeń. Killing Commendatore jest trudny do opisania – jest tak ekspansywny i zawiły – ale dotyka wielu tematów znanych w powieściach Murakamiego: tajemnicy romantycznej miłości, ciężaru historii, transcendencji sztuki, poszukiwania nieuchwytnych rzeczy tuż poza naszym zasięgiem .

Prace Murakamiego zostały przetłumaczone na 50 języków; oprócz powieści pisze także opowiadania i literaturę faktu oraz tłumaczy książki z języka angielskiego na język japoński. W mieście przez kilka dni w zeszłym tygodniu, Murakami, 69, usiadł na krótki wywiad w jego biurze wydawcy po godzinnym bieganiu po Central Parku. (Jest zapalonym biegaczem i zapalonym słuchaczem muzyki). Popijając filiżankę Starbuck z napisem "Emily" – został odebrany przez asystenta – mówił o tajemnicach procesu twórczego, miłości do prasowania i jak jego zdyscyplinowana natura i ścisłe przestrzeganie codziennego harmonogramu pisania pomagają uwolnić jego dziwną wyobraźnię. Są to edytowane fragmenty rozmowy.

P: Skąd pomysł? Killing Commendatore?

Odp .: Nie wiem. Wybrałem go gdzieś z głębi mojego umysłu. Nagle chciałem napisać pierwszy lub dwa akapity. Nie miałem pojęcia, co będzie dalej. Włożyłem go do szuflady na moim biurku, a potem wszystko, co musiałem zrobić, to po prostu poczekać.

P: Co z resztą książki?

Odp .: Pewnego dnia wpadłem na pomysł, że myślę, że mogę to napisać, i zacząłem pisać i pisać dalej. Czekasz na odpowiedni moment, a on przyjdzie do ciebie. Potrzebujesz pewności, że dostaniesz pomysł. I mam zaufanie, ponieważ piszę od prawie 40 lat i wiem, jak to zrobić.

P: Czy proces pisania jest dla ciebie trudny?

Odp .: Kiedy nie piszę swoich własnych rzeczy, tłumaczę, co jest bardzo dobrą rzeczą do zrobienia, kiedy czekam: piszę, ale to nie jest moja własna powieść. Jest to coś w rodzaju treningu lub pracy fizycznej. Poza tym biegam i słucham nagrań oraz robię rodzinne obowiązki, takie jak prasowanie. Lubię prasować. To nie tak, że mam burzliwy umysł, kiedy piszę. Zasadniczo to jest zabawne.

P: Czy czytasz swoje recenzje?

Odp .: Nie czytam recenzji. Wielu pisarzy mówi to i kłamią – ale nie kłamię. Moja żona czyta jednak każdą recenzję, a ona głośno czyta mi te złe. Mówi, że muszę przyjmować złe recenzje. Dobre recenzje, zapomnij o tym.

P: Twoje książki są pełne surrealistycznego i fantastycznego. Czy twoje życie też takie jest?

Odp .: Jestem realistą, osobą praktyczną, ale kiedy piszę fikcję, idę do dziwnych, sekretnych miejsc w sobie. To, co robię, to eksploracja samego siebie – w sobie. Jeśli zamkniesz oczy i zanurkujesz w siebie, zobaczysz inny świat. To jak odkrywanie kosmosu, ale wewnątrz siebie. Jedziesz w inne miejsce, gdzie jest bardzo niebezpiecznie i strasznie, i ważne jest, aby znać drogę powrotną.

P: Trudno ci jest mówić za dużo o podstawowych znaczeniach swojej pracy.

Odp .: Ludzie zawsze pytają mnie o książki: "Co przez to rozumiesz? co przez to rozumiesz? "Ale nie potrafię niczego wyjaśnić. Mówię o sobie i rozmawiam o świecie metaforycznie i nie potrafisz wyjaśnić ani przeanalizować metafor – musisz tylko zaakceptować formę. Książka jest metaforą.

P: Powiedziałeś to Killing Commendatore jest hołdem dla Wielki Gatsby, Powieść, która, jak to się zdarza, przetłumaczyłaś na japoński około 10 lat temu. Gatsby można odczytać jako tragiczną opowieść o granicach amerykańskiego snu. Jak to działało w twojej nowej książce?

ZA: Wielki Gatsby to moja ulubiona książka. Czytałem to, gdy miałem 17 lub 18 lat, poza szkołą, i byłem pod wrażeniem tej historii, ponieważ jest to książka o śnie – i jak ludzie zachowują się, gdy sen jest zepsuty. To dla mnie bardzo ważny temat. Nie uważam tego za koniecznie amerykański sen, ale raczej sen młodego człowieka, sen w ogóle.

P: O czym marzysz?

Odp .: Nie marzę, chyba że raz lub dwa razy w miesiącu – a może jeszcze bardziej śnię, ale w ogóle nie pamiętam snu. Ale nie muszę marzyć, bo umiem pisać.

© The New York Times

.



Source link