Większość gwałtownych obrażeń odniesionych w ER nie została zgłoszona policji

Większość gwałtownych obrażeń odniesionych w ER nie została zgłoszona policji


(Zdrowie Reutersa) – Zdecydowana większość przypadków przemocy, jakich doświadczają lekarze w pogotowiu, nie jest zgłaszana policji – sugeruje nowy raport.

Badacze, którzy przyglądali się brutalnym obrażeniom, leczonym w izbie przyjęć w obszarze metropolitalnym w Atlancie, stwierdzili, że mniej niż dwie osoby na dziesięć zgłosiły się do organów ścigania, jak wynika z badania przeprowadzonego w JAMA Internal Medicine.

"To jednoosobowe badanie sugeruje, że znaczna liczba urazów spowodowanych przemocą nie jest w ogóle zgłaszana" – powiedział dr Albert Wu, internista i profesor polityki zdrowotnej i zarządzania w Szkole Zdrowia Publicznego Johns Hopkins Bloomberg. "Może to prowadzić do niedoszacowania skali problemu i do niedoszacowania potrzeb i budżetu potrzebnego do zapobiegania przyszłej przemocy."

Wu, który nie był zaangażowany w nowe badania, skomentował wiadomość e-mail.

Liczby odnotowane w nowym badaniu wydają się przewyższać wyniki badania amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości ds. Ofiar Przestępstw, które wskazywało, że 52,6 procent gwałtownych zbrodni powodujących obrażenia nie jest zgłaszanych organom ścigania.

Aby dowiedzieć się, ile urazów z użyciem przemocy nigdy nie zgłoszono policji, miejska izba przyjęć z numerem 1 urazu oraz dwa miejskie departamenty policji w rejonie Atlanty współpracowały, aby zebrać dane. Od strony szpitala pielęgniarki przeprowadzały wywiady z pacjentami, którzy przyszli na oddział nagłych wypadków z powodu urazów z użyciem przemocy, z prośbą o lokalizację, datę i godzinę zdarzenia, które doprowadziło do urazu. Pielęgniarki zbierały informacje o lokalizacji tylko wtedy, gdy incydent miał miejsce w miejscu publicznym; aby chronić prywatność pacjentów, nie zebrano żadnych informacji na temat przemocy w prywatnych domach.

Kiedy porównano spis przypadków przemocy w szpitalu z incydentami zgłoszonymi na policję, okazało się, że duża liczba nigdy nie zwróciła na siebie uwagi organów ścigania, twierdzi dr Steven Sumner z Centrum Kontroli i Prewencji Chorób. w Atlancie i kolegach.

Od 20 listopada 2015 r. Do 4 maja 2017 r. Pielęgniarki wykryły 1 654 obrażenia związane z przemocą, a 68,8% tych przypadków lub 1122 przypadki wystąpiły w miejscu publicznym. Wśród incydentów, które miały miejsce w ramach dwóch współpracujących jurysdykcji policyjnych – zidentyfikowanych w badaniu jedynie jako A i B – tylko niewielki procent okazał się doniesiony organom ścigania. Odsetek, który nie został zgłoszony policji, wynosił 83,2% w jurysdykcji A i 93,1% w B.

Nowe badanie oferuje bardzo rzadko dostępne okno na temat przemocy – powiedział Steven Albert, profesor nauk behawioralnych i zdrowia społeczności w Graduate School of Public Health na Uniwersytecie w Pittsburghu.

"Blask tego artykułu pokazuje, że jeśli nie połączymy tych dwóch rodzajów danych, nigdy nie będziemy mieć pełnego i dokładnego opisu poziomu przemocy w społeczności" – powiedział Albert, który nie był zaangażowany w badania. "Ogromna większość urazów nie jest znana policji. Pacjenci pojawiają się w oddziale ratunkowym poobijanym w jakiś sposób i mogą lub nie mieli żadnego kontaktu z policją. "

Albert podejrzewa, że ​​liczby znalezione przez naukowców nie uwzględniają faktycznej liczby gwałtownych urazów. "Podejrzewam, że wiele osób, które doznały ciężkich, ale nie zagrażających życiu obrażeń, nigdy nie trafi do szpitala" – wyjaśnił. "Mogą mieć kogoś, kto załatwia je w domu i możemy nigdy nie dowiedzieć się o nich, nawet jeśli dane w izbie przyjęć są powiązane z danymi policyjnymi."

Wu widzi możliwe wady programów takich jak ten opisany w nowym artykule.

Podczas gdy łączenie anonimowych danych z ER z informacjami policyjnymi może dać wiele wglądu, mogą pojawić się problemy, powiedział Wu w e-mailu. "Nie chcemy zniechęcać ludzi do pójścia na pogotowie" – powiedział.

ŹRÓDŁO: bit.ly/2B64fE9 Wewnętrzna medycyna JAMA, 12 listopada 2018 r.

.



Source link