W Hastings Organizacja Workshop zajmuje się bezrobociem odpowiedzialnym za regenerację

W Hastings Organizacja Workshop zajmuje się bezrobociem odpowiedzialnym za regenerację

[ad_1]

Szymon Kempthorne nigdy nie słyszał o warsztatach organizacyjnych, kiedy centrum pracy zasugerowało mu to Hastings. Kempthorne rzucił pracę w gastronomii dziewięć miesięcy wcześniej, zdesperowany, by wyjść z zawodu, który sprawił, że poczuł się zaniepokojony i przygnębiony. Chociaż od czasu do czasu pracował sporadycznie, odkrył, że czas między kolejnymi zajęciami osłabia jego zdrowie psychiczne. Warsztat brzmiał jak szansa na wypróbowanie czegoś innego.

„Myślałem, co mam do stracenia?”, Wspomina. „Po prostu siedziałem w domu. Mogłabym pojechać na tygodnie bez niczego, żeby wstać z łóżka.

W ten sposób znalazł się w opuszczonym budynku obserwatora w maju obok 59 nieznajomych, najczęściej rekrutowanych z urzędu pracy. W tym samym czasie 500 pracowników przejdzie przez drzwi budynku, aby rozpocząć pracę nad codzienną gazetą Hastings Observer. Betonowe podłogi zostały wzmocnione stalą, aby pomieścić gorącą prasę metalową i offsetowy sprzęt do druku litowego. Ze szczytu budynku pracownicy mogli zobaczyć zamek Hastings z widokiem na ocean.

Budynek został zabity deskami od lat. 60 rekrutów miało odbyć eksperyment społeczny, który byłby pierwszym krokiem do przywrócenia go do życia. Otrzymali trzy kontrakty: zbudować 12 stacji roboczych na stronie, udokumentować proces i zaspokoić potrzeby grupy przez cały miesiąc. Pokazano im narzędzia, materiały i wiedzę niezbędną do bezpiecznego wykonywania pracy, takie jak ocena zdrowia i bezpieczeństwa oraz certyfikaty dotyczące obsługi żywności. Potem zostali sami.

„Wielu ludzi wyglądało na zdezorientowanych” – wspomina Kempthorne. Pod koniec pierwszego tygodnia połowa ludzi porzuciła projekt. Ale ci, którzy pozostali, zaczęli robić postępy w realizacji zadań. „Byliśmy na placu budowy z niewielką wiedzą na temat tego, co miało się wydarzyć, ale stało się jasne. Kontrolowaliśmy nasze własne przeznaczenie. ”

Model organizacji warsztatów opiera się na pracy Clodomira Santosa de Morais, brazylijskiego socjologa. W 1954 roku de Morais obserwował sposób, w jaki duża grupa aktywistów zorganizowała się wokół określonego celu w jego rodzinnym Recife. Następnie opracował metodę gromadzenia dużych grup bezrobotnych lub osób o niższym zatrudnieniu do pracy w jakimś przedsiębiorstwie, nie informując ich, jak wykonać zadanie. Pomysł polegał na tym, aby ludzie nauczyli się, jak organizować i wykonywać pracę samodzielnie oraz aby wziąć je ze sobą pod koniec warsztatów.

Od lat sześćdziesiątych setki tysięcy ludzi na całym świecie uczestniczyło w warsztatach organizacyjnych. Model ten był używany w całym Hondurasie w ramach programu reformy rolnej w latach 1973–1976, w którym uczestniczyło 27 000 Honduranów, co doprowadziło do utworzenia 1 053 nowych przedsiębiorstw, w tym zakładów przetwórstwa oleju palmowego, które nadal działają.

W 2015 roku Organizacja Workshop została po raz pierwszy zastosowana w Wielkiej Brytanii przez mieszkańców posiadłości Marsh Farm w Luton. Zatrudnili 45 osób, z których wielu pozostawało bez pracy przez długi czas, i powierzyli im zadanie przekształcenia opuszczonego pola w zasób społeczności w ciągu 12 tygodni.

Po dziesięciu tygodniach większość uczestników przeniosła się z terenu gospodarstwa do Marsh House, wcześniej opuszczonego budynku, w którym pracowali nad renowacją budynku przedsiębiorstwa zajmującego się planowaniem. Do lata 44 procent uczestników poszło do pracy, w tym nowych przedsiębiorstw, takich jak pszczelarstwo, gospodarstwo społeczne, spółdzielnia budowlana i gastronomia.

James Leathers jest dyrektorem wykonawczym Heart of Hastings, wspólnoty gruntowej, która współpracuje z nowymi właścicielami budynku Observer. Mówi, że sukces Marsh Farm przekonał mieszkańców Hastings, że powinni spróbować zastosować metodę warsztatową w swoim własnym projekcie. „Chcieliśmy wykorzystać tę okazję do włączenia ludzi, których programiści tak często przeoczają podczas odrodzenia budynku Observer”, mówi.

Dziesięciolecia zaniedbania opuściły budynek Observera w opłakanym stanie, z podmokłymi podłogami i złamanym dachem. Dwunastu właścicieli próbowało się tym zająć od czasu, gdy gazeta Observer przeniosła się w 1982 roku. Podczas gdy niektórzy przeprowadzali niezbędne czynności konserwacyjne, takie jak usuwanie azbestu, najbardziej czekali na wzrost cen nieruchomości, a następnie sprzedawali je na budynku.

W 2017 r. Rada Gminy Hastings dała zielone światło dla pracowni artystycznej lub niższego parteru, siłowni dla mieszkańców na antresoli oraz restauracji i sklepu, a także 50 prywatnych mieszkań i prywatnego tarasu na dachu. Ale gdy tylko kupujący wykonał niezbędne prace nad wewnętrzną strukturą, budynek został ponownie sprzedany za 1,5 miliona funtów.

W tym momencie pojawił się White Rock Neighborhood Ventures. White Rock jest deweloperem z różnicą. Od 2014 r. Przekształciła Rock House, pusty budynek biurowy w sąsiedztwie, w blok mieszany, zawierający 43 przedsiębiorstwa, 88 indywidualnych najemców płacących ograniczone czynsze, dzięki czemu najemcy nie mogą być wyceniani wraz ze zmianą obszaru.

W lutym White Rock ogłosił, że wymienił umowy na zakup budynku Observer za 1,15 miliona funtów, z dziesięcioletnim planem przekształcenia go w strąki pracy, pracownie artystów, warsztat budowlany i ogród na dachu.

Warsztaty Organizacji, które były częściowo finansowane przez Power to Change, finansowaną z loterii organizację charytatywną współpracującą z przedsiębiorstwami społecznymi, to pierwszy krok na tej długiej drodze. Leathers mówi: „Możesz sprawić, że gentryfikacja zrobi najpierw zyskowne rzeczy, a cokolwiek pozostanie w towarze społecznym”, mówi. „Od początku obracamy to na głowie. Teraz 60 osób jest połączonych z tym budynkiem, którzy mieli z nim niewiele lub nie mieli żadnego połączenia ”.

Kempthorne mówi, że warsztat dał mu powód, by wstać rano. „To było cudowne uczucie, że czekamy na dzień i widzę wszystkich ludzi, z którymi się zaprzyjaźniłem” – mówi. „System, w którym się znajdujemy, dewaluuje cię i sprawia, że ​​czujesz, że nie masz nad nim kontroli. Tutaj zależało od nas, aby to się stało i doszliśmy do tego. Nikt nie czuł się bezużyteczny ”.

Od zakończenia programu niektórzy uczestnicy pracowali nad założeniem stałej firmy. „Mamy dużo pracy”, mówi Kempthorne. „Utworzenie przedsiębiorstwa, opracowanie kodeksu postępowania. Musimy wydostać biurokrację z drogi, abyśmy mogli znów zabrudzić sobie ręce ”.

.

[ad_2]

Source link