Unijny cyfrowy plan podatkowy flądruje w stanach gotowych ruchy krajowe

Państwa UE dzieliły się na podatki cyfrowe, obawiają się odwetu USA


BRUKSELA (Reuters) – Plan Unii Europejskiej, by opodatkować duże firmy internetowe, takie jak Google i Facebook, przy ich obrotach był bliski zawalenia we wtorek po tym, jak kilka rządów UE odrzuciło go i zapowiedziało inicjatywy krajowe.

Znaki na Facebooku są widoczne podczas China International Expo Importu (CIIE) w Narodowym Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w Szanghaju w Chinach 5 listopada 2018 roku. REUTERS / Aly Song

Zgodnie z wnioskiem Komisji Wykonawczej UE w marcu, państwa UE pobierałyby opłatę w wysokości 3% od cyfrowych przychodów dużych firm, które są oskarżane o unikanie podatków poprzez przekierowywanie zysków do krajów o niskim poziomie podatków.

Plan ma na celu zmianę przepisów podatkowych, które pozwoliły niektórym z największych na świecie firmom płacić niezwykle niskie stawki podatku od osób prawnych od ich zarobków.

Wymaga to jednak wsparcia ze strony wszystkich 28 państw UE i jest przeciwna wielu z nich, w tym małym, nisko opodatkowanym państwom, takim jak Irlandia, które skorzystały na umożliwieniu korporacjom wielonarodowym księgowania tam zysków ze sprzedaży cyfrowej klientom w innych krajach.

Podczas gdy najsurowsza krytyka miała miejsce wcześniej za zamkniętymi drzwiami, we wtorek wielu unijnych ministrów finansów wyraziło swoje obawy podczas spotkania w Brukseli, które było transmitowane przez internet, umożliwiając publiczne dyskusje na ich temat.

Niemcy, które początkowo poparły plan, wezwały po raz pierwszy rewizję, która wykluczyłaby z zakresu nowych działań podatkowych, które można by powiązać z producentami samochodów. Niemiecki minister finansów Olaf Scholz powiedział także, że podatek nie powinien być stosowany do lata 2020 r. I tylko wtedy, gdy nie zostanie osiągnięte porozumienie globalne w tej samej kwestii.

Minister finansów Francji Bruno Le Maire, który od dawna jest głównym zwolennikiem tego podatku, przyjął opóźnienie w jego realizacji do końca 2020 r., Co stanowiło znaczne ustępstwo. Powiedział jednak, że do końca bieżącego roku UE powinna osiągnąć porozumienie w tej sprawie, aby uniknąć sytuacji, w której państwa stosują własne podatki krajowe, w ruchach, które, jak powiedział, zaszkodzą jednolitemu rynkowi UE.

Hiszpania i Wielka Brytania ogłosiły swoje własne krajowe plany opodatkowania firm cyfrowych i powtórzyły, że mają zamiar iść naprzód, nie czekając na umowę z UE. Włoski minister finansów Giovanni Tria powiedział, że Włochy również będą działać same, jeśli do końca roku nie zostanie osiągnięte porozumienie UE.

Austria, która sprawuje rotacyjną prezydencję w UE, powiedziała, że ​​podejmie ostatnią próbę porozumienia na spotkaniu ministrów finansów w grudniu, ale podziały wydawały się teraz tak głębokie, że szanse na zawarcie umowy znacznie się zawęziły.

"Bardzo trudno jest dojść do porozumienia w sprawie podatku cyfrowego, ponieważ tak wiele kwestii technicznych nie zostało jeszcze rozwiązanych" – powiedział duński minister finansów Kristian Jensen.

Dodał, że proponowany podatek UE został opracowany w sposób, który uderzyłby głównie w firmy amerykańskie, a zatem przyciągnąłby odwet USA.

Irlandzki minister finansów Paschal Donohoe, który przez długi czas sprzeciwiał się opodatkowaniu, obawiając się, że może zmniejszyć dochody w Irlandii, powiedział, że nowa opłata będzie stanowić negatywny precedens dla Europy, ponieważ zostanie nałożona w państwach, w których znajdują się konsumenci, a nie tam, gdzie usługi są świadczone. wytworzony.

"Jesteśmy eksporterami netto. Jaką reakcję mielibyśmy, gdyby ten model został nam narzucony? "- powiedział ministrom.

Reportaż Francesco Guarascio; Montaż autorstwa Petera Graffa

.



Source link