Trzepoczące torby i tańczące rodzynki: Sztuczki do nauczania przedmiotów ścisłych podczas pandemii

Gitara Alligera Jerry'ego Garcii mogła sprzedać za 400 000 $ na aukcji w Los Angeles


(Reuters) – nauczycielka nauk przyrodniczych w Teksasie Avri DiPietro ma w swoim zestawie narzędzi tajną broń, która pomaga utrzymać zaangażowanie uczniów w chwili, gdy pandemia wirusa koronawiru zmusiła ich do pozostania w domu na czas nieokreślony. Jest to domowy eksperyment zwany „workiem odbijającym”.

Zadanie wymaga od jej szóstej równiarki łączenia octu i sody oczyszczonej w plastikowej torbie w kuchni lub na podwórku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w małym południowo-wschodnim Teksasie, w którym uczy DiPietro, rozlegną się beknięcia i beki, gdy kwaśny ocet styka się z wodorowęglanem sodu, uwalniając gaz z torby.

„Moim celem było wprowadzenie nauki do ich domów i sprawienie, by zajmowali się nauką … chodzi o odkrywanie” – powiedział DiPietro, który uczy około 160 uczniów w wieku 11–14 lat w Lockhart, około 30 mil na południe Austin. „To popycha wielu nauczycieli, jak dotrzeć do naszych dzieci”.

Nauczyciele w Stanach Zjednoczonych musieli się starać opracować plany lekcji online w ciągu kilku dni po tym, jak prawie każdy stan zamknął szkoły i firmy, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się śmiertelnego wirusa. Od tego czasu wielu nauczycieli twierdzi, że walka o to, aby wiele dzieci nie rozproszyło się i nie wyłączyło się w trakcie dnia szkolnego.

Dla nauczycieli przedmiotów ścisłych, takich jak DiPietro, wyzwanie jest szczególnie duże. Jednym z rozwiązań było przydzielenie praktycznych eksperymentów, które uczniowie mogą przeprowadzić w domu, utrzymując ich zaangażowanie, nawet jeśli szkolne laboratorium jest zamknięte.

Nauczyciele zazwyczaj zamieszczają listy składników potrzebnych do eksperymentu, szczegółowe instrukcje oraz możliwe obserwacje i wyniki w swoich wirtualnych klasach. Następnie uczniowie biorą udział w akcji, napadając na domowe spiżarnie i szafki w poszukiwaniu materiałów, zanim zamieniają tylne werandy i kuchnie w prowizoryczne laboratoria naukowe.

„To naprawdę sprawia, że ​​rodzice rozumieją, przez co nauczyciele przechodzą na co dzień … muszą znaleźć innowacyjne sposoby na zajęcie naszych dzieci”, powiedziała Heather Simpson po tym, jak jej syn Houstin, jeden z uczniów DiPietro, przeprowadził „ domowej roboty lampa lawowa ”eksperymentuj z wodą, barwnikami, solą, olejem i słoikiem.

Kilku drugoklasistów z Park Elementary School w Fairmount, wiejskiej społeczności w północno-wschodniej Indianie, również się przyłączyło. Dzieci w wieku od 7 do 8 lat ukończyły eksperyment z „chodzącą wodą” z paskami ręczników papierowych, barwników spożywczych, wody i filiżanek.

„Teraz rozumiem” – oświadczył stanowczy blond chłopiec w filmie opublikowanym na Twitterze, pokazując udane wyniki eksperymentu, który demonstruje „działanie kapilarne”, zjawisko pozwalające płynąć w górę w wąskich przestrzeniach.

„Bawi mnie oglądanie ich filmów i oglądanie ich zdjęć”, powiedziała Rebecca Freel, jego nauczycielka z Park Elementary, która zleciła eksperyment. „Uczą się więcej, robiąc to, niż gdybym tylko dał im papier do zrobienia lub stronę internetową. Naprawdę muszą się zanurzyć i pomyśleć. ”

Oczywiście przypisywanie eksperymentów domowych ma ograniczenia. Niektórzy studenci ze Stanów Zjednoczonych nie dysponują zasobami umożliwiającymi łatwy dostęp do nauki online.

Niektórzy mogą również nie być w stanie uzyskać niezbędnych składników i materiałów do eksperymentów. W rezultacie większość eksperymentów jest prosta i obejmuje tylko kilka składników i kroków domowych. Wiele jest opcjonalnych lub za dodatkową opłatą.

Zawsze istnieje również potencjał nieudanych eksperymentów. Ale niewypały są cennymi momentami w nauczaniu, powiedziała Libby Birmingham, która uczy nauki w Stanton Elementary w Glendora w Kalifornii, 30 mil na wschód od Los Angeles.

„Staram się, aby były dociekliwe i zadawały pytania”, powiedziała Birmingham, która zachichotała po zrzuceniu soli na klawiaturę swojego laptopa podczas jednego eksperymentu, gdy jej uczniowie oglądali na żywo w Internecie.

Od czasu zamknięcia szkoły 13 marca w Birmingham odbywały się wirtualne sesje w klasie. Przeprowadziła także eksperyment „chmury w słoiku” z kremem do golenia, wodą i barwnikami spożywczymi, który pokazuje opady i parowanie.

W innym eksperymencie, znanym jako „tańczące rodzynki”, Birmingham pokazała swoim uczniom wpływ gazu dwutlenku węgla na objętość owocu, gdy jest zanurzony w gazowanej cieczy.

W filmie wirtualnej klasy jej uczniowie wyglądali na zdumionych fenomenem: „Oni syczą … eee … mają na nich bąbelki musujące. Fajne."

Reportaż: Brendan O'Brien w Chicago, montaż: Rosalba O'Brien

.



Source link