Tottenham miał szczęście na VAR wieczorem, kiedy znacznie poprawiła Chelsea

Tottenham miał szczęście na VAR wieczorem, kiedy znacznie poprawiła Chelsea



Tottenham Hotspur zostaliśmy wdzięczni za wykorzystanie Puchar Ligi przez Sędziego Video Assistant dla ich pierwszego otwarcia tutaj tego wieczoru. Bez tego nigdy nie mogliby wejść na prowadzenie 1: 0, do którego desperacko trzymali się przez resztę gry, i że muszą teraz bronić na Stamford Bridge pod koniec tego miesiąca.

Gdy Chelsea przybyli tutaj w Premier League 24 listopada, Spurs rozdarli Chelsea, za każdym razem atakując. Wygrali 3-1, ale tak naprawdę mogli zdobyć dwa razy więcej. Maurizio Sarri narzekał, że w fazie defensywnej jego drużyna była "katastrofą", do której wracał, i że jego drużyna musiała poprawić "fizycznie, psychicznie, taktycznie, technicznie".

Historia tej gry polegała na tym, jak bardzo Chelsea poprawiła się od tego dnia. O ile lepiej Chelsea była w "fazie defensywnej", i jak tym razem zdołali wywierać o wiele silniejszą presję na Spurs, niż nie wcześniej niż dwa tygodnie temu. Ta druga połowa występu, w której Chelsea dominowała, mimo że nie otrzymała wyrównania, którego chcieli, była dla mnie krokiem w dobrym kierunku dla zespołu, który wyglądał na zagubionego, gdy tu przybyli ostatni raz.

Pomoc, z kotwicowaniem Jorginho i Ngolo Kante na bardziej zaawansowanych pozycjach, miała więcej sensu niż w tym sezonie. Mieli więcej intensywności niż Spurs, więcej posiadania i wyglądali na większość meczu jak bardziej utalentowana drużyna. Przy odrobinie szczęścia przed bramką wygraliby tę grę i byli już w drodze do finału.

Oczywiście Spurs mogą wskazywać na wynik i Harry KaneKara pierwszej połowy może być decydującym momentem, jeśli wróci do finału. Książka historii może nawet być postrzegana jako moment kryzysu w historii Spurs, jeśli w końcu podniosą to trofeum. Ale nawet ta kara, słusznie przyznana przez VAR po 93-sekundowych konsultacjach, nie zostałaby przyznana w Premier League.

Ponieważ Kane był w tyle, początkowo został uznany za asystenta sędziego przez sędziego asystenta, a VAR musiał udowodnić, że właśnie grał na nim Cesar Azpilicueta. Bez uciekania się do tej technologii Tottenham mógłby nigdy nie objąć przywództwa.

W pierwszych minutach gry Spurs wyglądał niebezpiecznie, próbując wpaść za Chelsea, aby wykorzystać te same słabości, które wcześniej robili. Dele Alli wysłał Heunga Min Son w zaledwie sekundę, rzucając się za Andreasa Christensena. To była ta sama taktyka, dzięki której Kane wygrał karę, wyprzedzając Antonio Rudigera na długi podanie Toby'ego Alderweirelda.

W tamtym czasie te dwa ataki sprawiały wrażenie, jakby były charakterystyczną cechą wieczoru, ale tak naprawdę Spurs ledwo wyglądał jak punktowanie po karaniu Kane'a. Jeśli wyglądało to tak wcześnie, jakby Chelsea mogła mieć te same stare defensywne problemy, w rzeczywistości udało im się je rozwiązać, nawet jeśli nie były w stanie narysować gry.

Kolejna porażka, a może i finał Pucharu Ligi. Ale mimo wszystko o wiele większy optymizm co do ich kierunku.

Śledź niezależny sport na Instagramie, aby obejrzeć najlepsze zdjęcia, filmy i opowiadania z całego świata sportu.

.



Source link