Theresa May głosowała PRZECIW przeciwko referendum walijskim – premier oskarżony o "całkowitą hipokryzję" | Polityka | Aktualności

Theresa May głosowała PRZECIW przeciwko referendum walijskim - premier oskarżony o "całkowitą hipokryzję" | Polityka | Aktualności


Projekt opublikowany przez Downing Street w niedzielę powiedział, że premier podkreśli, że wynik głosowania w 1997 r., Czy utworzyć organ ustawodawczy, został "zaakceptowany przez obie strony", pomimo tego, że był on niosący opłatę za cienkie wafle 0,6%. Miała również powiedzieć, że "popularna legitymacja" zgromadzenia w Cardiff "nigdy nie została poważnie zakwestionowana", w części przemówienia nawiązującej do wyniku referendum w 2016 r. W UE. Jednak zapisy parlamentarne pokazują, że pani May znalazła się wśród 144 deputowanych, którzy głosowali za poprawką, która zablokowałaby ustawę rządową Walii, wprowadzającą w życie wynik referendum z 1997 roku.

Popierając pokonaną poprawkę – popieraną przez ówczesne kierownictwo torysów – byli wybitni Brexiteers Liam Fox, Sir John Redwood, Iain Duncan Smith, Owen Paterson, Bernard Jenkin i John Whittingdale.

Kiedy premier wygłosił przemówienie w poniedziałek w Stoke, sekcja została zmieniona, a pani May zamiast tego powiedziała "ten wynik został zaakceptowany przez Parlament" i usunięto odniesienie do prawomocności zgromadzenia.

Zamiast tego dodała: "Rzeczywiście nigdy nie przeprowadziliśmy referendum w Wielkiej Brytanii, że nie uszanowaliśmy wyniku."

W 1997 r. Walia przegłosowała utworzenie zdyskontowanego zgromadzenia o margines 559,419 do 552 698 – 50,3% – 49,7%. Zgromadzenie powstało w 1999 roku.

W 2005 r. Pani May stanęła w wyborach powszechnych w ramach konserwatywnego manifestu, który obiecał drugie referendum, aby zdecydować, czy odrzucić wynik.

Zwracając się do posłów w przemówieniu w fabryce Portmeirion w mieście Potteries, pani May dodała: "Proszę ich, aby rozważyli konsekwencje swoich działań dla wiary Brytyjczyków w naszą demokrację.

"Izba Gmin nie powiedziała mieszkańcom Szkocji ani Walii, że pomimo głosowania za oddelegowanym parlamentem, Parlament wiedział lepiej i nad nimi zaprzeczył, lub zmusił ich do ponownego głosowania.

"Co by było, gdybyśmy znaleźli się w sytuacji, w której Parlament próbowałby wyprzeć Wielką Brytanię z UE w opozycji do pozostałego głosu?"

Ale manifest konserwatystów z 2005 r. Jasno pokazał, że partia sugerowała, że ​​mieszkańcy Walii powinni głosować ponownie po plebiscycie w 1997 r., Stwierdzając: "W Walii będziemy pracować ze Zgromadzeniem i dać Walijczykom referendum na temat tego, czy utrzymać Zgromadzenie w obecną formę, zwiększyć jej moce lub znieść ją. "

Przemawiając przed wygłoszeniem przemówienia, labourzystowski parlamentarzysta z Cardiff Central Jo Stevens powiedział, że rozwój ujawnił "jeszcze bardziej całkowitą hipokryzję ze strony premiera, który, wraz z innymi czołowymi Brexit Tories, głosował przeciwko ustawodawstwu nadającemu skutek wynikowi referendum walijskiego przed nim zostało zaimplementowane".

Stephen Doughty z Cardiff South and Penarth, czołowy zwolennik kampanii Best for Britain na drugie referendum, powiedział: "To bardzo dziwny przykład dla premiera, zwłaszcza że sama głosowała przeciwko wprowadzeniu walijskiego wyniku referendum , a torysowie nadal sprzeciwiali się temu przez wiele lat.

"Ale w przeciwieństwie do Brexitu – Zgromadzenie Walii urosło w poparciu publicznym po referendum, Brexit zdecydowanie podążył w przeciwnym kierunku – dlatego ludzie powinni mieć ostatnie słowo".

Przemawiając przed wystąpieniem, rzeczniczka pani May powiedziała: "Premier nie wygłosił jeszcze swojego przemówienia, jestem pewien, że kiedy wygłosi mowę, będzie jasne, co do tych spraw".



Source link