The Walking Dead: Dlaczego odejście Andrew Lincolna jest pogromem śmierci dla serii

The Walking Dead: Dlaczego odejście Andrew Lincolna jest pogromem śmierci dla serii



Nikt nie mógł przewidzieć tego zjawiska The Walking Dead stałoby się, gdy w 2010 roku zadebiutował w skromnym, sześciodystansowym debiucie. Osiem lat później powstaje tyle pór roku z dziewiątym (i liczonym), aby zostać wypełnionym postaciami w kulturalnej znajomości stawki obok tych z Gra o tron, Stracony i Breaking Bad.

Dziś (30 maja) ujrzeliśmy bomba informująca o tym, że jej główną gwiazdą będzie Andrew Lincoln wycofane z pokazu w następnym sezonie. Całkiem nie wiadomo, jak to się stanie, ale pojawi się w sześciu z 16 odcinków serialu z ulubionym fanem Normana Reedusa, Darylem Dixonem, awansowanym do obowiązków głównego bohatera podczas jego nieobecności. Ta wiadomość jest dla fanów bardzo ważna i po prostu powinna oznaczać koniec serii zombie AMC.

Pełne ujawnienie: Jestem lojalnym wyznawcą The Walking Dead który został lekko zakłopotany przez ostatnia ewolucja serii w worku treningowym dla rozczarowanych widzów, którzy są znacznie bardziej zadowoleni, aby skupić się na wadach, w przeciwieństwie do kilku zalet profesjonalisty. Serial może być bliski bycia tak wielkim jak kiedyś, ale pozostaje zachwycający, jak skutecznie – i chętnie, należy powiedzieć – seria nadal zrzuca swoją skórę i ewoluuje. Czy miałbym wybaczyć Stracony podobne obawy? To nie była szansa – pokaz ten wymagał skomplikowanej ciągłości. W gruncie rzeczy The Walking Dead to bardziej długowieczne mydło niż drobiazgowo zaplanowany dramat, dlatego producenci czują, że mogą kontynuować koncert bez jego głównych bohaterów.

W uczciwości, ostatni sezon – który zakończył się All Out War – dostarczył tego dowodu The Walking Dead Chwalił się zespołem, który mógłby zrzucić swoją wiodącą postać na wiele epizodów naraz i nadal dostarczać towary. To może i będzie miało miejsce w niezliczonych programach telewizyjnych. Weź na przykład, The Wire sezon 4, który zasadniczo zredukował McNulty'ego Dominika Westa do kamei w jego własnej serii – coś, co zainspirowało Damona Lindelofa do odrzucenia Stracony i Resztki postaci Jack Shepard (Matthew Fox) i Kevin Garvey (Justin Theroux) przez kilka rund, nie tracąc z oczu faktu, że te programy nie przetrwają bez nich.

Rick Grimes jest The Walking Deadracją bytu i dlatego wiadomość o jego odejściu – i braku końcówki – jest niepokojąca.

W ostatnich sezonach stało się jasne, że AMC próbuje się odwrócić The Walking Dead w bankowalną franczyzę. Przykładem: Obawiaj się śmierciożerców, spinoff, który zawsze miał pozostać oddzielony od głównego show, zaczął przygotowywać się do apokalipsy oczami rodziny Clark w Los Angeles. Cztery udane i raczej przerażające sezony później, a serial jest teraz podzielony na dwie linie czasowe, z których jedna wyprzedziła The Walking Dead i usidliło jednego z głównych bohaterów, Lenniego Jamesa Morgana Jonesa. Jest to podobno pierwszy z kilku planowanych crossoverów.

Poprzedni zatrudniony przez Scotta Gimple'a jako lider "treści, która napędza" wszechświat serialu, sugeruje, że końcówka mogła zostać omówiona, ale nigdzie jej nie ma w zasięgu wzroku – niepokojące wyobrażenie o tym, że Rick Grimes nie jest w stanie zakotwiczyć procesu.

Odejście Rick'a jest zrozumiałą decyzją dla brytyjskiego aktora Lincolna, który co roku miał ambicje, by wygrywać niezliczone role ze względu na jego długofalowe zaangażowanie, ale pozwolić mu odejść, to nadanie serii trwałości – i nie ma wstydu w rozpoznaniu tego. To był idealny czas dla producentów, aby uspokoić długoterminowych fanów, że są na szczycie wszystkiego. Zamiast tego, dzięki słodko-gorzkim wieściom, Reedus stanie się jedną z najlepiej zarabiających gwiazd w telewizji, a główne obowiązki spadają na Daryl, postać, której ulubiony status fanów wynikał z tego, że był lodowatym, wspierającym gracza, obok dominującego bohatera Ricka. Jego sympatia mogła właśnie zostać naruszona.

Surely it would have been better to share lead duties with the show's other remaining original star Melissa McBride? Her role as Carol Peletier has arguably made the actress equally as if not more deserving of a pay-rise than any of her co-stars. Still, whatever happens, it’s almost certain the doors will be left open for Rick’s return in a future season: the character may have earned a break from all the doom and gloom that's been thrown his way since the debut episode, but after an eight-year investment, the viewers have earned the right to see Rick again at some stage in the future. Who knows, perhaps for an all-star final season mash-up that'll see Fear's characters collide with Daryl, Rosita and company?

The Walking Dead may survive without Rick but putting its hopes on an ensemble of, quite frankly, less interesting characters is a risk. Rick has and always will remain the show's pull, an on-screen reminder that as long as he's about, The Walking Dead should remain a permanent fixture in the TV schedules. His departure will be a gargantuan nail in the show's coffin.

Are you a longtime fan of Lost or merely looking for a new series to start? Subscribe to new podcast 'The LOST Boys' following two of our writers' journey watching from the very beginning – one for the first time, the other for the eighth.

Śledzić Kultura niezależna on Facebook

.



Source link