Tanie kredyty hipoteczne w Wielkiej Brytanii obciążają Santander. Konsumentom zalecono by strajk, ale oczywiście Brexit

Tanie kredyty hipoteczne w Wielkiej Brytanii obciążają Santander. Konsumentom zalecono by strajk, ale oczywiście Brexit

[ad_1]

Santander rozpoczął sezon bankowy kwileniem.

Najwięksi w strefie euro zanotowali 5-procentowy spadek zysków w pierwszej połowie, a drugi kwartał roku okazał się szczególnie trudny. Wielka Brytania, gdzie zarobki spadły o 36 procent, była bardzo zauważalnym słabym punktem.

Oto, co dyrektor generalny Nathan Bostock miał do powiedzenia na temat swojego mniej niż gwiazdowego wkładu w wynik finansowy. Uczulenie na korporacyjne gadżety? Najlepiej opuść pokój: „Wyniki za pierwszą połowę roku odzwierciedlają rozpoczęcie wieloletniej inwestycji w nasz program transformacji strategicznej, szereg czynników zewnętrznych i nasze ostrożne podejście do ryzyka”.

Wiesz, że kiedy dyrektor wykonawczy umieszcza swoje imię na czymś takim, siedzi na parującym kupie psiego doo.

Bostock musi być szczególnie bolesny w tej sytuacji. Ogólne wyniki banku były widoczne w kontekście niskich stóp procentowych w całej Europie. Sprawiają, że bankom trudno jest zarabiać pieniądze, a kilka lat temu miały miejsce jednorazowe trafienia związane z przejęciem.

Jednak rozrastające się imperialne firmy z Ameryki Łacińskiej pomogły rozweselić, dostarczając solidnych wyników, a akcje cieszyły się skromnym rajdem po trudnych dniach.

Więc co jest nie tak w Blighty? Jednym słowem rywalizacja. Rynek kredytów hipotecznych jest w trakcie jednej z jego okresowych wojen cenowych, która szkodzi wynikom Santander.

W odpowiedzi Bostock powiedział, że bank „nadal inwestuje w naszą działalność, aby wzmocnić naszą pozycję konkurencyjną i poprawić wydajność, co zaowocowało dodatkowymi strategicznymi kosztami transformacji”.

Tak. Więcej doggy doo. Ma na myśli to, że Santander stara się chronić swoją pozycję na rynku i pokonać burzę. Zamyka także oddziały i odkłada ludzi. To kosztuje, a więc te „dodatkowe koszty transformacji”.

Ciekawe będzie, jak to widać w nadchodzących liczbach od innych brytyjskich kredytodawców. Brytyjski rynek bankowy potrzebuje więcej tego rodzaju konkurencji, a nie mniej. Zawsze obserwuję marżę odsetkową netto bankowca detalicznego Lloydsa, kiedy raportuje. Systematycznie rośnie pomimo tych niskich stóp procentowych.

Na właściwie konkurencyjnym rynku, który nie powinien się dziać.

Gdyby cena pożyczkodawców stawała się nieco bardziej zaciekła, to pogodzenie się z bardziej ekstrawaganckim stylem Bostocka od jego rówieśników byłoby tego warte.

Konsumenci zazwyczaj najlepiej uderzaliby, podczas gdy żelazo jest gorące, ponieważ te rzeczy zwykle nie trwają. Niestety, możesz łatwo zrozumieć, dlaczego niektórzy mogą być niechętni. Posępny rząd konserwatywny udowadnia, że ​​tak, możliwe jest, aby zgłębić niższą głębokość niż ktokolwiek kiedykolwiek wyobrażał sobie nad Brexitem. Bozo Boris, bez groźby zawarcia umowy, gubi się nad wszystkim.

Bostock o tym wspomniał. Najwyraźniej bank przygotowuje się, co pokazuje, że nie jest tak głupi jak jego słowa mogą sprawić, że będzie wyglądał.

.

[ad_2]

Source link