Spuścizna Wigan Shaun Wane wykracza poza szlachetny metal – ale to nie powstrzyma go przed wyginięciem na wysokości

Spuścizna Wigan Shaun Wane wykracza poza szlachetny metal - ale to nie powstrzyma go przed wyginięciem na wysokości



Shaun Wane nie cieszy się z tego. Ani trochę.

"To dla mnie niewygodne", mówi w pewnym momencie. "Czuję się swobodnie rozmawiając o zespole, treningu, rugby. Nie znajduję się w mojej strefie komfortu. "

Po raz pierwszy widzisz, trener Wigan jest zmuszony rozmawiać o swoim najmniej ulubionym przedmiocie: o sobie.

To jego ostatni tydzień w pracy, koniec 30-letniego związku z jego klubem z dzieciństwa: najpierw jako gracz, potem jako zwiadowca, potem jako trener akademii, a przez ostatnie siedem lat jako główny trener. Został wychowany 200 metrów od tego, co teraz jest DW Stadium, po raz pierwszy oglądał je, gdy miał cztery lata, a 14-latek. "Jest we krwi", mówi. "Nie potrzebuję uznania. Nie potrzebuję wielkich fanfarów, ani takich rzeczy. Potrzebuję tylko prawdziwych ludzi ligi rugby, aby zrozumieć, że wykonałem przyzwoitą pracę. "

Tak czy inaczej, wyczujesz, będą łzy. Zwycięstwo ponad Warrington Wolves w sobotę Wielki finał byłby odpowiednim posłaniem dla trenera, który nadzorował najbardziej udaną epokę Wigan od czasów swojej świetności lat 90. "Nie będziemy mówić o czymś takim", mówi zdecydowanie. "To kawałek trawy, gra w rugby, a chodzi o to, by skupić się na tym, co nam się podoba. Ja wychodzę i Sam [Tomkins] Odejście nie jest tak ważne. "

Po raz piąty od sześciu lat poprowadził Wigan na Old Trafford i po raz trzeci Warrington jest przeciwnikiem. Zwycięstwo w półfinale w ostatni weekend nad Castleford zachowało rekord Wane w zdobywaniu trofeum lub osiągnięciu Wielkiego Finału o każdej porze roku, w którym dowodził.

Ale dziedzictwo Wigan's Wigan wykracza poza cenny metal. Chodzi o kariery, które stworzył, o zespoły, które wykreował, i młodych graczy, których ścigał: Tomkinsa, Josha Charnleya, Michaela McIloruma, George'a Williamsa, Joe Burgessa, Dom Manfrediego, Olivera Gildarta. Zapewnienie dzieciom akademii szansy, jak mówi, jest najbardziej przyjemną częścią pracy.

Wane wykształcił imponującą spuściznę w Wigan, która wykracza poza metale szlachetne (Getty)

Wszystko to rodzi bardzo istotne pytanie: dlaczego właściwie odchodzi? To była decyzja oszołomiona Super League kiedy ogłoszono to w maju tego roku, i nic w postawie Wane'a ani Wigan nie sugeruje odejścia od narzędzi, jakiegokolwiek spadku motywacji czy energii. Zawsze były niejasne pomruki na temat jego stylu gry: uporządkowany, bezkompromisowy, nie zawsze strasznie atrakcyjny. Ostatni sezon, kończący się rozczarowującym szóstym miejscem, był dla niego kolejnym czarnym znakiem.

I tak na pewnym poziomie zarówno klub, jak i trener mogli poczuć, że posunęli się tak daleko, jak mogli razem. "Czułem się tak, jakbym widział mój dzień", mówi teraz. "Czas na zmiany w klubie. Jest kilku graczy w Wigan, którzy nigdy nie byli trenowani przez nikogo innego. Więc pomyślałem, że nadszedł czas, abym zrobił coś innego w moim życiu. "

Mimo to następny ruch Wane'a – zmiana kodów – był kolejną niespodzianką. Jego przyjaciel Gregor Townsend, główny trener drużyny rugby w Szkocji, zaprosił go do jednego lub dwóch dni pracy w tygodniu, a wraz z korporacyjnym przemówieniem i firmą budowlaną, którą on prowadzi, to powinno go na razie wystarczająco zająć. W czerwcu pozwoli sobie na odpust, z którego nie korzysta od 15 lat: letnie wakacje.

Tymczasem Wigan odważnie wkracza w nową erę. Były zawodnik i trener reprezentacji Papui Nowej Gwinei, Adrian Lam, przejmie dowództwo na sezon 2019, a legenda Wigan, Shaun Edwards, przejęła w 2020 roku. Jak Wane będzie się budzić w niedzielę rano, wiedząc, że jego czas się podniósł? Że jego ukochany Wigan jest teraz kimś innym?

Wane jest związany z klubem od 30 lat (Getty)

"Myślałem o tym i to jest denerwujące" – mówi. "To będzie okropne. Straszny. Nie czekam na to, ale będę musiał to zrobić. Będę dalej obserwować Wigan, oglądam ligę rugby. Ci gracze są moimi kumplami. Chodzę na ich chrzty, na wesela, na urodziny. Więc jeśli chodzi o gry, po prostu popijam kufel, ciesząc się grą jak wszyscy inni. "

Jego najlepszy moment w zarządzaniu? Został mistrzem świata w walce przeciwko Cronulla Sharks w zeszłym roku. "Zrobić to przed naszymi własnymi fanami, przeciwko bardzo dobrej drużynie z czterokrotnością naszego pułapu wynagrodzenia …" Jego najgorsze? Zeszłoroczny finał Challenge Cup przeciwko Hull, porażka 18-14 z powodu przegranej. "Ta próba odrzucona w ostatniej sekundzie … to było trudne."

Ale ogólnie wspomnienia są szczęśliwe. "Kiedy dostałem tę pracę, powiedziałem, że to moja wymarzona praca i nadal czuję się tak samo" – mówi. "Myślę, że zrobiłem OK. Poprawiłem zespół, wygraliśmy rzeczy. Mamy dobre dzieci. Nasza kultura jest dobra. Faceci szanują. "

Przede wszystkim czujesz, że Wane jest jednym z tych facetów, którzy po prostu dostaje Wigan. Kto rozumie jego dziedzictwo, jego etos, pazerną żądzę trofeów i wysokie oczekiwania, jakie stawiają na nim fani. Przez 30 lat był to jego dzień i jego noc, jego śniadanie, lunch i kolacja. "Nigdy nie sądziłem, że to się skończy", przyznaje w końcu. "Ale cieszę się, że zakończyliśmy to w tym tygodniu. Aby wygrać na Old Trafford jako zwycięzca: to mi wystarczy. "

Śledź niezależny sport na Instagramie, aby obejrzeć najlepsze zdjęcia, filmy i opowiadania z całego świata sportu.

.



Source link