Sprzedaż pojazdów elektrycznych wzrosła o 144 procent, ponieważ popularność samochodów z silnikiem Diesla spada

Sprzedaż pojazdów elektrycznych wzrosła o 144 procent, ponieważ popularność samochodów z silnikiem Diesla spada



Na kryzysowym rynku nowych samochodów sprzedaż pojazdy elektryczne wzrósł o 144 procent w 2019 r., podczas gdy modele z silnikiem Diesla kontynuowały gwałtowny spadek popularności obserwowany w ostatnich latach. Ogólny, Brexit niepewność, słabe zaufanie konsumentów i przedsiębiorstw oraz powolny ogólny wzrost gospodarczy pomogły obniżyć sprzedaż nowych samochodów.

Wstępne dane sugerują spadek o około 2,3 procent w 2019 r., Do 2,3 miliona sztuk.

Według Towarzystwa Producentów i Sprzedawców Silników, głównego organu branżowego, sprzedaż nowych samochodów spadnie ponownie w 2020 r., Choć o mniej niż wcześniej prognozowano, a tempo spadku spowolni – kolejne 20% do 2021 r.

Olej napędowy jest głównym czynnikiem na obecnym rynku – spadek o 21,8 procent w ubiegłym roku, ponieważ wielu potencjalnych klientów po prostu odkłada kupowanie nowych, dopóki nie będą mieli większej jasności co do przyszłego opodatkowania i regulacji diesli.


Mike Hawes, dyrektor naczelny SMMT opisał to jako kolejny „niespokojny 12 miesięcy”, w którym branża stoi przed tymi samymi trudnymi wyzwaniami.

Jako jedna z niewielu jasnych cech w ponurej scenie, rosnąca akceptacja i popularność samochodów wyłącznie elektrycznych i wyróżnia się jako trend, który powinien pomóc, choć w skromny sposób, rządowi osiągnąć cele Emisje CO2.

Jednak samochody wyłącznie elektryczne, napędzane wyłącznie akumulatorami, nadal stanowią jedynie około 38 000 sprzedaży, czyli 1,6% z łącznej liczby ponad 2 milionów; mniej niż połowa sprzedaży osiągniętej przez Ford Fiesta, wciąż najlepiej sprzedający się w Wielkiej Brytanii.

Sprzedaż samochodów elektrycznych musiałaby osiągnąć około 600 000, aby spełnić obecne cele w zakresie emisji spalin. Co więcej, emisje CO2 faktycznie wzrosły, częściowo z powodu spadku sprzedaży oleju napędowego, a częściowo z powodu mody na SUV-y. Chociaż olej napędowy jest obecnie postrzegany jako brudniejsze paliwo niż benzyna, mniej paliwo kopalne jest spalany na milę przez samochód z silnikiem Diesla w porównaniu do samochodu napędzanego benzyną, dlatego też uważa się go za bardziej ekologiczny.

W przypadku elektryki poprawiony zasięg między ładunkami – w wielu przypadkach ponad 250 mil – plus szerszy asortyment stosunkowo niedrogich modeli elektrycznych i niektóre ulgi podatkowe zmieniają postawy społeczne.

Zupełnie nowa Toyota Prius Hybrid jest prezentowana podczas konferencji prasowej w Japonii (Getty)

W 2020 r. Pojawią się nowe modele czysto elektryczne głównego nurtu (tj. Nie hybrydy benzynowo-elektryczne) między innymi z Vauxhall, Peugeot, Mini, Smart, Volvo i VW, podczas gdy koreańskie marki Kia i Hyundai nadają tempo osiągnięciom technicznym .

Hybrydy benzynowo-elektryczne, takie jak Toyota Prius, również miały dobry rok – wzrost o piąte miejsce, co stanowi 4-procentowy udział w rynku. Wydaje się, że oni również czerpią korzyści z ciągłego luzu wobec oleju napędowego. Chociaż samochody z silnikiem Diesla są nadal opłacalną opcją dla wielu kierowców o większych przebiegach, VW Skandal „dieselgate”, problem wizerunkowy i niepewność co do opodatkowania lub zakazu władz publicznych spowodowały załamanie popytu. Tylko co czwarty sprzedany nowy pojazd ma silnik wysokoprężny, w porównaniu do około pół roku temu.

W sprawie Brexitu SMMT po raz kolejny podkreśliło znaczenie bezproblemowego handlu i miejsc pracy zależnych od produkcji pojazdów w Wielkiej Brytanii; ale powiedz, że jeszcze się nie spotkali Andrea Leadsom, Sekretarz Stanu ds. Biznesu, Energetyki i Strategii Przemysłowej, ponieważ została powołana w lipcu ubiegłego roku.

SMMT wskazał również, że sprostanie istniejącym emisjom CO2 po Brexicie może być trudniejsze, ponieważ producenci samochodów nie będą już mogli korzystać ze sprzedaży mniejszych pojazdów w innych krajach UE, aby utrzymać swoje średnie wartości CO2 na niskim poziomie. Niektóre marki lub modele stałyby się wówczas nieopłacalne na rynku brytyjskim, ograniczając wybór konsumenta, powiedzmy, w samochodach wykonawczych lub sportowych o wysokich osiągach.

.



Source link