Sonda Nasa Voyager 2 wystrzelona w przestrzeń międzygwiezdną daje pierwsze odkrycia po opuszczeniu Układu Słonecznego

Sonda Nasa Voyager 2 wystrzelona w przestrzeń międzygwiezdną daje pierwsze odkrycia po opuszczeniu Układu Słonecznego



Pierwsze ustalenia z Nasa„s Voyager 2podróż w przestrzeń międzygwiezdną została ujawniona, gdy pionierski statek kosmiczny opuścił Układ Słoneczny.

Podróżnik 2 podróżował przez wszechświat po tym, jak został zestrzelony z Ziemi 42 lata temu, tuż przed swoim bliźniakiem Voyager 1. Od tego czasu oddalał się od Ziemi, a prawie dokładnie rok temu minął z ochronnej bańki Słońca i w przestrzeń międzygwiezdną.

Gdy tak się stało, stał się dopiero drugim w historii stworzonym przez człowieka obiektem, który podróżował poza granice wpływów Słońca i znalazł się w „ośrodku międzygwiezdnym”. Jego rodzeństwo Voyager 1 zrobiło to sześć lat wcześniej, ponieważ porusza się szybciej.

Naukowcy ujawnili teraz, czego nauczyli się z tej misji, w najdalsze zakątki naszego kosmicznego sąsiedztwa.

W serii artykułów opublikowanych w czasopiśmie Nature Astronomy naukowcy potwierdzili podróż statku kosmicznego do „przestrzeni między gwiazdami”, odnotowując „ostateczny skok” gęstości plazmy – złożonej z naładowanych cząstek i gazu – w przestrzeni międzygwiezdnej .

Zdaniem naukowców skok ten został wykryty przez jeden z instrumentów na Voyager 2 i jest dowodem na to, że sonda wędruje „od gorącej plazmy o charakterystycznej charakterystyce wiatru słonecznego do chłodnej plazmy międzygwiezdnej o większej gęstości przestrzeń".

Naukowcy dodają, że jest on podobny do skoku gęstości plazmy, którego doświadcza Voyager 1, gdy przechodzi on w przestrzeń międzygwiezdną.

Między innymi astronomowie chcą lepiej zrozumieć, w jaki sposób wiatry słoneczne – strumień cząstek ładunku wychodzących ze Słońca – oddziałują z wiatrami międzygwiezdnymi – złożonymi z cząstek innych gwiazd.

Dr Edward Stone, profesor fizyki w California Institute of Technology i były dyrektor Nasa Jet Propulsion Laboratory, powiedział: „Próbujemy zrozumieć naturę granicy, w której zderzają się te dwa wiatry”.

Astronomowie uważają, że podróże sond – wraz z ich różnymi celami misji i trajektoriami – dają „cenne wskazówki” dotyczące struktury heliosfery – ogromnej bańki obejmującej Słońce i Układ Słoneczny.

Bill Kurth, naukowiec z University of Iowa i jeden z autorów badań, powiedział: „Oznacza to, że heliosfera jest symetryczna, przynajmniej w dwóch punktach, w których przecinał się statek kosmiczny Voyager”.

W jednym z artykułów naukowcy sugerują, że ośrodek międzygwiezdny w pobliżu heliopauzy jest gorętszy niż oczekiwano, a jego temperatura wynosi około 30 000–50 000 K (29 000–49 000 ° C).

W innym badaniu inny zespół zgłosił obecność warstw „po obu stronach heliopauzy”.

Podczas gdy naukowcy byli świadomi wewnętrznej warstwy, obecność zewnętrznej warstwy stała się widoczna dopiero po przekroczeniu przez Voyager 2 przestrzeni międzygwiezdnej.

Naukowcy twierdzą, że dowody zebrane przez obie sondy pokazują, że ośrodek międzygwiezdny wraz z heliopauzą i międzygwiezdnymi polami magnetycznymi „tworzą złożony wzajemnie powiązany układ dynamiczny”.

Wędrowcy zostali początkowo wysłani do badania planet zewnętrznych, w tym Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna, ale potem kontynuowali.

Mimo że udało im się wydostać z bańki Słońca, astronomowie twierdzą, że podróżnicy nadal znajdują się w Układzie Słonecznym, ponieważ rozciąga się na zewnętrzną krawędź chmury Oort – zawierającej lód wodny, amoniak i metan – która otacza Słońce.

Dr Stone powiedział, że plutonowe źródła energii rzemieślniczej ostatecznie przestaną dostarczać prąd, w którym to momencie ich instrumenty i ich nadajniki umrą.

Dodał: „W ciągu najbliższych pięciu lat możemy nie mieć wystarczających instrumentów naukowych, aby zasilać go dłużej”.

Dr Kurth uważa, że ​​obaj Podróżnicy „przetrwają Ziemię”, dodając: „Są na swoich orbitach wokół galaktyki przez pięć miliardów lat lub dłużej.

„A prawdopodobieństwo, że wpadną na coś, wynosi prawie zero”.

Dodatkowe sprawozdania agencji

.



Source link