Skandal ze znęcaniem się: Theresa May obiecuje "BARDZO pełną odpowiedź" | Polityka | Aktualności

Skandal ze znęcaniem się: Theresa May obiecuje "BARDZO pełną odpowiedź" | Polityka | Aktualności

[ad_1]

Premier przedstawił swoje pierwsze publiczne komentarze na temat raportu Dame Laura Cox QC, w którym ujawniono kulturę, w której upowszechniano upokarzanie i nękanie pracowników przez mniejszość parlamentarzystów i pracowników Domu.

Dame Laura zasugerowała, że ​​starsze kierownictwo Izby Gmin, w tym biuro przewodniczącego Johna Bercowa, powinno ustąpić, ponieważ nie mogły one wprowadzić wymaganych radykalnych zmian.

Pan Bercow – który sam został zmuszony do odmowy znęcania się personelu – był dziś na dzisiejszym posiedzeniu przewodniczącego, by przewodniczyć jak zwykle pytaniom premiera, ale nie wspomniano o nim.

Poseł ds. Pracy Teresa Pearce powiedziała premierowi o wyborcy w Erith i Thamesmead, którzy przybyli, aby zobaczyć się z nią w związku z molestowaniem seksualnym w pracy przez kolegę.

"Mimo wielu miesięcy spotkań z HR i kierownictwem liniowym, traktowano ją jak problem, a nie ofiarę" – powiedziała premierowi Pearce.

"Czy możesz mi doradzić, co mogę zrobić, aby pomóc swojemu wyborcy wrócić do pracy i poczuć się bezpiecznie – kiedy jej pracodawcą jest ten dom?" – zakończyła pani Pearce, wywołując sapnięcia od innych posłów.

Pani May odpowiedziała: "Ważne jest, aby każdy był traktowany z godnością i szacunkiem w miejscu pracy.

"Nie ma miejsca na zastraszanie, molestowanie seksualne lub wykorzystywanie w żadnym miejscu pracy, które obejmuje ten Parlament.

"Jestem pewien, że wszyscy jesteśmy bardzo zaniepokojeni raportem, który dała Laura Cox.

"Pracowaliśmy nad tą kwestią, mam nadzieję, że będzie bardzo poważna, bardzo pełna odpowiedź i właściwa odpowiedź na sprawozdanie.

"To powinno martwić nas wszystkich, a to, co chcę zobaczyć, to sytuacja, w której twój członek może przyjść do pracy w tej Izbie, być traktowany z godnością i szacunkiem, a nie być obiektem zastraszania, molestowania lub znęcania się".

Biuro Jeremy'ego Corbyna później zdystansowało lidera z wyższych posłów do spraw pracy, którzy bronili rzekomo anty-Brexitu, pan Bercow z Torysa, wzywając go do odejścia.

Niektórzy sugerują, że prześladowanie jest równoważone potrzebą utrzymania doświadczonego Mówcy, aby pomóc im w kwestionowaniu ustawodawstwa i głosów rządu w sprawie Brexitu.

Należą do nich minister spraw zagranicznych Shadow Emily Thornberry, która powiedziała, że ​​powiedziano jej, że pan Bercow był "dobrym Mówcą" i nie uważała, że ​​tak niepewny czas w Brexit był czasem, by go zastąpić.

Rzecznik Corbyna powiedział: "Opinia Jeremy'ego jest taka, że ​​kwestia Brexitu oraz kwestia nękania, molestowania i wykorzystywania w Parlamencie lub jakimkolwiek miejscu pracy są całkowicie oddzielne i nie należy ich mylić w żaden sposób."

Pani Thornberry wyjaśniła, że ​​wyrażała "osobisty pogląd", dodał: "To nie jest pogląd Jeremy'ego i nie jest to pogląd przywódców laburzystów".

Jednak wybór marszałka był sprawą posłów, a nie liderów partii.

[ad_2]

Source link