Skandal z przekupstwem w amerykańskim college'u grasuje tych, którzy nie trafili

Skandal z przekupstwem w amerykańskim college'u grasuje tych, którzy nie trafili

[ad_1]

(Reuters) – Skandal z łapówkarstwem w Stanach Zjednoczonych wywołał niepokój i furię wśród rodziców, studentów i ekspertów ds. Rekrutacji, ponieważ bezprecedensowe śledztwo kryminalne zwraca uwagę na przywileje przyznane bogatym Amerykanom.

Media gromadzą się przed budynkiem federalnym Edwarda R. Roybala, gdzie oskarżeni biorą udział w pierwszym przesłuchaniu w sprawie o ściąganie haraczy z powodu rzekomo oszukańczego przyjęcia dzieci do elitarnych uniwersytetów w centrum Los Angeles, Kalifornia, USA, 12 marca 2019 r. REUTERS / Mike Blake

Hollywoodzcy aktorzy i dyrektorzy biznesowi należą do 50 osób oskarżonych o udział w największym skandalu rekrutacyjnym w historii USA, który polegał na zdobywaniu studentów na elitarnych, wysoce selektywnych uniwersytetach poprzez płacenie łapówek i oszukiwanie procesu rekrutacji.

Zwykli Amerykanie nie byli rozbawieni.

„Przez cztery lata pracowałem nad swoim tyłkiem, próbując sprawić, żebym wyglądał naprawdę dobrze, studiowałem dwie godziny tygodniowo na SAT (egzamin wstępny) i zdobywałem wszystko Jak na moich zajęciach” – powiedział Connor Finn, 18 lat, senior w John Marshall High School w Los Angeles. „A potem fakt, że ludzie płaciliby po prostu setki tysięcy dolarów i bez ciężkiej pracy, wcale nie jest satysfakcjonujący” – powiedział.

Ojciec Finna, Michael, powiedział, że nastolatek złożył podanie do kilkunastu uniwersytetów, w tym University of California w Los Angeles (UCLA), gdzie zapisała się córka jednej pary oskarżonej o skandal. Connor wciąż czeka na odpowiedź, powiedział ojciec.

Dan Raffety, doradca uniwersytecki w szkole przygotowawczej Elgin Academy w pobliżu Chicago, powiedział, że ma studenta z doskonałymi ocenami, doskonałymi wynikami egzaminów wstępnych i życiorysem pełnym zajęć pozalekcyjnych, którym odmówiono wstępu do Georgetown.

Powiedział, że rozgniewał się na myśl, że akademicko zasłużeni studenci mogą stracić miejsce na oszustów.

DOSTĘP DO MOCY

Oprócz doskonałości akademickiej elitarne szkoły oferują swoim absolwentom dostęp do sieci osób będących u władzy.

„W pewnym momencie tak naprawdę nie chodzi o edukację. Chodzi o próbę uzyskania dostępu – powiedział Rafferty.

Wiele elitarnych uniwersytetów preferuje kandydatów „starszych”: dzieci tych, którzy wcześniej uczęszczali. W innych przypadkach główne dary finansowe, w tym wielomilionowe darowizny na budowę budynków na terenie kampusu, torują drogę uprzywilejowanym. Obie praktyki są legalne.

Konkurencja może być jednak ostra i niesprawiedliwa nawet dla osób uprzywilejowanych.

Pewien zamożny rodzic z Massachusetts powiedział, że jego syn ma doskonałe kwalifikacje, ale nadal odmówiono mu wstępu na Ivy League Brown University, nawet po tym, jak rodzina wydała tysiące dolarów na korepetytora, aby poprawić wyniki egzaminu na chłopca.

W międzyczasie powiedział, że studenci, których uważał za mniejsze talenty akademickie, zyskali przewagę, chodząc do prywatnych szkół przygotowawczych, których model biznesowy polega na wprowadzaniu studentów na elitarne uniwersytety.

„To dynamicznie rozwijający się biznes, ponieważ rodzice są najdoskonalszym celem na świecie. Zapłacą i zrobią wszystko dla swoich dzieci. A to (skandal) jest przykładem rzeczy, które poszły nie tak ”, powiedział ojciec, który poprosił o zachowanie anonimowości, aby mógł mówić swobodnie.

Jego syn zdecydował się pozostać w szkole publicznej i skończył na Tufts University, wysoko ocenianej szkole, która jednak nie ma prestiżu w Ivy League.

SZUKASZ RÓŻNORODNOŚCI, ZBYT

Najlepsi uniwersyteccy mają tak dużo wykwalifikowanych kandydatów, że mogą ograniczyć swoich kandydatów do najlepszych studentów z doskonałymi wynikami egzaminów wstępnych, mówią eksperci.

Szukają także różnorodności, akceptując wysoko postawionych biednych i mniejszościowych uczniów, którzy nie mogą sobie pozwolić na wykładowców i trenerów.

„Ten skandal, większość ludzi zgodziłaby się z tym, jest niedorzeczny” – powiedziała Natasha Kumar Warikoo, profesor edukacji na Harvardzie i autorka „The Diversity Bargain”, która bada, jak studenci elitarnych uniwersytetów postrzegają akcję afirmatywną.

„Ale poza tym nie mamy konsensusu w Stanach Zjednoczonych na temat tego, czym jest sprawiedliwość” – dodała.

21-letnia studentka UCLA, Sandy Situ, powiedziała, że ​​skandal zmusił ją do zastanowienia się nad trudną walką dla tych, którzy nie mogą uczęszczać do wybranych przez siebie szkół.

„Myślę o środkach, które zostały im odebrane, o szansach, że mogli osiągnąć coś lepszego, o wszystkich ludziach, którzy zostali odwróceni za ludzi, którzy mogliby po prostu wpaść”, powiedział Situ. „Co za smutny moment dla Ameryki”.

Raportowanie Daniela Trotty; dodatkowe sprawozdania Alexa Dobuzinskisa i Rollo Rossa; montaż: Bill Tarrant i Rosalba O'Brien

.

[ad_2]

Source link