Russell podąża śladami Butta

Russell podąża śladami Butta


LONDON (Reuters) – George Russell podąży śladami Jensona Buttona, gdy 20-letni Brytyjczyk zadebiutuje w wyścigu Formuły 1 Williams w przyszłym roku, ale z większym doświadczeniem niż jego obecnie emerytowany mistrz świata, który miał tego samego rodaka wiek.

Williams ogłosił w piątek ogłoszenie, w końcu pozwalając liderowi mistrzostw Formuły 2 otwarcie mówić o emocjach, które musiał powstrzymać od ubiegłorocznego Grand Prix Rosji.

"Starałem się nie zachowywać zbyt zadowolonym z siebie", powiedział w wywiadzie dla agencji Reuters.

Russell, który skończył 21 lat w lutym, jest gorącą posiadłością i przybywa z powodzeniem o sukcesie tak długo, jak Hangar prosto Silverstone'a.

Można śmiało powiedzieć, że jest bardzo podekscytowany startowaniem z jednym z wielkich zespołów brytyjskiego sportu motorowego, choć obecnie przeżywa trudne czasy, podobnie jak Button w 2000 roku.

"To absolutnie niewiarygodne," powiedział.

"Znam bardzo wiele na temat historii Formuły 1 i oglądałem wiele wyścigów z lat 80. i 90., a kiedy ostatnio jeździłem do Williamsa i chodziłem tam, widząc wszystkie te samochody, miałem ogromny uśmiech na mojej twarzy.

"Widząc samochody (Keke) Rosberg z powrotem od 82 i (Nigel) Mansell i (Alain) Prost samochód. Aby zobaczyć, jak wszystko rozwijało się przez te wszystkie lata, uwielbiałem to. Bycie częścią tego zespołu jest absolutnie fantastyczne. "

STRING TYTUŁÓW

Button, mistrz 2009 z Brawn GP (obecnie Mercedes), pochodził prosto z brytyjskiej Formuły 3, ale urodzony w King's Lynn Russell zebrał szereg tytułów juniorskich w drodze do góry.

Brytyjski i europejski mistrz kart gokartów, zdobył tytuł BRDC 2014 w klasie czwartej jako rekordzista i emulowany Button jako zwycięzca prestiżowej nagrody McLaren Autosport BRDC.

W zeszłym roku wziął udział w mistrzostwach GP3 w swoim debiutanckim sezonie i, z wyjątkiem katastrofy, z pewnością zwróci uwagę na tytuł F2 za pierwszym podejściem.

To stawia go w tym samym stopniu co Nico Rosberg i Lewis Hamilton, obaj zwycięzcy GP2, a także ubiegłoroczny mistrz F2 Charles Leclerc, który jest już związany z Ferrari.

Russell jest także rezerwą dla mistrzów Mercedesa, z którymi ma długoterminowy kontrakt i brał udział w piątkowych sesjach treningowych dla Force India.

"Czuję się w 100% gotowy", powiedział. "Formuła 1 była moją życiową ambicją i marzeniem, aby w końcu móc skorzystać z tej okazji, zdecydowanie nie zamierzam brać tego za pewnik".

Williams, zwycięzca tytułów więcej konstruktorów (dziewięć) niż ktokolwiek inny niż Ferrari, są cieniem zespołu, w którym byli zdominowani przez rodaka Mansella w 1992 roku lub Damon Hill zdobył tytuł w 1996 roku.

Ostatnie i mając zaledwie siedem punktów z 17 wyścigów, wyprodukowali jeden z najgorszych samochodów w swojej historii, ale Russell nie był zainteresowany.

"Williams zajął piąte miejsce w kategorii konstruktorów w zeszłym roku i trzecie (w 2015 r.), Więc kto wie, co może przynieść w przyszłym roku" – powiedział.

"Nie sądzę, aby jakaś drużyna mogła być pewna swoich osiągnięć. Możemy to ocenić dopiero od marca, ale kluczową rzeczą dla mnie i zespołu jest to, że dobrze się rozwijamy. Nie ma znaczenia punkt wyjścia, ale gdzie kończymy. "

Umowa jest wieloletnia, a Russell planuje zostać, co również przemawiało do Williamsa.

Wysoko oceniany francuski kierowca, Esteban Ocon, również wspierany przez Mercedesa, ale stracił swoją siedzibę Force India, teraz zespół jest pod nowym przywództwem, był również powiązany z Williams, ale to byłaby opcja krótkoterminowa.

"Z punktu widzenia Williamsa, chcą pewnej konsekwentnej realizacji i myślę, że sama chęć bycia z nimi przez kilka lat jest czymś, z czym się zjednoczyli" – powiedział Russell.

Zawsze uważał, że szansa nadejdzie, jeśli będzie wygrywał i utrzymał ten pogląd mimo spekulacji, że Williams może wybrać raczej kierowcę, który przynosi fundusze, niż sam talent.

"Nie martwiłem się, byłem skoncentrowany na swojej własnej pracy i wiedziałem, że nadejdzie, jeśli będę wygrywał" – powiedział.

"Myślę, że to wspaniale, że kierowcy, którzy występują, są uważani za te możliwości i słusznie."

Reportaż Alana Baldwina, montaż autorstwa Toby'ego Davisa

.



Source link