Recenzja Grincha: zachwycająca w częściach i wyrażona ogromnym vimem przez Benedict Cumberbatch

Recenzja Grincha: zachwycająca w częściach i wyrażona ogromnym vimem przez Benedict Cumberbatch



Dir: Yarrow Cheney, Scott Mosier; Dźwięk wypowiedziany przez: Benedict Cumberbatch, Angela Lansbury, Pharrell Williams, Rashida Jones, Kenan Thompson. Cert U, 90 min

Nowa animowana funkcja Grinch to idealny świąteczny film – więc dlaczego wydany na początku listopada jest trochę tajemniczy. "Nigdy nie jest za wcześnie, aby być rozdrażnionym przez Święta Bożego Narodzenia", tak samo hasło na plakacie uzasadnia jego wczesne przybycie. Jest to wierna adaptacja opowiadania Dr Seuss, ale została spopularyzowana przez wiele elementów, których można oczekiwać od Illumination Entertainment, zespołu za Minionki, Sekretne życie zwierząt domowych, Śpiewać et al.

Nowy film jest zachwycający w części, choć zuchwałe widzowie mogą czuć się tak negatywnie, jeśli chodzi o jego nieokiełznany sentymentalizm, ponieważ jego główna bohaterka odnosi się ogólnie do obchodów świąt Bożego Narodzenia.

Grinch (dźwięczny z ogromnym vimem Benedict Cumberbatch) po prostu nie może znieść świąt. Jest futrzastym, zielonym, przypominającym gargulce stworzeniem, które rozpyla pod pachą "Mold Spice" i spożywa o wiele za dużo fast foodów. Mieszka wysoko na górze ze swoim wiernym psem Maxem jako towarzyszem i patrzy z niesmakiem na święta Bożego Narodzenia w Whoville. Jego serce jest "dwa rozmiary za małe", aby mógł czerpać przyjemność z sezonowych uroczystości.

Rozkoszując się zapasowym jedzeniem, Grinch zmuszony jest zejść ze stoku do Whoville, aby zaopatrzyć się w świeże przysmaki. Jego podróż to jedna z komicznych atrakcji filmu. On i Max bardzo starają się unikać mieszkańców miasta, którzy zajęci są dekorowaniem. Jego najbardziej żółć jest zarezerwowana dla Bricklebaum (wyrażonego przez Kenana Thompsona), nieubłaganie wesołej postaci, która próbuje uściskać wszystkich w zasięgu wzroku i bardzo poważnie traktuje dekret burmistrza, że ​​Boże Narodzenie powinno być "trzy razy większe".

Podczas swojej podróży do miasta Grinch rozprzestrzenia nędzę, gdzie tylko się da, i czerpie złośliwą przyjemność z sabotowania prób kupowania świątecznych potraw przez innych kupujących. Cumberbatch zagrywa go ze skandalicznym amerykańskim zacięciem. On jest Scrooge historii. Naprzeciw niego, wspaniałemu komiksowi, ma na sobie Cindy Lou Who (Cameron Seely), pucołowata, ukochana, anielska dziewczynka poświęcona przepracowanej mamie, Donnie Lou (Rashida Jones). Cindy Lou jest zdesperowana, aby wytropić Świętego Mikołaja, by poprosić go o pomoc dla matki.

Benedict Cumberbatch głosy Grinch z niesamowitym vimem (AFP/ Getty)

Chociaż widzimy, jak Grinch walił w klawiaturę organów z ogromnymi, postrzępionymi rurami, Upiór w operzew stylu i złośliwie nachmurzony ze swojej grzędy wysoko w górach, nigdy nie wydaje się tak odrażający jak to wszystko. Jego pies Max i śliniący się renifer, Fred, nie trzymałby się, gdyby był źródłem wszelkiego zła. Jest bardziej mumiarzem podobnym do Victora Meldrew, niż szatańskim tyranem. Kiedy decyduje się "ukraść Boże Narodzenie", nieumyślnie przypomina mieszkańcom, że uroczystości są czymś więcej niż prezentami.

Grinch jest opowiadane przez zawsze radosnego Pharrell Williamsa (za nominowanym do Oskara utworem "Happy", który został użyty w Despicable Me 2). Ma czcigodną Angelę Lansbury wykonującą pracę głosową dla burmistrza Whoville'a. Dodatkową gratką jest to, że film jest nowy Stwory krótki, w którym dwa z gumowatych, bulgoczących żółtych stworzeń służą czasowi na łańcuchowym gangu. Nie ma tu niczego, czego by nie polubić – poza tym, że film pojawił się w kinach co najmniej miesiąc za wcześnie.

.



Source link