Recenzja albumu Dave, Psychodrama: Młody raper jest figurą dla obiecującego pokolenia

Recenzja albumu Dave, Psychodrama: Młody raper jest figurą dla obiecującego pokolenia



Dave, Psychodrama

★★★★★

Ludzie, którzy nie znają urodzonego w Streatham rapera, Dave często reagują na jego pozornie "zwyczajne" imię ze zmarszczonym czołem, zawijanym wargą: "Jaki artysta nazywa się sobą Dave? ". Posłuchaj jego debiutanckiego albumu, Psychodrama, a przekonasz się, że nie ma w nim nic normalnego. W wieku 20 lat, urodzony w Dave David Orobosa Omoregie, wydał właśnie jeden z najbardziej przemyślanych, poruszających i niezbędnych albumów w 2019 roku.

Koncepcja dla Psychodrama pochodził z rozmów z jednym z jego starszych braci, który ma terapię podczas odbywania dożywocia w więzieniu. W "Dramacie" Dave w rzeczywistości używa słów swojego brata, aby sformułować słowa: "Zapomnij o innym bracie, który był jeszcze większy / Byliśmy postaciami próbującymi dowiedzieć się, czy możemy być figurą."

Utalentowany pianista, a także raper i piosenkarz, Dave często pluje ponad niezgodnymi akordami, aby wzmocnić pośpieszność wybranego przez siebie bohatera, lub rapuje szorstkimi, stanowczymi tonami w emocjonalnej sekwencji, która uzupełnia jego stoicką intensywność. W "Środowisku" opowiada o konflikcie między tym, co ludzie widzą w jego pozornie efektownym życiu, a rzeczywistością za kulisami, z których czerpie się krew i pot. Włożył wszystko do tego albumu.

Utwory są zarazem wnikliwe i głęboko osobiste w tym, jak uchwycają winiety codziennego życia i wciągają je w ważne lekcje. "Black", najnowszy singiel z płyty, zastanawia się, co to słowo oznacza dla różnych ludzi na całym świecie, a także dla Dave'a. "Voices" sprawił, że śpiewał w old schoolowym garażu, walcząc z osobistymi demonami.

"Lesley" to wyniszczające, dziewięciominutowe relacje kobiety, z którą Dave rozmawia z pociągiem, z innego tła – "dwóch różnych światów, ale w tym samym miejscu" – który jest uwięziony w nieuczciwym związku. Pod koniec zadaje proste pytanie: ile kobiet przechodzi przez to samo, kto może siedzieć tuż obok ciebie?

"Mógłbym być raperem z przesłaniem takim, jak masz nadzieję, ale jaki jest sens, bym był najlepszy, jeśli nikt go nie zna?" Rzuca wyzwanie na "Psycho", który odwraca rozproszenie pomiędzy uderzeniami i nastrojami, tak jakby sam utwór jest schizofreniczny. Dave wydaje Psychodrama rozwiązywanie problemów spowodowanych przez pokolenia, które przybyły przed nim. Pod koniec albumu brzmi jak figurant w nadziei na przyszłość.

Dido, Wciąż w My Mind

★★★ ☆☆

20 lat temu Dido zadebiutowała na swoim debiutanckim albumie, Nie anioł, która sprzedałaby ponad 21 milionów egzemplarzy i uczyniła z niej gwiazdę globalną.

Jeśli zastanawiasz się, co Dido Armstrong robił w ciągu pięciu lat od jej ostatniego albumu, to spotyka się ze swoim synem, Stanleyem. Nie to, że powrócił, Nadal na My Mind, jest o macierzyństwie – chociaż jednym z najskuteczniejszych utworów na jej piąte wydanie jest album "Have to Stay", delikatna ballada dla syna, poparta minimalnymi, melodyjnymi akordami.

Tam, gdzie elektroniczne rytmy – dostarczone przez jej multiinstrumentalistycznego współpracownika i brata Rollo – stają się punktem wyjścia, brzmi to tak, jakby Dido spędzał tyle samo czasu w nocnych strefach chilloutowych na Ibizie. Właśnie wtedy, gdy jej folkowe korzenie zajmują centralne miejsce, na przykład w intymnym "Some Kind of Love", gdzie subtelna elektronika dodaje atmosfery pod naturalnie leciutki wokal i wyłapaną palcami akustyczkę, Wciąż w My Mind jest najbardziej przyjemny.

Nie ma tu tak zwanej melodii, jak "Biała flaga", ale melancholijny "Hurricanes" i singiel "Give It Up" przechwalają się tą samą uporczywą emocją. I, oczywiście, jest ten głos: niezłomnie czysty i melodykowy, tak jak brzmiał 20 lat temu.

.



Source link