Raheem Sterling na podium, gdy Anglia osiągnęła pełnoletność, wygrywając z Hiszpanią

Raheem Sterling na podium, gdy Anglia osiągnęła pełnoletność, wygrywając z Hiszpanią



Noc, kiedy tak wiele rekordów zostało zerwanych i prawdziwa ziemia mogła zostać złamana przez tę wspaniałą młodą drużynę Anglii.

To 3-2 było naprawdę przekonującym występem w Anglii, którego Mistrzostwa Świata nie były całkiem wyjątkowe – pierwsze zwycięstwo w Hiszpanii w 1987 roku i pierwsza porażka w Hiszpanii od 2003 roku. Ale to było o wiele więcej. I o wiele więcej niż półkonkurencyjna gra w rozgrywkach ligowych, niezależnie od tego kontekstu i faktu, że ta grupa jest teraz w równowadze.

Być może był to najlepszy występ Anglii od lat, ale także takie obiecujące stwierdzenie na przyszłość. To, że miał to być eksperymentalny start XI, w którym gra tylko jeden gracz w wieku powyżej 25 lat – Kieran Trippier – sprawiło, że było to jeszcze bardziej ekscytujące i niemal równie zdumiewające, jak niektóre z fantastycznych piłek, które doprowadziły do ​​pierwszych trzech bramek.

Wiek pokazał tylko, że nie byli w stanie powstrzymać wcześniej osłabionej Hiszpanii, która odzyskała kontrolę nad piłką i meczem w drugiej połowie, ale tylko oznaczała, że ​​mogli przejść bardzo odmienny test psychologiczny w sytuacji, która zawsze była będzie nieuchronny w meczu z boku, który był wcześniej w tak sensownej formie.

Przeciwko temu wydawało się nieuniknione, że Anglia będzie po prostu coraz bardziej w upadającej pierwszej połowie. Wyglądali jak drużyna, która zdobyła 12 w poprzednich trzech meczach. Wyglądali jak drużyna, która mogła strzelać do woli, a gdy weszli w naprawdę niesamowitą przewagę 3-0. Wyglądali tak dobrze.

Wygląda też na to, że sam Southgate dojrzewa, taka była asertywność, z którą zdecydował się przejść z tym 4-3-3.

To była kolejna wielka zaleta nocy. Niezależnie od debaty dotyczącej tego, gdzie ten mecz plasuje się w historii, jest bardziej przyjemna debata o tym, kto miał lepszą noc. Southgate, którego wielkie decyzje opłaciły się, gdy ta drużyna zaczęła startować? Raheem Sterling, który tak haniebnie strzelił dwa razy w ważnym indywidualnym występie? Harry Kane, który udowodnił, że nie musi zdobywać punktów, aby być skutecznym, i zamiast tego był najwyższy w zupełnie innej roli?

Nikt nie wspomniał o tym, że odszedł siedem gier bez celu ma znaczenie w następstwie? Marcus Rashford? Joe Gomez? Ross Barkley?

Anglia wcześnie przejął porażkę (Getty)

W całej Anglii była tak imponująca siła i asertywność, z tonem ustalonym przez kierowcę Sterlinga, a zespół bardzo mocno wyruszył w drogę.

Był to zawodnik występujący bez wahania, a strona występująca bez wątpienia. To było takie uderzające: skupienie. Southgate ma taktykę i formację tak dobrze, że doprowadziło to do precyzyjnych ruchów piorunowych, szczególnie przy pierwszym strzale. Odmiana kątów i stylów do zaledwie trzech przebiegów, które przeszły przez całą długość boiska sprawiła, że ​​było jeszcze bardziej ekscytująco, przed chwalebnym opuszczeniem mety.

Pickford znalazł Kane'a w najwyższej piłce Franka De Boera, Kane szybko nakarmił Rashforda, od razu wykonał rzut na zasuwkę, zanim Sterling uderzył w taką musującą moc, że De Gea nie mogła nawet zareagować.

Finał natychmiast doprowadził do porównania z Michaelem Owenem przeciwko Argentynie, ale to bardzo szybko przekształciło się w noc, która stała się historią samą w sobie – jednocześnie okazując obietnicę na przyszłość. Cel ten był tym bardziej ważny, że umożliwił Anglji jeszcze bardziej usidlić Hiszpanię, co było oczywiście mistrzowskim planem taktycznym.

Marcus Rashford odkrył ponownie swój punkt dostępu (AFP/ Getty)

Chociaż był to najwyższy angielski pokaz tego, co Hiszpanie opisywaliby jako "pionowość", była również taka równowaga po stronie Southgate.

Jego decyzja o rezygnacji z Mistrzostw Świata 3-5-2 dla bardziej "dojrzałych" 4-3-3 została tutaj w pełni potwierdzona. Anglia wyglądała na znacznie dojrzalszą, co było jeszcze bardziej niezwykłe, biorąc pod uwagę młodość strony.

Obrona była w stanie dość wygodnie wchłonąć posiadanie Hiszpanii, podczas gdy ich atak wykazał, że mogą one wywoływać chaos w domowym zaciszu, z tyloma niszczycielskimi kulami.

I to nie tak, że Anglia to robiła omijając pomoc, tak jak w Pucharze Świata. Wręcz przeciwnie. Byli bardziej niż chętni, aby dostać piłkę, a szczególnie do Kane'a. Są tacy, którzy znają napastnika, który twierdzi, że myśli, że jest lepszy jako numer 10, a nie z liczby dziewiątej, i to było pokazanie, dlaczego.

Raheem Sterling zrobił to trzy (AFP/ Getty)

Kane zrobił jeszcze lepiej dla drugiej bramki, zdejmując kolejną idealną piłkę Pickforda, zręcznie powstrzymując dwóch hiszpańskich obrońców, a następnie grając swoją własną idealną piłkę do Rashforda. W przeciwieństwie do Chorwacji, napastnik Manchesteru United nie popełnił żadnego błędu. Nie było też Anglii.

Byli po prostu coraz lepsi, do tego stopnia, że ​​mogłeś także przeprowadzić rozsądną debatę na temat tego, jaki był najlepszy cel gry, jaki był najlepszy wynik w grze. Barkley zaoferował rywalowi to drugie ze soczystą, wygiętą w łuk piłką dla Kane'a, który następnie rzucił ją na Sterlinga, by zrobić dwa.

Wbrew temu wszystkiemu trzeba powiedzieć, że Hiszpania naprawdę odpadła i nie było jej po prostu. Widać to tak wyraźnie, gdy Marcos Alonso podniósł tylko ręce, próbując znaleźć się na pozycji spalonej, z dwoma celami, odzwierciedlając luz, który czasami ułatwiał Anglię.

Chodzi o to, że cała Anglia sprawiała, że ​​Hiszpania była tak trudna.

Paco Alcacer wycofał jednego z powrotem dla Hiszpanii (Getty)

Luis Enrique musiał coś zmienić, choćby po to, by nadać mu nieco intensywności i przedstawić kogoś w bardzo dobrej formie. Paco Alcacer ma dziewięć bramek w pięciu meczach dla Borussii Dortmund i Hiszpanii przed tym i od razu kontynuuje to. Był na boisku przez kilka sekund, po czym strzelił pierwszym kontuzjowanym strzałem z kąta Marco Asensio.

To dlatego był jeszcze ważniejszy mecz dla Anglii.

Pokazując swoją rozwijającą się jakość techniczną, musieli teraz pokazać swoją mentalną jakość, aby sprostać innym wyzwaniom.

Wcześniej władczy Pickford prawie nie zdał wcześniejszego takiego testu. Poszukując piłki na rogu bramki Alcacera, zdecydował się na pojedynek, gdy napastnik był już blisko niego, pozwalając na zebranie jego kieszeni.

Sergio Ramos chwycił kolejny spóźniony cel (AFP/ Getty)

Potem próbował powstrzymać Alcacera strzelając gola, co wydawało się pewnym golem, ale z tym, co wydawało się pewnym faulem. Pickford miał rękę wokół gracza, ale sędzia nie wskazywał miejsca, mimo gorących protestów.

Pod wpływem energii, Hiszpania w końcu grała w piłkę w ostatnich kilku meczach, których tak bardzo brakowało w pierwszej połowie. Mogli także stracić szansę na spóźnienie, gdy trafili do baru późno, zanim Sergio Ramos sprowadził ich z powrotem do 3-2.

Można to zgłosić jako zastrzeżenie do tego meczu. Nie powinno tak być, kiedy Anglia tak bezwzględnie ich ukarała w pierwszej połowie, a następnie tak szybko przeszła bardzo odmienny typ testu w drugim.

To była noc liczb, ale nie są one tak ważne jak to uczucie. Wszystko w Anglii wydaje się teraz bardzo obiecujące i – może po raz pierwszy – właściwie przekonujące. To oczywiście nie było tak wielkie osiągnięcie jak nic w Pucharze Świata, ale było to lepsze osiągnięcie niż jakakolwiek gra w Pucharze Świata.

Śledź niezależny sport na Instagramie, aby obejrzeć najlepsze zdjęcia, filmy i opowiadania z całego świata sportu.

.



Source link