Przegląd Line of Duty: wszystko zaczyna się od huku, jak zawsze

Przegląd Line of Duty: wszystko zaczyna się od huku, jak zawsze



Po kilku latach przerwy Linia Duty jest ostatnim w sezonie bardzo oczekiwanym BBC zwraca – Kuropatwa, Fleabag – i może to być najbardziej ekscytujące. Daje nam także szansę zastanowienia się nad zagadką. Serial jest powszechnie i słusznie uznawany za jeden z najlepszych programów policyjnych w Wielkiej Brytanii, żywy z napięciem i krętymi wątkami. Przez cztery sezony jego twórca Jed Mercurio ukształtował niepokojąco prawdopodobny wszechświat, w którym gliniarze na każdym poziomie są skłonni do zorganizowanej przestępczości, chciwości i seksu. Dlaczego więc było w zeszłym roku Ochroniarz, który miał wiele podobnych elementów – podejrzanych miedziaków, przestępców, terrorystów – tak rozczarowujących? Po ożywionym starcie uległ ciężarowi własnej niedorzeczności, jak przepełniona torba na zakupy, która nie do końca sprawia, że ​​jest w domu.

W oparciu o pierwszy odcinek nowej serii jasne jest, że w porównaniu do Ochroniarz, gdzie wszyscy bohaterowie od początku mieli na sobie duże znaki, mistrzowskie posunięcie Mercurio Line of Duty jest tak, że gwiazdy jego jednostki antykorupcyjnej AC-12 zaczęły jako przegrani. Na początku pierwszej serii Steve Arnott (Martin Compston) był zamieszany w bezprawne strzelanie do podejrzanego o terroryzm. Kate Fleming (Vicky McClure) została sponiewierana przez swoją pracę biurową. Ich szef Ted Hastings (Adrian Dunbar) był starzejącym się moralistą z Ulsteru w świecie zgrabnych wspinaczy po drabinie. Byli uparci, ale zdecydowanie nieporadni, w pełni świadomi, że nikt nie lubi znicza, a ich praca często wyglądała na utrudnianie prawdziwej pracy policji. Oszołomieni sukcesem są mniej sympatyczni, choć nikt nie jest w pełni zadowolony: nowo brodaty Arnott krąży po biurze w kamizelkach swojego gracza w snookera, ale macha randkami w nocy; Hastings jest w chmurze znaków zapytania. Mieszka w tanim hotelu, na który wciąż nie może sobie pozwolić, przeglądając swoje dokumenty rozwodowe.

Wszystko zaczyna się z hukiem, jak zawsze. Żaden pisarz telewizyjny nie jest lepszy od Mercurio w konstruowaniu napięcia, tej szczególnej alchemii cięć i muzyki oraz zmian w sile. W drodze do zakładu utylizacji przesyłka zajętych narkotyków zostaje zaatakowana przez gang, co ma fatalne konsekwencje dla trzech z czterech eskort policyjnych. („Obiekt do usuwania narkotyków”: nie jest to zły pseudonim dla branży telewizyjnej.) Fleming i Arnott podejrzewają osobę z wewnątrz, ale szybko podchodzą do wewnętrznych przeszkód. Coś się dzieje na górze. Przywódca odzianej w kominiarka komandosa, granego przez doskonałego Stephena Grahama, jest warczącym, groźnym mężczyzną, krążącym wokół jego zastępcy Lisy (Rochenda Sandall) jak rekin, wzywając ją do wzięcia narkotyków i kwestionowania jej lojalności. Młodszy personel na stacji jest tańszy do przekupienia i ponosi ciężar każdego dochodzenia na długo przed ujawnieniem ich szefów.

Pierwszy odcinek jest skonstruowany wokół skrętu widocznego na tysiącach metrów, ale to nie ma znaczenia. Stara sekcja rytmiczna jest tak ciasna jak zawsze, a prowadzące całkowicie swobodnie w swoich rolach. W szczególności McClure nadaje głębi Flemingowi wygląd lub pomruk. Wiarygodność to widmo; Ochroniarz stało się śmieszne, ale Line of Duty pozostaje po prawej stronie i jak zwykle jest więcej fabuły w ciągu godziny niż w całej serii innych programów. Oprócz bycia porywającą rozrywką, Line of Duty stał się skutecznym badaniem relacji między państwem a jednostką. Mroczne siły rządowe są wybierane; zorganizowane gangi przestępcze napędzane są handlem narkotykami. Policja jest po to, by uratować nas przed sobą, ale może to zrobić tylko wtedy, gdy poddaje się ich stałej kontroli. To wyczerpująca praca, nadzorowanie policji.

.



Source link