Pracownicy sklepów zaatakowani maczetami i toporami cierpiącymi na PTSD po gwałtownej przemocy

Pracownicy sklepów zaatakowani maczetami i toporami cierpiącymi na PTSD po gwałtownej przemocy



Pracownicy sklepu cierpią na poważne problemy ze zdrowiem psychicznym, w tym zespół stresu pourazowego w wyniku przemocy w sklepach, która według raportu wzrosła do pięcioletniego szczytu.

Raport naukowców z City, University of London wezwał rząd do pilnego uczynienia więcej, aby chronić osoby pracujące w tym sektorze, z których wielu cierpiało z powodu długotrwałego niepokoju po doświadczeniu przemocy.

Autorzy stwierdzili, że napór „ciągłego znęcania się i strachu przed przemocą fizyczną” powoduje, że niektórzy pracownicy sklepów zmieniają wzorce pracy, miejsce pracy lub, w najgorszych przypadkach, całkowicie rezygnują z pracy.

Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, ataki i zagrożenia na sektor detaliczny wzrosły z 524 incydentów na 1000 lokali w 2016 r. Do 1433 w 2017 r. W ubiegłym roku odnotowano ponad 42 000 ataków lub zagrożeń w lokalach handlowych, jak stwierdził organ handlowy branży.

Jeden z kierowników sklepów męskich powiedział badaczom o najnowszym badaniu: „Zostałem uderzony w twarz przez złodzieja, grożono igłą facetowi od narkotyków, zostałem splunięty i doznałem słownych nadużyć więcej niż pamiętam”.

Jean-Marie Hughes – były sprzedawca detaliczny, który pomaga innym pracownikom w przezwyciężeniu traumy – powiedziała, że ​​w ubiegłym roku znała kolegów, którzy zostali „ranni fizycznie toporami, igłami, maczetami i nożami”.

„Znam kolegów, którzy zostali przeciągnięci przez ich sklep, którzy mieli noże przytwierdzone do gardła lub zmuszone do uklęknięcia z bronią lub inną bronią trzymaną na głowie”, powiedziała.

„Krzyczano na nich, grożono im i bali się wracać z pracy do domu.

„Wpływ tych incydentów trwa całe życie, nie tylko na osoby bezpośrednio zaangażowane, ale wpływa na ich kolegów, rodziny i społeczności”.

Spółdzielnia, która sfinansowała badania, spotkała się w zeszłym roku z krytyką ze strony pracowników, którzy powiedzieli, że czują się łatwymi celami podczas zmian, które pozostawiają ich samych w hali produkcyjnej późną nocą.

Dyrektor generalny firmy, Jo Whitfield, powiedział, że wysoki poziom ataków w branży ryzykuje znormalizowanie przemocy w sklepach i powiedział, że nowe badania powinny stanowić podstawę dla pracodawców i rządu do rozwiązania tego problemu.

Wiele źródeł danych pokazuje teraz, że pracownicy sklepu stają w obliczu rosnącej liczby i gwałtownych ataków i nadużyć, powiedziała kryminolog Emmeline Taylor, autorka raportu.

„Często ignorowana jako„ przestępstwo w handlu detalicznym ”i dlatego w jakiś sposób bez ofiar, nie zapominajmy, że za każdą statystyką kryje się osoba, która bezpośrednio doświadczyła przemocy lub słownych nadużyć podczas wykonywania swojej pracy” – dodaje Taylor.

Keely Rushmore, partner w zespole ds. Prawa pracy w prawie SA, powiedział, że firmy muszą również podjąć bardziej zdecydowane działania w celu ochrony pracowników, zapobiegania atakom i pomocy personelowi w razie incydentów.

„Jest wysoce wskazane, aby pracodawcy mieli pisemne zasady dotyczące zapobiegania przemocy w miejscu pracy i radzenia sobie z nią, a także zapewniające szkolenie pracowników na ten temat.

Rushmore powiedziała również, że podjęcie praktycznych kroków w celu powstrzymania gwałtownych ataków przed ich wystąpieniem, a nie późniejsze „zbieranie kawałków” jest ważne. Obejmuje to wdrożenie wyraźnie oznakowanych systemów bezpieczeństwa i nadzoru.

Dodała: „W niefortunnym przypadku ataku na pracownika bardzo ważne jest, aby pracodawcy dbali o dobre samopoczucie wszystkich pracowników.

„Ważne jest, aby się z nimi spotkać, zapewnić wsparcie duszpasterskie i w razie potrzeby zasięgnąć porady lekarskiej.

„Takie wsparcie może być potrzebne w perspektywie długoterminowej, mając na uwadze, że przypadki przemocy często dotykają ofiary przez miesiące, a nawet lata”.

.



Source link