Poznaj Mimycri: projekt w Berlinie, w którym migranci umieszczają łodzie uchodźców w torbach

Poznaj Mimycri: projekt w Berlinie, w którym migranci umieszczają łodzie uchodźców w torbach



Nora Azzaoui pierwszy opuścił Niemcy Grecja zimą 2015 r. zgłosić się na ochotnika na plaże w Chios. Był to szczyt kryzysu uchodźczego: dziesiątki tysięcy ludzi, głównie z Syrii, wylądowało w tym roku w Chios. Wiele łodzi przybyło w nocy. Gdyby morze było ciężkie, migranci mogliby zamoczyć się i pokryć paliwem lub gorzej.

Jako wolontariusze, Azzaoui i jej przyjaciółka Vera Günther uczestniczyli w operacji dostarczania ludziom czystych, suchych ubrań zaraz po ich wylądowaniu. Po wylądowaniu ochotnicy wyczyścili plaże, podnosząc porzucone ubrania i połamane łodzie i wyrzucając wszystko.

Kilka miesięcy później, w Niemczech i wciąż nawiedzani przez to, co widzieli w Chios, przyjaciele szukali sposobu, aby zrobić coś znaczącego, aby pomóc. Przywieźli z Grecji kawałek porzuconej plastikowej łodzi i podarowali ją krawcowi, który przyszywał do torby. Azzaoui i Güther widzieli potencjał produktu. Przez kilka miesięcy i niezliczone warsztaty opracowali pomysł na firmę, która zapewniałaby szkolenia i zatrudnienie uchodźcom w Berlinie, zamieniając łodzie w wysokiej jakości torby, które można było sprzedawać w butikach z wysoką jakością.

Pomysł się stał Mimycri, non-profit, który tworzy produkty z wyrzuconych gumowych łodzi. Mimycri złapał ludzką wyobraźnię w Niemczech. Zebrał 43 000 € w kampanii crowdfundingowej w 2017 roku, cztery razy więcej niż cel, i został przyjęty do sponsorowanej przez rząd nagrody integracyjnej dla organizacji wspierających integrację uchodźców w społeczeństwie niemieckim.

"To bardzo mocny materiał, ale ma też wiele znaczeń" – mówi Azzaoui. "Ma to związek z niewiarygodną historią ludzi, którzy ryzykują życiem, opuszczają swój kraj, ale to także symbol migracji".

Mimycri wyprodukowała do 2000 worków i innych produktów z przesyłek odrzuconych łodzi uchodźców wysłanych z Grecji, wiele z nich zrobił Abid Ali, 36-letni krawiec, który uciekł z Pakistanu. Kiedy Mimycri wystartował w styczniu 2017 roku, Abid zobaczył post na Facebooku, w którym wzywa krawca. Pracował dla projektu od samego początku.

"Teraz mam pracę, do której chodzę każdego dnia", mówi Ali, kiedy jego życie zmieniło się, odkąd zaczął pracować dla Mimycri. "Bardzo lubię swoją pracę, pozostawanie w domu jest dla mnie najgorsze. Mam 22 lata doświadczenia w szyciu, więc tutaj … Jestem ekspertem. "

Niedawno dołączył do nich Khaldoun Alhusain, 24-letni krawiec z Syrii. "Mój przyjaciel, który pracował w tej samej restauracji, powiedział mi o Mimycri", mówi. "To było około rok temu. Lubię zespół i mogę pracować nad projektami, lubię tworzyć nowe projekty. W moim ojczystym kraju byłem również krawcem. Ćwiczę tu także mojego Niemca. "Alhusain pracuje, aby zintegrować się z Niemcami, aby mógł sprowadzić matkę z Syrii, gdzie jej życie jest zagrożone.

Azzoui pracowała w firmie konsultingowej zajmującej się zarządzaniem, kiedy odbyła pierwszą podróż do Chios w 2015 roku. "Nie myśleliśmy wtedy zbyt wiele o odpadach" – wspomina. "Był obecny, ale były rzeczy, o których było gorzej." Dopiero później Azzaoui i Günther zdali sobie sprawę, że wyspy nie mają środków na przetwarzanie tak dużej ilości odpadów.

Kupili pralki i suszarki do obozów, aby ubrania z plaż mogły być prane i używane ponownie. "Na plaży było tyle ubrań" – mówi Azzaoui. "Zaczęliśmy je myć i zabierać z powrotem."

Jednak przy każdym wysiłku, by prać ubrania lub zbierać odpady, czuli, że "gasili małe ogniska" – powiedział Azzaoui. "Nie mieliśmy dużego obrazu".

Zarówno Azzoui, jak i Günther, którzy pracowali dla ONZ w Paryżu, chcieli spędzić więcej czasu na wolontariacie w Grecji. Ale pracowali już bez wynagrodzenia przez miesiąc. Pobyt dłużej nie był zrównoważony.

"Kiedy wróciliśmy do pracy, ale wciąż myśleliśmy i przetwarzaliśmy to, czego doświadczyliśmy. Zdaliśmy sobie sprawę, że chcemy nadal pracować w tej dziedzinie, ale także angażować się na poziomie lokalnym ", mówi Azzaoui.

Tymczasem uchodźcy przybywali już do Niemiec. "W sytuacji politycznej ludzie musieli korzystać z łodzi i ryzykować życie, aby uciec" – mówi Azzaoui. "Nie możemy tego zmienić, ale jest coś, co możemy zrobić. To był jedyny sposób wspierania nowo przybyłych. "Znaleźli krawców na Facebooku i forach dla uchodźców, w tym Alhusain i Ali. Laboratorium prototypów w Berlinie o nazwie Fab Lab zapewniło im miejsce do pracy nad produktem. Do września 2018 r. Mimycri była tak zajęta, że ​​Azzaoui podjęła decyzję o rezygnacji z pracy w konsultingu i podjęciu pracy w pełnym wymiarze godzin.

Mimycri ma teraz własne biuro i sklep CRCLR, centrum gospodarki o obiegu zamkniętym w byłym browarze w Neukölln. "Zdaliśmy sobie sprawę, że mamy nasz produkt, wiedzieliśmy, co zmarnowaliśmy i potrzebowaliśmy zasobów codziennie, a nie raz w tygodniu" – mówi Azzoui. "Znaleźliśmy to miejsce i jesteśmy tutaj naprawdę szczęśliwi".

CRCLR powstał w 2016 roku jako miejsce spotkań i wymiany pomysłów dla osób związanych z recyklingiem i zieloną gospodarką. Kiedy Alice Grindhammer i inni współzałożyciele CRCLR po raz pierwszy przejęli dawny browar, zaczęli ponownie wykorzystywać śmieci na budowie, aby stworzyć izolację biur. Przestrzeń robocza Mimycri jest skonstruowana jak igloo wykonane ze starych worków do pakowania białego browaru. Wewnątrz torby są dumnie eksponowane pod używanymi kamizelkami ratunkowymi zwisającymi z sufitu – przypominają o ich pochodzeniu.

Trwają plany pełnej renowacji CRCLR, w tym nowego biura i przestrzeni roboczej dla Mimycri. Azzaoui mówi, że już planują dodatkową przestrzeń, w tym więcej staży dla uchodźców, aby uczyć się krawiectwa w pracy, a także być może okazją do zdobycia wykształcenia. "Mamy roczek, więc trudno myśleć tak daleko", mówi Azzaoui. "Ale gdybyśmy mogli marzyć, mielibyśmy więcej ludzi pracujących z nami. Chcemy nadal używać odrzuconych materiałów, które mają silne znaczenie. Najważniejsze, co chcemy zrobić, to zmienić perspektywy ludzi: nie zawsze chodzi o to, co tracisz, ale o to, co zyskujesz. "

.



Source link