Paul Casey zastanawia się nad swoim renesansem, zmieniającym życie Pucharem Rydera i snobbingiem Arabii Saudyjskiej

Paul Casey zastanawia się nad swoim renesansem, zmieniającym życie Pucharem Rydera i snobbingiem Arabii Saudyjskiej



Siedząc w barze klubu golfowego Chapultepec w Meksyku, Paul Casey nie może się powstrzymać przed szerokim uśmiechem, gdy zastanawia się nad renesansem w średnim wieku. W 2018 roku urodzony w Cheltenham 41-latek powrócił do koła zwycięzców PGA Tour po raz pierwszy od dziewięciu lat i odegrał kluczową rolę w swoim pierwszym Ryder Cup od 2008 roku, stojąc u boku Tyrrell'a Hattona na 18. polu golfowym w Le Golf National, emocje, zwykle osłonięte parą przyciemnionych okularów przeciwsłonecznych, zaczęły się rozlewać. "Zazwyczaj płaczę w Finding Nemo" – mówi, przerywając rumieniec. "Nie na polu golfowym."

Gdy jego caddie, John McLaren, przeskoczył w biały śliniaczek, aby sprawdzić warunki poranne na WGC Championship, masz poczucie, że za niezwykle konkurencyjną passą Caseya – którą śpieszy dodać, jest tak silny jak zawsze – rozkoszuje się każdą chwilą tego fioletowa łatka.

Obecnie zajmuje 22 miejsce na świecie. Jedynymi dwoma graczami, których jego seniorem jest w pierwszej 50, są Tiger Woods i Phil Mickelson, a mniej niż dwa tygodnie temu Casey i Mickelson grali w ostatniej rundzie w Pebble Beach. Ćwiczy mniej, bardziej obolały, czasem musi rozciągnąć się na pół godziny, zanim zdąży nawet poprawnie wymachiwać klubem, a jednocześnie gra w golfa w swojej karierze.

Największe nagłówki dotyczące Casey'ego, od początku roku, odegrały jego akcję od kursu, kiedy wycofał się z dziewiczego wydarzenia European Tour w Arabii Saudyjskiej. Tam, gdzie wielu czołowych graczy na świecie przyjmowało siedmiocyfrowe opłaty za uczestnictwo, Casey – ambasador Unicef ​​- przytoczył obawy dotyczące naruszeń praw człowieka w tym kraju i był powszechnie chwalony za odważne stanowisko. Zastanawia się nad decyzją szczerze iz samoświadomością, przyznając, że jest to niezręczny temat, o którym należy pamiętać, biorąc pod uwagę, że wielu jego bliskich przyjaciół uczestniczyło.

"To po prostu nie pasowało do mnie" – mówi po chwili namysłu. "Nie mówiłem o tym zbyt wiele i nie jestem pewien, czy chcę, ale z pewnością podpisałem umowę i płacono za to, że będę tam na dole" – znów przerywa. "Byłbym hipokrytą, gdybym to zrobił.

"Każdy, kto mówi, że sport nie jest polityczny, to śmieci, sport jest bardzo polityczny i widzieliśmy go przez lata. Cieszę się, że zająłem stanowisko, zwłaszcza, jeśli podkreśliło problemy w regionie, szczególnie w sąsiednim Jemenie. "

Na prośbę Casey'ego regularnie przesyłane są raporty Unicef ​​na temat ich pracy w regionie. "Widziałem liczby" – kontynuuje. "W szczególności w Jemenie 22 miliony ludzi boryka się z głodem, 11,5 miliona dzieci. Nie chciałem niczego, co robię, aby stanąć na drodze tak wielkiej organizacji, jak Unicef.

"Tam gdzie niektórzy z tych facetów są w światowym rankingu, byli tam dla pieniędzy, wszyscy to wiemy. Ale nie wziąłbym nikogo, żeby to zajął. Crikey, oni są moimi kumplami, to po prostu nie pasowało do mnie. "

Do ubiegłego roku wyczuwało się wczorajszego człowieka o Casey. Po rywalizacji w trzech kolejnych pucharach Ryder w latach 2004-2008 i wspinaniu się na 3 miejsce w światowych rankingach, cierpiał z powodu przypływów i odpływów w formie, tracąc równowagę w niedzielę, i stopniowo oderwał się od European Tour.

Spędził najlepszą część ostatnich dwóch dekad, mieszkając w Arizonie, o czym świadczy trwała opalenizna – choć zapomniał o południowym brzmieniu – i podobnie jak Rory McIlroy, w niektórych kręgach migracja transatlantycka była oczerniana.

Casey mówi, że Puchar Rydera był najlepszym doświadczeniem w jego karierze golfa (Getty)

Ale kiedy Thomas Bjorn zwrócił się do Casey'ego na Open'ie 2017 i powiedział mu: "Chcę, żebyś był częścią mojej drużyny Ryder Cup. Chcę, abyś przyłączył się do europejskiej trasy – rozpoczął się renesans.

Para zaplanowała każde wydarzenie, jakie Casey zagrałby w następnym sezonie, zanim zakończyłby swoją sufę PGA Tour podczas Mistrzostw Valspar, aw drugiej połowie sezonu uplasowałby się w pierwszej dziesiątce, aby uzasadnić swój wybór.

"Szczerze mówiąc, myślałem, że już nigdy nie będę mógł grać w Ryder Cup. Mój ostatni punkt był w 2006 roku w klubie K, kiedy pokonałem Jima Furyka – śmieje się. "To był cholernie długi czas."

Duma wnika w jego głos, gdy mówi o wyczynach w Le Golf National. "To było najbardziej niesamowite doświadczenie, jakie kiedykolwiek miałem na polu golfowym. Trudno to opisać, to znaczy, po prostu nie ma nic lepszego, prawda? Jak to możliwe?

"Przyjaźnie, które zbudowałem w tym tygodniu, będę mieć na zawsze. Wciąż wspominamy o tym razem do dziś. Grupa WhatsApp wciąż idzie. Nadal jest to bardzo obraźliwe i gdyby nasze telefony zostały zhackowane, prawdopodobnie trafilibyśmy do więzienia "- mówi, ponownie wybuchając śmiechem. "Nie wiem, skąd połowa tych facetów ma swój materiał, ale to niepokojące, szczerze mówiąc. Sergio [Garcia] Zostaliśmy przesłuchani przez nas za jego incydent w Arabii Saudyjskiej, nikt nie jest odporny na poczucie humoru. To takie fajne.

Casey zakończył dziewięcioletnią suszę na trasie PGA Tour w Valspar Mistrzostwa (Getty)

"To był prawdopodobnie mój ostatni puchar Ryder Cup w Europie, ale to taki narkotyk, to takie uzależniające uczucie być częścią tego. Nadal używam znacznika piłki Ryder Cup do dzisiejszego dnia, mam go teraz w kieszeni "- śmieje się, przypominając sobie, jak umieścił znacznik w linii Bubba Watsona, gdy para grała razem wcześniej w tym roku. "Zespół jest bardzo blisko. Golf może być tak indywidualny i czasami może być sportem samotnym, ale nie ma na to ochoty. "

Z tyłu roku, w którym wszystko zapełnia się w pełni, Casey ma wyraźną wesołość. Miał jeden z najlepszych lat golfowych w swoim życiu, jego syn jest gotowy do rozpoczęcia szkoły w przyszłym roku i rozkoszuje się równoważeniem swojej roli jako "pełnoetatowej usługi taksówkarskiej".

Kiedyś był wielkim hitterem, gapi się na McIlroya, który rzuca 394 jardy na zielone pole na par 4 i nie ma złudzeń, że będzie w stanie nadążyć za młodszą rasą na zawsze. "Boli mnie, boli. Nie mogę poruszać się tak, jak kiedyś ", mówi, gdy zauważa bolesność w udach. "Phil [Mickelson] jest nadal tak elastyczny, widziałem wideo, w którym robi kopniakiem głowę Zacha Johnsona "- mówi. "Nie pamiętam, kiedy ostatnio dotykałem palców u nóg."

Na razie jednak Casey jest tam z nimi, wciąż desperacko stara się wygrać głównego majora, który do tej pory mu umykał. Przede wszystkim jednak, gdy przygotowuje się do odejścia i znalezienia metrów testowych McLarena na kursie, jest zadowolony.

"Nadal to robić w tym wieku, kiedy wielu ludzi przychodzi i odchodzi. Nie ma wielu facetów, którzy robią to w wieku 40 lat i jest to niesamowita satysfakcja. "

Bądź na bieżąco ze wszystkimi nowościami dzięki komentarzom ekspertów i analizom naszych nagradzanych autorów

.



Source link