Parma na kursie dla Europy trzy lata po graniu na czwartym poziomie

Parma na kursie dla Europy trzy lata po graniu na czwartym poziomie


MILAN (Reuters) – Zaledwie trzy lata po ogłoszeniu bankructwa i zdegradowaniu do czwartej warstwy włoskiego futbolu, odrodzony Parma jest na dobrej drodze do powrotu na europejską scenę, na której celowali w latach dziewięćdziesiątych.

FILE ZDJĘCIE: Piłka nożna Piłka nożna – Serie A – Parma v Juventus – Stadio Ennio Tardini, Parma, Włochy – 1 września 2018 Gerardho z Parmy świętuje zdobycie pierwszego gola REUTERS / Alberto Lingria / File Photo

Po trzech awansach z popiołów, Parma – dwukrotnie zwycięska w starym Pucharze UEFA i zwycięzca Pucharu Zdobywców Pucharów – miała w tym sezonie zmierzyć się z walką o przetrwanie po powrocie do Serie A.

Zamiast tego zespół Roberto D'Aversy osiągnął szóste miejsce, mimo że wydał na rynku transferowym tylko 13 milionów euro (11,57 milionów funtów).

W niedzielę odwiedzą AC Milan, zespół tuż nad nimi, a zwycięstwo w San Siro – gdzie pobili już sąsiadów Mediolanu Inter w tym sezonie – doprowadzi ich do piątego miejsca.

Do tej pory był to klasyczny przypadek zespołu wykorzystującego w pełni ograniczone środki.

Nie mogąc pozwolić sobie na podpisanie marki, Parma skupiła się na sprowadzaniu młodych ludzi z obietnicą lub weteranami, którzy czuli, że wciąż mają coś do zaoferowania.

Były AS Roma i Arsenal napastnik Gervinho był najbardziej znanym imieniem, 31-latek powrócił do Serie A po darmowym transferze po dwóch latach w Chinach.

Ivorian strzelił pięć goli w dziewięciu meczach, w tym wspaniały solowy pojedynek z Cagliari, ale jego uderzający partner Roberto Inglese, 27-letni czeladnik wypożyczony z Napoli, był prawdopodobnie jeszcze bardziej przenikliwym podpisem.

"Gervinho i Inglese są dwoma najlepszymi graczami, mam szczęście, że je mam: im więcej się znają, tym więcej produkują" – powiedział D'Aversa.

Obrońca Portugalii Bruno Alves to kolejna znajoma nazwa, 37-latek, który uczynił Parmę ostatnim przystankiem w karierze, która już zabrała go do Grecji, Turcji, Rosji i Szkocji.

Wręczany kapitanowi, był zawsze obecny i jest partnerem w centrum obrony przez 19-letniego Alessandro Bastoni, wypożyczonego z Interu Mediolan.

Inne zawody zawierały skrzydłowego Jonathana Biabiany'ego, który wcześniej grał w klubie przed bankructwem, podobnie jak Massimo Gobbi, który powrócił w wieku 38 lat. Obaj są przykładem tego, co włoski futbol nazywa "odgrzewaną zupą".

BRAK ZACHOWANIA

Na pewno nie było miejsca na sentyment, a tylko trzy osoby, które przeżyły kampanię Serie B z zeszłego sezonu, utrzymywały regularne miejsca na boku.

Ostatni sezon Serii A Parmy w sezonie 2014-15 zakończył się hańbą, ponieważ własność klubu dwukrotnie zmieniła właściciela. Gracze musieli płacić za własne pranie i mecze zostały odwołane, ponieważ klub nie mógł sobie pozwolić na zapewnienie bezpieczeństwa.

Po włączeniu grupy lokalnych biznesmenów, pod nazwą Nuovo Inizio, pozwolono im wejść na czwarty poziom ligi włoskiej w latach 2015-16, by ponownie założyć klub.

W tym roku zdobyli promocję i dwie kolejne promocje w kolejnych dwóch sezonach w D'Aversa, aby powrócić na najwyższy lot.

W zeszłym roku chińscy inwestorzy Desports, prowadzony przez biznesmena Jiang Lizhanga, kupili 60-procentowy udział w klubie, jednak Nuovo Inizio przejął kontrolę, odzyskując większościowy pakiet w zeszłym miesiącu.

Parma strzelił tylko 14 goli w 13 meczach, ale D'Aversa zrzuciła sugestie, że grają w stylu "Catenaccio", podkreślając obronę.

"Nie angażuję się w taktykę Catenaccio ani nic takiego. Powiedziałbym, że jestem skuteczny – powiedział. "Ale nie obrażam się – tak długo, jak trwa ten bieg, jestem zadowolony z tej wytwórni."

Dodał: "Każdy trener musi w pełni wykorzystać to, co ma – więc to, co mnie interesuje, to próbować uzyskać wyniki."

Pisanie przez Brian Homewood; Edytowanie przez Toby'ego Davisa

.



Source link