Otchłań Brexit: hotele, opakowania i wstrzymane plany dla posłów do PE

Otchłań Brexit: hotele, opakowania i wstrzymane plany dla posłów do PE

[ad_1]

Eurodeputowana Catherine Bearder i poseł Daniel DaltonPrawa autorskie do zdjęć
Getty Images

Tytuł Zdjęcia

Lib Dem Catherine Bearder i konserwatysta Daniel Dalton są wśród posłów do PE żyjących w niepewnych czasach

Ich biura są pełne skrzynek, mieszkają w hotelach i nie pytają ich, kiedy wypijają drinki. Jak posłowie do PE w Wielkiej Brytanii radzili sobie ze stale zmieniającą się sytuacją Brexit?

Jest ostatni dzień w Parlamencie Europejskim w Strasburgu przed wyborami w maju, ale brytyjska grupa posłów do PE nie ma zbyt wiele do upakowania w ostatniej chwili – są gotowi do pracy przez prawie miesiąc.

Kiedy Zjednoczone Królestwo zagłosowało za opuszczeniem UE, przedstawiciele tego kraju w Parlamencie Europejskim oczekiwali, że nie będą pracować 29 marca. Zamiast tego obejrzeli dwa terminy, kiedy posłowie w Westminster nie zgodzili się na umowę wypłaty.

Teraz nowa data Brexit 31 października oznacza, że ​​Wielka Brytania prawdopodobnie weźmie udział w wyborach europejskich 23 maja, a niektórzy posłowie do PE oczekują niespodziewanego powrotu do Europy.

Ale perspektywy pracy mogą tam być krótkotrwałe. Gdy tylko Wielka Brytania przełamie impas Brexit, mogą zostać wysłani do domu. A jeśli premierowi uda się zdobyć poparcie dla porozumienia przed dniem głosowania, wybory mogą zostać odwołane całkowicie.

Posłowie są przyzwyczajeni do życia koczowniczego, dzieląc swój czas między sesje parlamentu w Brukseli i Strasburgu, a także ich okręgach wyborczych w Wielkiej Brytanii. Ale wielu z nich uważa, że ​​ostatnie miesiące doprowadziły do ​​skrajnie niestabilnej sytuacji.

Catherine Bearder, eurodeputowana Liberalno-Demokratyczna, mówi: „Życie nigdy nie jest pewne jako polityk, ale to jest coś więcej niż kiedykolwiek widziałem”.

Prawa autorskie do zdjęć
Getty Images

Tytuł Zdjęcia

Posłowie nie wiedzą jeszcze, kiedy pożegnają się z Brukselą

70-latek planował spokojną emeryturę – „malowanie, ogrodnictwo, uprawianie jogi” – ale powiedział, że wróciła na stopę wyborczą, zdecydowaną walczyć o utrzymanie miejsca w Wielkiej Brytanii przy europejskim stole.

Dla Nathana Gilla, byłego UKIP i niezależnego eurodeputowanego, który dołączył do nowo uruchomionej partii Brexit, opóźnienia były ciosem dla sprawy, w której spędził ostatnie 15 lat swojego życia.

Mówiąc z biura wypełnionego pudełkami, mówi: „To niewiarygodne, to haniebne”.

Mówi, że musiał opuścić swoje brukselskie mieszkanie i przenieść się do hotelu po zakończeniu dzierżawy. Później on też się stamtąd wyrzucił.

Ponieważ premier Wielkiej Brytanii Theresa May szukała najnowszego rozszerzenia Brexitu i nadzwyczajnego szczytu UE wrzuconego do miasta, ceny wzrosły tak bardzo, że pan Gill musiał tymczasowo zwolnić do Antwerpii, oddalonej o jakieś 25 m.

Kim są posłowie do PE w Wielkiej Brytanii?

Każdy kraj w UE wybiera przedstawicieli do parlamentu, który spotyka się w Strasburgu i Brukseli. Wielka Brytania ma 73 posłów do PE, reprezentujących każdy z 12 regionów na okres pięciu lat.

Ich zadaniem jest debata i pomoc przy podejmowaniu decyzji w sprawie przepisów UE, a także kontrola pracy instytucji UE.

W ostatnich wyborach wybrano 19 konserwatystów, 20 z pracy i 24 z UKIP – choć 19 UKIP Eurodeputowani opuścili partię i jeden został wydalony.

Zieloni mają trzech posłów do PE, SNP ma dwóch, a każdy z nich pochodzi z Liberalnych Demokratów, Partii Demokratycznej Unii, Sinn Fein, Ulsterskiej Partii Unionistycznej i Plaid Cymru.

David Martin z Labour's jest najdłużej pracującym posłem do PE w Wielkiej Brytanii, po raz pierwszy wybrany w 1984 roku.

Partia Brexit nie jest jedyną nową partią, która zamierza zakwestionować te wybory europejskie. Change UK – utworzona przez byłych posłów Partii Pracy i Torysów, początkowo pod nazwą The Independent Group – mówi miało 3,700 osób ubiegających się o kandydatów.

Posłowie do PE otrzymają zasiłek przejściowy, gdy skończy się ich kadencja, co odpowiada miesięcznej pensji za każdy rok, w którym pracowali. Ale w całym spektrum politycznym są zjednoczeni w odczuciu, że personel został źle potraktowany.

Każdy poseł do PE ma budżet, aby zatrudniać asystentów, z maksymalnie trzema w Brukseli, a także personelem w swoim regionie macierzystym. Informacje o przyszłości tych pracowników są rzadkie i zawsze się zmieniają, mówią posłowie.

Kontrakty nie mogły zostać przedłużone do czasu oficjalnego potwierdzenia przedłużenia Brexitu przez Radę Europejską, zwykle w ostatniej chwili, gdy negocjacje zostały podjęte.

W przypadku niektórych pracowników przedłużenie terminu w ostatniej chwili oznaczało utratę wynagrodzenia z tytułu zwolnienia, ponieważ pracownicy już zaakceptowali pracę w innym miejscu. Inni, którzy pozostają, śpią na sofach, gdy kończą się dzierżawy mieszkań.

Prawa autorskie do zdjęć
Getty Images

Tytuł Zdjęcia

„Mamy plan A i plan B, który jest czymś więcej niż rząd”, mówi poseł do Parlamentu Europejskiego Jean Lambert

„To bardzo brutalne z punktu widzenia personelu”, mówi konserwatywny eurodeputowany Daniel Dalton. „Jesteś w ciągu jednego dnia, a drugi i twoi pracownicy są z tobą”.

Zielony poseł Jean Lambert mówi, że personel musiał zostać zwolniony, a biura zamknięte, ponieważ pierwotny termin Brexitu zbliżał się w marcu. Ale partia utrzymała plan awaryjny na wypadek, gdyby Wielka Brytania wzięła udział w wyborach europejskich.

„Mamy plan A i plan B, który jest czymś więcej niż rząd”, mówi – chociaż planuje przejść na emeryturę jako wybrany przedstawiciel.

Jeśli Wielka Brytania wybierze posłów do PE, co zrobią w potencjalnie krótkotrwałym powrocie do Brukseli i Strasburga?

Niektórzy politycy Brexiteer, tacy jak Nathan Gill, ostrzegają, że planują sprawić, by narody UE „żałowały” powrotu brytyjskich posłów.

Gill mówi, że Partia Brexit ma nadzieję współpracować z innymi antyeuropejskimi i anty-euro stronami na całym kontynencie, takimi jak skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) i włoska partia antyimigracyjna Ligi, aby spowodować zakłócenia.

„Chcemy, aby uświadomili sobie, że powinni po prostu pozwolić nam odejść” – mówi. „Nie potrzebują tego ciernia po swojej stronie”.

Ale konserwatywny eurodeputowany Dalton, który popiera rządową umowę o wycofaniu Brexitu, mówi, że byłoby to „całkowicie przeciwne do zamierzonych”.

Mówi, że brytyjscy politycy często nie rozumieli, że Parlament UE opiera się na kompromisie, więc kontradyktoryjna polityka Westminsteru spada. „Wszystko, co robi, to denerwować ludzi”, mówi. „Są o wiele bardziej uparci.”

Prawa autorskie do zdjęć
David Martin

Tytuł Zdjęcia

David Martin zamierza wykorzystać Brexit jako „studium przypadku, w jaki sposób nie negocjować”

Poseł UKIP Stuart Agnew jest kolejnym, który odłożył emeryturę, by wziąć udział w wyborach, jeśli się zdarzy. Mówi, że był zaskoczony, że posłowie Westminsteru pozwolili, by impas Brexit dotarł do tego punktu.

„Przegrałbym zakład. Pomyślałem, że razem uderzyliby głowami, że konserwatyści nie chcieli wyborów europejskich, a także labourzystów. Myliłem się” – mówi.

Inni posłowie do PE podjęli zdecydowane decyzje, aby nie stać ponownie, ale w ostatnich tygodniach pozostali oszołomieni.

David Martin, poseł do PE Partii Pracy, mówi, że zamierza prowadzić wykłady akademickie na temat UE i polityki handlowej, ale starał się uzgodnić datę rozpoczęcia.

„Negocjacje w sprawie Brexitu będą naprawdę dobrym studium przypadku, jak nie negocjować z Unią Europejską”, mówi.

Zastanawia się także nad wyjątkową kwestią etykiety: kiedy posłowie Brexiting powinni się pożegnać?

Jak to ujął pan Martin: „Nie chcesz pożegnać się z kolacją i pożegnać się ze wszystkimi, a nadal być tam następnego dnia”.

[ad_2]

Source link