Olimpiada w Tokio 2020: szybszy wzrost, wyższe koszty, wyższe marże zysku

Olimpiada w Tokio 2020: szybszy wzrost, wyższe koszty, wyższe marże zysku



Mulubiona impreza olimpijska wszech czasów – na znaczną odległość – to męski maraton na igrzyskach w 1904 r. w St Louis. Trzymane w duszącym 33C upale, z przejeżdżającymi samochodami wyrzucającymi chmury duszącego pyłu i tylko jedną stacją wodną wzdłuż całego kursu, tylko 14 z 32 biegaczy ukończyło wyścig. Pierwszy człowiek po linii, jak się później okazało, odpadł po dziewięciu kilometrach i przejechał większą część drogi samochodem. Prawdziwy zwycięzca, Thomas Hicks, skończył prawie trzy i pół godziny, w pewnym momencie zwolnił kroku i otrzymał przez trenera koktajl trucizny szczurów, surowego jajka i brandy.

Wydarzenie to było także pierwszym czarnym konkurentem z Afryki, południowoafrykańskim plemieniem Len Taunyane, którego ścigano prawie kilometr za dwójką dzikich psów. Zajął dziewiąte miejsce. Jednym z pozostałych biegaczy był kubański listonosz Andarin Carvajal, który po wycieczkach na Igrzyska i nie jadł od prawie dwóch dni, wybrał jabłka z sadu, który okazał się zepsuty, i został zmuszony do połknięcia trochę z skurczami żołądka. Zajął czwarte miejsce.

Czy można poczuć nostalgię za zdarzeniem, które miało miejsce ponad sto lat temu, które zawierało wymiary okrucieństwa i cierpienia rzadko spotykane na wydarzeniu olimpijskim przed lub po, w którym dorośli mężczyźni zbliżali się do umierania na drodze przez wdychanie pyłu? Tak czy owak, do tej szambolicznej, minionej epoki, na którą zwrócono się natychmiast po przeczytaniu wiadomości z Japonii w tym tygodniu, budżet na 2020 rok Olimpiada ma – i być może będziesz musiał usiąść tutaj, żeby przygotować się na szok – wzleciał w górę.

Oczywiście nie jest to do końca prawdą, ponieważ Igrzyska Olimpijskie nigdy nie mają nic bardziej wymyślnego niż "budżet": słowa, które implikuje ograniczenia, ograniczenia, skończoność, podstawowy chwyt rzeczywistości. Co w pewnym sensie jest całkowicie sprzeczne z finansowaniem Igrzysk Olimpijskich: z bezdennym wirem cudzych pieniędzy, zrabowanym i splądrowanym przez polityków, pragnących selfie z Usainem Boltem.

I tak znowu okazało się, że niczego nie podejrzewający obywatele Tokio, którzy nawet wierzyli w zespół licytujący ich miasta, kiedy przewidywali siedem lat temu, że mogą wystawić Gry 2020 na fajne 5,5 miliarda funtów, co stanowi zaledwie połowę kosztów w 2016 roku Gry w Rio de Janeiro. Zgodnie z najnowszym raportem wydanym przez krajową komisję audytu, jednak za blisko dwa lata temu kwota ta została już wydana. Do czasu ostatniego oszacowania w grudniu 2017 r. Kwota ta podwoiła się do 9 miliardów funtów. W ciągu ostatnich 10 miesięcy ponownie podwoiła się, osiągając prawie 19 miliardów funtów. Czy znowu się podniesie? Dowiedzmy Się!

Oczywiście w tym wszystkim jest mało nowych lub zaskakujących. Kilka lat temu naukowiec z Oksfordu o wyjątkowej nazwie Bent Flyvberg dokonał pewnych badań dotyczących kosztów olimpijskich na przestrzeni lat i nie udało mu się znaleźć ani jednej Gry, letniej lub zimowej, która została wydana z budżetu. "Olimpiady to jedyny typ megaprojektu, który zawsze przekracza ich budżet" – powiedział. "Wszystko, co możesz zrobić, gdy zaczynają się problemy – a problemy zawsze zaczynają się od projektów tej wielkości – to wyrzucić więcej pieniędzy na projekt."

Tokyo 2020 będzie najdroższą igrzyskami w historii (Getty)

Jeśli kiedykolwiek istniała analiza, która sprawi, że będziesz tęsknił za prostszymi dniami trucizny szczurów i dzikich psów, to na pewno to. Nawet jeśli przeżyłeś kilka z tych cykli, nadal trudno je pojąć, a jeszcze mniej docenić, jak niewypowiedzianie olbrzymie są igrzyska olimpijskie i ile osób – sponsorów, wykonawców, nadawców, urzędników, lobbystów, sportowców – są inwestowane w utrzymywanie tego w ten sposób. A po ogromnych przekroczeniach kosztów Londynu i Rio, Soczi i Pyeongchang, a teraz w Tokio, być może nadszedł czas, byśmy doszli do wniosku, że problem nie dotyczy szerokich organizacji lokalnych komitetów organizacyjnych, polityków srebrnych lub nieszczęsnych księgowych. To samo dotyczy igrzysk olimpijskich, które ze względu na swe łagodne pretensje do wyrzeczeń i powściągliwości są po prostu niezdolne do ograniczenia podstawowego i pierwotnego pragnienia, by rosnąć, oddawać się, kolonizować, pożerać.

Jest to zmiana, która nastąpiła w przestrzeni pokolenia. W ciągu 30 lat od czasu Olimpiady w Seulu liczba wydarzeń i zawodników wzrosła o około 30 procent. Liczba sportów wzrosła z 23 do 33, w tym pięć nowych dyscyplin sportu w baseball / softball, karate, skateboarding, surfing i wspinaczka, które zostały dodane do programu w Tokio. W pewnym sensie współczesna olimpiada urzeczywistniła fundamentalne zasady współczesnego kapitalizmu: coraz większy, coraz większy, coraz bardziej drapieżny, coraz bardziej marnotrawny, z ekstrawagancko zbędnym polem golfowym.

Podobnie jak w przypadku kapitalizmu, zaczynają już formować się pierwsze skurcze. Proces licytacji 2024/2028, w którym Paris i Los Angeles przyznawały gry praktycznie domyślnie, był potwierdzeniem, że organizowanie igrzysk olimpijskich staje się ciężarem zbyt uciążliwym, aby każde miasto mogło samodzielnie walczyć. W międzyczasie Igrzyska Zimowe 2026 mogą zakończyć się bez realnego kandydata. W przyszłym miesiącu wyborcy z Calgary w Kanadzie będą mieli szansę storpedować ofertę miasta w specjalnym referendum, podczas gdy oferty Sztokholmu i Mediolanu wciąż czekają na wsparcie rządu. Już nie do pomyślenia perspektywa igrzysk olimpijskich, w których nikt nie chce gościć, może się bardzo dobrze urzeczywistnić w ciągu najbliższych kilku lat.

Maskotki Tokio 2020 podczas ceremonii rozdania dwóch lat (Getty)

Mimo to trudno będzie przekonać Międzynarodowy Komitet Olimpijski, który uparcie zabiega o swoje pożądanie wzrostu, wykrzykując niezadowolenie z rodzaju protekcjonalności, którą tylko rozdęte, nieobliczalne sportowe ciało może naprawdę zebrać. "Kilku, bardzo hałaśliwych ludzi" to, jak członek IOC, Alex Gilady z Izraela, opisał głosy sprzeciwu, podczas gdy wiceprezydent Jose Antonio Samaranch Jr zasugerował, że skrupułów w zakresie organizacji igrzysk olimpijskich kierują przede wszystkim "zła wiara" i dezinformacja. "Magia igrzysk olimpijskich, dobre rzeczy, nie wiążą się z poważnym obciążeniem finansowym – przekonywał – ani nie zagrażają społecznościom, które nas przyjmą".

Cóż, to powinno być uspokajającą wiadomością dla mieszkańców Tokio, którzy obecnie wpatrują się w finansową czarną dziurę, której długoterminowe korzyści pozostają niemal całkowicie teoretyczne. Istnieje wiele sposobów na usprawnienie igrzysk olimpijskich, jeśli naprawdę chcesz: zmniejszyć liczbę sportów, wykorzystać istniejącą infrastrukturę, podzielić się ciężarem hostingu, być może nawet stworzyć trwałą witrynę w Atenach, którą każdy może zapłacić. Pod wieloma względami byłoby to zbyt rozsądne, zbyt destrukcyjne dla współczesnego etosu olimpijskiego: szybszy wzrost, wyższe koszty, wyższe marże zysku.

Śledź niezależny sport na Instagramie, aby obejrzeć najlepsze zdjęcia, filmy i opowiadania z całego świata sportu.

.



Source link