Od Walii z miłością: walijskie dziedzictwo Billy'ego Vunipoli gniecie płomienie największej rywalizacji sześciu narodów

Od Walii z miłością: walijskie dziedzictwo Billy'ego Vunipoli gniecie płomienie największej rywalizacji sześciu narodów



Sobota Sześć narodów Eliminator Grand Slam nie może być większy. Anglia, odmłodzeni i wracający do swego poziomu, przemierzają Severn, aby pokonać swoich największych rywali, Walia, którzy mogą pobić rekord w ciągu kolejnych zwycięstw w swojej historii, jeśli odniosą zwycięstwo na stadionie Principality Stadium.

Jest to ostatni Szósty Narodów Warren Gatland jako szef Wali i potencjalnie Eddie Jones z Anglią. Zwycięzca będzie faworytem do wygrania mistrzostw i prawdopodobnie Wielkiego Szlema do startu, a przegrani zostaną wysłani na bitwę o drugie miejsce.

Pasja, emocje i nienawiść, które istnieją w tej rywalizacji, nie mogą być wyższe. Choć dla jednego człowieka i jego rodziny ta nienawiść nie istnieje. Gdyby okoliczności z ostatnich dwóch dekad przebiegały inaczej, Billy Vunipola a starszy brat Mako z łatwością mógł przywdziać walijskiego smoka zamiast czerwonej róży.

Rodzina Vunipola podniosła kije w 2000 roku i przeniosła się do Walii, by śledzić ojca rugby Billy'ego, Fe'ao, po przejściu do Pontypool RFC niewiele ponad rok wcześniej. Nagle jego dwaj synowie, Billy i Mako, mieli nowe życie, do którego się przyzwyczaili, i nie oznaczało to wyboru rugby, w której chcieli grać.

"Przyszliśmy zimą w szortach i koszulce" – powiedział Vunipola. "Nie wiedzieliśmy, co przynieść. W naszych bagażach przewoziliśmy noże i widelce – prawdopodobnie nie byłbyś w stanie tego zrobić teraz.

"Wiesz, kiedy jest zimno i możesz oddychać? Myśleliśmy, że to była najfajniejsza rzecz, dopóki nie dotarliśmy do domu i wciąż tam było. Udawaliśmy, że jesteśmy jak palacze, ale nie było fajnie, kiedy próbowaliście zasnąć, a było jeszcze zimno ".

To był wielki szok kulturowy, jaki można spotkać u dwóch młodych chłopców w wieku sześciu i ośmiu lat z dziedzictwem Wyspy Pacyfiku, urodzonych i wychowanych na Antypodach, teraz patrzących na brutalność zimnej i mokrej brytyjskiej zimy na twarzy. "

Dlatego dla Billy'ego Vunipoli po prostu nie ma nienawiści w rywalizacji angielsko-walijskiej. "W Walii mamy wielu ludzi o dużym znaczeniu, mamy wielu znajomych z rodziny, ludzi, którzy nam pomogli. A kiedy mówię, pomógł nam, mam na myśli naprawdę pomógł nam, kiedy po raz pierwszy przybyliśmy tutaj. W Walii jest dużo miłości.

"Dodatkowe kołdry, dodatkowe poduszki, swetry – te wszystkie małe rzeczy. Byliśmy bardzo naiwni, kiedy przyszliśmy po raz pierwszy i nie sądziliśmy, że będzie tak zimno. Te małe gesty i wielkie rzeczy – jak pomoc przy wizach i pozwoleniu na pracę mojego taty i podobne rzeczy. W Walii mamy wielu ludzi o wysokim znaczeniu ".

BVunipola przez pięć lat mieszkał w Walii, zanim rozpoczął karierę i życie w Anglii (Getty)

Dwóch z tych, którzy nie tylko pomagali Vunipolom w osiedleniu się, ale i utrzymywali ich w Wielkiej Brytanii, byli późni Kitty Pontypool, Terry Gordon i jego żona Jane. To Terry przyniósł im zapasy, gdy czasy były ciężkie na początku nowego życia, i Jane, która szukała miejsca w teologicznej szkole w Cardiff dla matki Vunipola, Iesinga, która zapewniła, że ​​nie zostaną odesłani do Tonga.

"To był kitman z klubu w Pontypool" dodaje Vunipola. "Litościł się nad moim tatą i nami jako jego małą rodziną. Niedawno właśnie odszedł, a my byliśmy na jego pogrzebie w Walii kilka miesięcy temu. Terry – nazwałem go Tygrysem – świetnym facetem.

"Tak jak powiedziałem, nigdy nie ma tam nienawiści."

Vunipola pozostał w Walii aż do 11 roku życia, kiedy rodzina przeprowadziła się do szkoły zamkowej w pobliskim Bristolu, która – co najważniejsze – przekroczyła granicę Anglii. W ten sposób rozpoczęli przejście z przyszłych zawodników z Walii do gwiazd Anglii, a gdy adoptowany bratanek Taulupe Faletau podążył drogą smoka, stypendium w Harrow School i miejsce w Akademii Ossów wysłało Billy'ego Vunipola na ścieżkę czerwonej róży.

Nie oznacza to, że Vunipola żałuje swojej ścieżki. Z Bristolu do Harrow, a potem do Wasps, a wreszcie do Anglii Under-18s, potężny numer 8 zdecydował, że przyszłość dla niego to Anglia.

"Miałem wspaniałych ludzi, którzy przeprowadzili mnie przez system", wspomina. "Co zabawne, jeden z nich pracuje teraz u nas, Charlotte (Gibbons, menadżer operacji w Anglii). Miałem wtedy tylko 15 lat i zostałem powołany do składu Under 18 z Johnem Fletcherem i Peterem Waltonem, i przez te trzy lata ci faceci jakby wychowali mnie na gracza, który jestem dzisiaj, dali mi tak wiele okazji i Wydaje mi się, że nauczył mnie także wielu lekcji.

Przeniesienie Fe'ao Vunipoli do Walii w 1998 roku zmienia los jego dwóch synów (Getty)

"Pamiętam, że miałem kłopoty w Harrow" – dodaje. "Nie przecinając mojego szczurzego ogona, po prostu schowałem go w kołnierzu, a potem zostałem złapany, teraz brzmi to głupio, ale wtedy to była wielka sprawa.

"Musiałem zrobić pranie jako karę w piątek, kiedy wszyscy inni odeszli, a Charlotte, błogosławiąc ją, pojechała do obozu i pamiętam jak myślałem, że mam szczęście, gdy dostaję drugą szansę, ponieważ tęskniłem pierwszego dnia obozu, ale mi wybaczyli.

"Wszystkie te małe historie trzymają się mnie. Co zabawne, mieliśmy wtedy walijskiego trenera S & C, Neila Taylora, i wciąż z nim rozmawiam, więc wiesz, moja lojalność jest ściśle z Anglią. "

Rodzina Vunipola podążyła za Feao do Walii po tym jak dołączył do Pontypridd (Getty)

Szybko naprzód dekadę i oto jesteśmy. Walia kontra Anglia jest na horyzoncie i nie może być większa. To później przywróciło rozmowę o nienawiści płynącej przez granicę, gdy chodzi o rugby, a obecny wygnaniec z Anglii, Danny Care, przypomina w tym tygodniu o "nienawiści", którą widzą gracze podczas przejeżdżania przez centrum Cardiff w autobusie drużynowym – to było naprawdę przerywane przez jednego nadmiernie zagorzałego fana podczas jednej podróży na stadion Księstwa.

Ale podczas gdy strona walijska karmi się tą wrogością, Vunipola uważa, że ​​Anglia może wykorzystać ją na własną korzyść, na więcej niż jeden sposób.

"Nie mówię, że nie możemy walczyć w emocjonalnej bitwie w tym samym czasie", powiedział Vunipola. "Ważne jest, abyśmy się do tego dopasowali, ponieważ wiemy, że to nadchodzi. Powiedzieli to sami, i to nie żart. Żartowaliśmy sobie, gdybyśmy tam pojechali i powiedzieli: "możemy po prostu wykonać naszą pracę i wszystko się ułoży". Ta gra działa trochę głębiej i wszyscy to wiedzą. Musimy być przygotowani na walkę z tym.

"Kiedy grasz w walijski, zawsze jest to bardzo emocjonalna gra. Musimy także walczyć z tą bitwą, ale wiemy również, że mamy do wykonania zadania osobiste w grze, aby nasz zespół był w najlepszej pozycji.

Mark Wilson wpada na Billy'ego Vunipola podczas treningu w Anglii (Getty)

"Myślę, że miłość działa lepiej niż nienawiść, ponieważ masz czysty umysł. Z nienawiścią uważasz, że wszystko jest nie tak i to nie twoja wina, to wina wszystkich innych.

"Nigdy tego naprawdę nie rozumiałem. Po prostu śledziłem to, co robili inni. Oczywiście teraz jestem po drugiej stronie płotu, rozumiem, że wspierają swoje własne. Są bardzo zwartą społecznością. Nie ma znaczenia, skąd jesteś, ale naszym zadaniem jest wygrać mecz rugby w sobotę. "

QBE Insurance pomaga firmom, od start-upów i MŚP po międzynarodowe koncerny, w identyfikację, zarządzanie i ubezpieczanie ryzyka. Więcej informacji na stronie qbeeurope.com

.



Source link