Od klienta do konkurenta: wzrost Chin skłania do niemieckiego przemyślenia

Od klienta do konkurenta: wzrost Chin skłania do niemieckiego przemyślenia


BERLIN (Reuters) – W czasach złotówki, gdy eksporterzy zanikają, Niemcy starają się zabezpieczyć swoje interesy w Pekinie, ale transformacja Chin z klienta na konkurenta zmusza największą gospodarkę Europy do wprowadzania zmian w kraju.

FILE ZDJĘCIE: Ramię robota niemieckiego producenta robotów przemysłowych Kuka zostało przedstawione na stoisku firmy podczas targów Hannover w Hanowerze, Niemcy, 25 kwietnia 2016 r. REUTERS / Wolfgang Rattay / File Photo

Chiny były kluczowe dla niedawnej ekspansji Niemiec, zasysając niemieckie samochody i towary przemysłowe, aby stworzyć infrastrukturę, która pozwoliła jej rozwinąć się w drugą co do wielkości na świecie gospodarkę.

Jednak wielki boom eksportowy, napędzany przez euro, zastępujący silniejszego niemieckiego producenta, ustępuje, gdy Chiny przesuwają się w górę łańcucha wartości i wprowadzają innowacje szybciej niż wiele niemieckich firm, które są również uwikłane w krzyżowy ogień polityki amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa "America First" .

Handel zagraniczny stanowił hamulec, ponieważ import rósł szybciej niż eksport w 2018 r., A gospodarka niemiecka odnotowała najsłabszy wzrost od pięciu lat, oficjalne dane pokazały we wtorek.

Podczas gdy niemiecki eksport do Chin wciąż rósł o prawie 10 procent rok do roku od stycznia do listopada, zapotrzebowanie Chin na towary "wyprodukowane w Niemczech" słabnie.

"Perspektywy biznesowe dla niemieckich firm w Chinach są coraz słabsze" – powiedział Volker Treier z niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej DIHK. Tylko w listopadzie niemiecki eksport do Chin wzrósł tylko o 1,4 proc., Powiedział Treier.

Ogólne chłodzenie chińskiej gospodarki i niepewność spowodowana sporem o taryfę USA szkodzą chińsko-niemieckiemu handlowi.

Ponieważ niemiecki przemysł naciska na bardziej zdecydowane podejście do Chin, minister finansów Olaf Scholz kieruje się do Pekinu w tym tygodniu, aby uzyskać lepszy dostęp do swoich przedsiębiorstw, w szczególności banków i firm ubezpieczeniowych.

Niemieccy decydenci polityczni i biznesmeni twierdzą, że model gospodarki Chin oparty na państwie pozostawia ich w gorszej sytuacji.

Dzięki planowi "Made in China 2025" Pekin pcha krajowy rozwój technologii, takich jak samochody elektryczne. Za granicą, kupuje know-how poprzez przejęcia firm takich jak niemiecki producent robotyki Kuka.

Berlin podkreśla swoje "bliskie i korzystne stosunki handlowe" z Chinami, których wzrost zdegradował Niemcy z trzeciej co do wielkości gospodarki świata do czwartej.

"Jednocześnie staramy się lepiej chronić i wzmacniać wrażliwe niemieckie i europejskie sektory biznesowe przed strategicznymi zagranicznymi akwizycjami państwowymi" – powiedziała rzeczniczka Ministerstwa Gospodarki.

W niezwykłym ruchu, niemieckie wpływowe stowarzyszenie branżowe BDI w zeszłym tygodniu wezwało do zaostrzenia polityki Unii Europejskiej wobec Chin i wezwało firmy do mniejszego polegania na chińskim rynku.

TOUGH TALKS Kanclerz Angela Merkel woli rozwiązywać różnice z Chinami poprzez dialog, zamiast przyjmować podejście Trumpa do groźby taryf celnych.

W tym duchu Scholz będzie starał się przekonać wicepremiera Liu He, że Pekin powinien być bardziej otwarty na zagraniczne firmy.

W listopadzie Pekin zezwolił niemieckiej grupie Allianz na utworzenie pierwszego zagranicznego holdingu ubezpieczeniowego w Chinach.

Oczekuje się, że Scholz wykorzysta rozmowy, aby powiedzieć Chinom, że w interesie leży dalsze otwarcie gospodarki i stworzenie wzajemnych warunków dla handlu i konkurencji oraz złagodzenie napięć ze Stanami Zjednoczonymi.

Pytanie brzmi, czy Pekin podziela ten pogląd. Chińska mieszanka pomocy państwa dla firm krajowych i restrykcje dla zagranicznych firm pomogły chińskim producentom zdominować lokalny rynek pojazdów elektrycznych, dając im szansę na eksport na dużą skalę.

Wyzwanie ilustruje plan Volkswagena zainwestowania miliardów dolarów w pojazdy elektryczne w ciągu najbliższych kilku lat, część z 300 miliardów dolarów wzrostu globalnych producentów samochodów, z prawie połową pieniędzy przeznaczonych na Chiny. Herbert Diess, dyrektor generalny VW, który ma wieloletnie wspólne przedsięwzięcia z dwoma największymi chińskimi producentami samochodów, powiedział: "Przyszłość Volkswagena zostanie podjęta na chińskim rynku." Podczas swojej wizyty w Pekinie od czwartku do piątku, Scholz będzie dążyć do tego, aby Niemcy stały się ośrodkiem chińskich i denominowanych w Jemenu produktów finansowych w Europie.

Niemcy mają nadzieję na skorzystanie z brytyjskiej decyzji o opuszczeniu UE, ponieważ banki przenoszą niektóre operacje z Londynu do Frankfurtu.

NIEMIECKA HOMEWORK W domu, Niemcy reagują na pojawienie się Chin jako konkurencja w działaniach mających na celu ochronę gospodarki opartej na wiedzy i stymulowanie popytu wewnętrznego, którego potrzebuje, aby promować wzrost w miarę zmniejszania się eksportu.

Przestawienie się na wzrost napędzany przez kraj jest główną zmianą dla Niemiec, których powojenny "cud gospodarczy" był w dużym stopniu napędzany przez eksport.

W zeszłym miesiącu rząd uzgodnił twardsze zasady dotyczące kontroli, a nawet blokowania zakupów udziałów w niemieckich firmach przez osoby spoza Europy w celu przeciwdziałania niechcianym przejęciom chińskich inwestorów w strategicznych obszarach.

Niemcy chcą także wykorzystać nadwyżkę budżetową wygenerowaną przez eksport, aby sfinansować krajowe bodźce i przywrócić równowagę gospodarczą. Zasiłek na dziecko ma wzrosnąć w tym roku, a prawodawcy z chrześcijańskiej demokracji Merkel (CDU) dyskutowali o nowych cięciach podatkowych.

Pokaz slajdów (3 obrazy)

Annegret Kramp-Karrenbauer, która zastąpiła Merkel jako lidera CDU pod koniec ubiegłego roku, a minister gospodarki Peter Altmaier twierdzi, że obniżki podatków powinny być wykorzystywane jako bodziec do zapobieżenia ewentualnemu pogorszeniu koniunktury.

"Środki fiskalne, które są obecnie wdrażane i omawiane przez rząd, z pewnością spowodują, że gospodarka będzie pod presją w tym roku" – powiedział Stefan Kipar, szef działu badań ekonomicznych w BayernLB. "W związku z tym dochodzi do ponownego zrównoważenia, a popyt wewnętrzny zasysa więcej importu, ale środki fiskalne uzgodnione dotychczas przez rząd prawdopodobnie nie wystarczą, aby gospodarka strefy euro stała się naprawdę wielkim impulsem".

Thomas Gitzel z VP Bank zgodził się. "Teraz najwyższy czas, aby rząd rozpoczął program wydatków na infrastrukturę" – powiedział.

Dodatkowa sprawozdawczość Michaela Martiny z Pekinu; Edycja: Paul Carrel i Giles Elgood

.



Source link