Nie ma szoku gospodarczego, gdy supermarkety podejmują działania nadzwyczajne – donosi Kantar. Posłowie powinni to przeczytać

Nie ma szoku gospodarczego, gdy supermarkety podejmują działania nadzwyczajne - donosi Kantar. Posłowie powinni to przeczytać



Wstrząs gospodarczy Brexit odrzucony przez Leaversa jako "Project Fear" jest już w toku.

Niektóre zaskakujące badania przeprowadzone przez Kantar, firmę badawczą i analityczną, wykazały, że konsumenci angażują się w zachowania, które były powszechne podczas brutalnej recesji, która nastąpiła po kryzysie finansowym w 2008 roku.

Analiza narodowych koszyków spożywczych wykazała na przykład, że długoterminowy i pożądany trend osób decydujących się na żywność z powodów zdrowotnych ustabilizował się, tak jak wtedy. Wzrosły poziomy podjada. Coraz więcej osób korzysta z budek na lunch zamiast kupować w sklepach kanapkowych lub w stołówce, ponieważ jest tańsza. Wyżywienie w ostatnich latach gwałtownie spowolniło. Wydaje się, że "będziemy w porządku, jeśli tylko zachowamy spokój i będziemy kontynuować" propaganda jest podejmowana z przymrużeniem oka.

Nic dziwnego. Kantar podkreśla, że ​​według Departamentu Środowiska, Żywności i Spraw Wiejskich w 1988 r. Krajowa żywność stanowiła 66 procent lub dwie trzecie wszystkich tego, co konsumowano w Wielkiej Brytanii. Dzisiaj liczba ta spadła do 50 procent lub o połowę.

Znaczna część nowej konsumpcji pochodzi z Unii Europejskiej, skąd 62 procent wszystkich darmowych artykułów spożywczych jest importowanych. W przypadku braku transakcji lub opóźnienia w sprawie Brexitu, w niespełna miesiąc płynny, nieprzerwany przepływ żywności, którą Wielka Brytania cieszy się poprzez jej członkostwo w jednolitym rynku, zatrzyma się.

To duży problem, ponieważ konsumenci w Wielkiej Brytanii mogą powiedzieć, że podobają im się pomysły kupowania lokalnie, ale nawyki zakupowe mówią inaczej. Na przykład tylko 41 procent truskawek kupionych w Wielkiej Brytanii jest spożywanych w czerwcu, lipcu i sierpniu. Pozostała część jest sprowadzana poza sezonem, część z Europy lub Afryki Północnej, część z dalszych terenów.

Detaliści dołożyli wszelkich starań, aby odpowiedzieć. Oceny zakresu zostały przeprowadzone. Nie zauważamy, ale regularnie zmieniają się one przez cały rok. Zmieniają się teraz w taki sposób, że zazwyczaj się nie zmieniają. Zaimportowane zakresy zostały na przykład uproszczone. Tesco oświadczyło, że nie oddaje lodówek wypożyczonych podczas Świąt Bożego Narodzenia. To i Lidl powiedzieli, że będą wynajmować dodatkowych funkcjonariuszy celnych, aby szybko śledzić ich produkty. Dokonano inwestycji w planowanie oprogramowania i logistyki.

Pieniądze zostały również wydane na wzmocnienie bezpieczeństwa. Jednym z bardziej podejrzanych argumentów przeciwko drugiemu referendum jest niepokój społeczny. Żadna umowa nie gwarantowałaby tego. To brutalnie naraziłoby kłamstwa brytyjskich polityków.

Byłoby niesłusznie, gdybym nie zauważył, że będą jakieś zalety, i mogą one przetrwać, jeśli Wielka Brytania uniknie zbliżającej się krawędzi klifu. Należą do nich supermarkety coraz rzadziej odrzucają "dziwaczne" warzywa o dziwnych kształtach (choć to już było w pociągu), a ich wysiłki przekonują kupujących do jedzenia sezonowego. Opakowanie może się zmniejszyć, a opinie od początku do końca, które przeprowadzili niektórzy sprzedawcy detaliczni, będą im dobrze służyć.

Jednak, jako paliatywny, przypominają one przyjmowanie paracetamolu, aby poradzić sobie z następstwami poważnej operacji.

Raport Kantara jest znakomitym dziełem. Jego autorzy, Fraser McKevitt i Ray Gaul, zasługują na pochwałę.

Ale czytanie to jest mało surrealistyczne. To, co podkreślają w swoim sprawozdaniu – to, co dzieje się teraz – nie zostałoby po prostu odrzucone jako "Strach przed Projektem" podczas referendum UE. Zostaliby wyśmiani poza miastem. Więc Remain o nich nie wspominał.

Raport dalej służy do wykazania błędnego charakteru uproszczonego przypadku braku sprzedawców. Realia projektów szybko się zbliżają, a jest jeszcze chłodniej niż w przypadku lodówek Tesco. O ile posłowie nie znajdą odwagi, aby działać, to będzie mocno gryźć. I też ich ukąsi.

Niestety, zbyt niewielu z nich czyta takie rzeczy. Muszą zacząć.


Powiemy ci, co jest prawdą. Możesz utworzyć własny widok.

W NiezależnyNikt nie mówi nam, co napisać. Właśnie dlatego, w erze politycznych kłamstw i stronniczości Brexit, więcej czytelników zwraca się do niezależnego źródła. Zasubskrybuj już od 15 pensów za dodatkowe ekskluzywne wydarzenia i e-booki – wszystko bez reklam.

Zapisz się teraz

.



Source link