Minuta z: Brianem De Palma o horrorze, #MeToo i krytykach

Minuta z: Brianem De Palma o horrorze, #MeToo i krytykach


WENECJA, Włochy (Reuters) – Weteran filmów Brian De Palma, twórca „Carrie” i „Scarface”, nie ma jeszcze zamiaru przechodzić na emeryturę, choć ma 78 lat i pracuje teraz nad horrorem inspirowanym skandalem ogarniętym Hollywood producent Harvey Weinstein.

Około 70 kobiet oskarżyło Weinsteina o niewłaściwe zachowanie seksualne sprzed dziesięcioleci. Będąc jednym z najpotężniejszych producentów Hollywood, Weinstein zaprzeczył oskarżeniom i powiedział, że wszelkie kontakty seksualne były zgodne. Nie przyznał się do winy za postawione mu zarzuty karne.

W wywiadzie dla Reutera podczas festiwalu filmowego w Wenecji, podczas którego De Palma powrócił do swojej kariery w klasie mistrzowskiej, reżyser mówił o niewłaściwym zachowaniu seksualnym w Hollywood, radzeniu sobie ze złymi recenzjami i dostosowywaniu się do zmian.

Poniżej znajdują się zredagowane fragmenty wywiadu.

P: Mówi się, że chcesz wrócić do gatunku grozy, być może z inspiracji skandalem Harveya Weinsteina. Dlaczego ten temat?

De Palma: „Ponieważ przez lata pracy w Hollywood i poza nim byłeś bardzo świadomy tego rodzaju wykorzystywania kobiet. A będąc reżyserem, który reżyseruje kobiety przez cały czas, jesteś bardzo wrażliwy na to, jak są traktowani w filmie, który tworzysz. Byłem więc świadomy niektórych rzeczy, które miały miejsce w erze Harveya Weinsteina i jest to ciekawa historia do opowiedzenia, a ponadto lubię rodzaj dramatu trzymającego w napięciu i stworzyłem scenariusz, który jest oparty na niektórych prawdziwych przypadki zgłoszone w „New York Times”. Ale jest to w zasadzie film trzymający w napięciu, wykorzystujący go jako tło historyczne.

P: Czy ruch #MeToo musiał przynieść zmiany?

De Palma: „Drażniło to reżyserów takich jak ja i innych moich współczesnych, ponieważ jako reżyserzy cały czas masz do czynienia z aktorami. I musisz wzbudzić ich zaufanie. A jeśli … zabierzesz ich na obiad lub wykorzystasz, to przeczy temu, co próbujesz zrobić, aby zdobyć ich zaufanie, aby byli tak samo wolni, kiedy grają w swoich filmach. To jest po prostu szalone, a ludzie, którzy to robią, zawsze uważałem, że niewłaściwie wykorzystują swoją moc. ”

P: Miałeś zadziorny związek z niektórymi prasami filmowymi. Czy uważasz, że niektóre z nich były w przeszłości nieuzasadnione?

De Palma: „Zawsze jesteś oceniany wbrew modzie dnia, więc nie możesz brać tego zbyt poważnie. Wiele z moich filmów nie wyszło dobrze, kiedy wyszły i nie zostały szczególnie dobrze ocenione, a ludzie wciąż o nich mówią.

W tym czasie może to być dość bolesne, ale jeśli przeżyjesz, będziesz zaskoczony tym, co pozostaje ważne w kinie przez lata. ”

P: Wiele filmów z lat 80. miało wtedy charakter hollywoodzki. Wygląda na to, że te filmy są obecnie nieaktualne.

Pokaz slajdów (2 zdjęcia)

De Palma: „To umiejętność. Mało tego, cokolwiek stało się z pięknem w kinie? Kiedy było ostatnie piękne zdjęcie, które widziałeś, gdzie ludzie byli pięknie oświetleni? Oznacza to, że musisz siedzieć lub być w szczególnym świetle i wypowiadać się, aby trafić Cię w określony sposób, tak jak to miało miejsce w latach 30. i 40. XX wieku. Już tego nie widzisz ”.

P: Z jakimi wyzwaniami zmierzyłeś się w związku ze zmianą branży?

De Palma: „Próbujesz zrobić wszystko, co w twojej mocy, ale nieśmiertelnymi słowami (reżysera) Williama Wylera:„ Kiedy już odejdziesz, nadszedł czas, aby odłożyć słuchawkę ”. Trudniej jest robić filmy, jeśli fizycznie masz ograniczenia, więc jeśli uda mi się zrobić jeszcze kilka zdjęć, świetnie, ale gdy zbliżasz się do 80 lat, staje się to sporym wyzwaniem. ”

Raportowanie Mike Davidson; Opracowanie: Gareth Jones

.



Source link