Lloyd's z Londynu boryka się z podwójnymi problemami związanymi z seksizmem w skandalu City, stratami

Lloyd's z Londynu boryka się z podwójnymi problemami związanymi z seksizmem w skandalu City, stratami



Podwójne kłopoty dla Lloyd’s of London. Rynek ubezpieczeniowy właśnie ogłosił drugi z rzędu miliard funtów plus stratę, jednocześnie nadal skandal z seksizmem, który prawdopodobnie nie zaskoczył nikogo, kto pracował w tej branży lub wokół niej, tak jak powinien.

Najpierw skandal, w którym pracownice zgłaszają, że są wyłudzane, a także powtarzają się przypadki nękania. Zostało to rozwiązane poprzez ogłoszenie „planu działania w celu stworzenia bezpiecznego i integracyjnego środowiska pracy”. Mówi się, że sankcje, włącznie z dożywotnimi zakazami złoczyńców, są na stole.

Dobra rozmowa, ale zobaczmy, ile z nich faktycznie zostało wydanych. Ci, którzy siedzą przy głównym stoliku City of London, regularnie rozmawiają o dobrej grze i wydają dużo pieniędzy na ludzi z PR, aby dodać trochę więcej blasku do tego, co robią. Albo nie rób tego.

Dopiero okaże się, czy zapowiadane środki, w tym ustanowienie poufnego „punktu dostępu” do zgłaszania złych zachowań, rzeczywiście pomogą rozwiązać problem głęboko zakorzeniony w kulturze rynku, zwłaszcza w terenie, gdzie szefowie rzadko przedsięwzięcie.

Jeśli znalazłeś krótką listę odpowiednich osób, które poprowadziłyby kampanię mającą na celu poprawę kwestii różnorodności na rynku, w tym także blisko 20-procentową różnicę w wynagrodzeniu dla kobiet i mężczyzn, przewodniczący Bruce Carnegie-Brown nie byłby dokładnie zbliżony do szczytowej nazwy. Rozważ podanie swojego CV.

Ale jest wyraźnie w posiadaniu pierwszego stopnia honoru w korporacyjnej biegunce słownej. „W kontekście globalnej niestabilności makroekonomicznej, wyniki w sektorze ubezpieczeń …” to sposób, w jaki zdecydował się rozpocząć swoje wyniki. Możesz zobaczyć, jak dostał pracę.

Podkreślone przez niego tło bleurrgha oznaczało, że Lloyd's stracił 4,50 funta za każde 100 funtów premii pobranej przed uwzględnieniem zysków z inwestowania pieniędzy. Tylko trzy linie biznesowe – energia, silnik i życie – przyniosły pozytywny wynik gwarantowania.

O tych najlepszych liczbach można powiedzieć, że nie były tak złe jak w zeszłym roku.

Japońskie tajfuny, huragany i straszne pożary, które przedarły się przez Kalifornię, przyczyniły się do deficytu w kolejnym złym roku dla katastrof, z których niektóre miały swój początek w działaniach ludzkości.

Ubezpieczyciele, podobnie jak działający w Lloyd's, są coraz bardziej zaniepokojeni zmianami klimatu i ich zdolnością do powodowania katastrof, i mają rację.

Dyrektor generalny Lloyd's, John Neal, powiedział, że widział „zielone pędy” w liczbach, w tym spadek „współczynnika strat” o 1,3 proc., A przede wszystkim wzrost cen odnowienia o 3,2 proc. Obciążający klientów rynku.

Ale teraz stanęło przed dwoma prostymi latami roszczeń o wyższej niż przeciętna katastrofie, a zmiana klimatu z pewnością podniesie tę średnią.

W przyszłości 19,7 miliarda funtów roszczeń (brutto) może wyglądać jak nowa i paskudna norma, a ja nie przesadzam. W zeszłym tygodniu Munich Re, największy na świecie zakład reasekuracyjny, ostrzegł, że zmiany klimatyczne mogą uczynić ubezpieczenie zbyt drogim dla większości ludzi.

Przeciwnie, czy wzrost o 3,2% w połączeniu z „planem wydajności” Neala będzie wystarczający, aby naprawić słabe wyniki finansowe rynku? Ponownie, okaże się.


Powiemy Ci, co jest prawdą. Możesz stworzyć swój własny widok.

W Niezależny, nikt nie mówi nam, co napisać. Dlatego w dobie kłamstw politycznych i uprzedzeń Brexit, więcej czytelników zwraca się do niezależnego źródła. Subskrybuj od zaledwie 15 pensów dziennie za dodatkowe wyłączności, wydarzenia i książki elektroniczne – wszystko bez reklam.

Zapisz się teraz

.



Source link