Lewis Hamilton nie chce spojrzeć poza Grand Prix Stanów Zjednoczonych, pomimo zbliżającej się historii F1

Lewis Hamilton nie chce spojrzeć poza Grand Prix Stanów Zjednoczonych, pomimo zbliżającej się historii F1



Dla mężczyzny, który stoi na progu dalszej świetności, Lewis Hamilton był przewidywalny dzisiaj rano, ponieważ silne wiatry na jego ukochanym Obwodniku Ameryki zapowiadały deszcz, który ma nadejść jutro i sobotę.

Na torze, na którym tak często zdominował, mógł dołączyć do Juana Manuela Fangio i Michaela Schumachera jako pięciokrotny mistrz świata. W brytyjskim sporcie motorowym tylko ostatni i złośliwie nieskrępowany John Surtees na motocyklach wygrał więcej z siódemką, zanim zajął ósme miejsce w samochodach.

A jeśli arcy-rywal Sebastian Vettel nie ukończy wyścigu, Hamilton może to zrobić, kończąc aż do szóstego. Ale biorąc pod uwagę jego rekord i obecne tempo Mercedesa, jest o wiele bardziej prawdopodobne, że mógłby poprowadzić kolejne 1-2, tak jak ostatnim razem w Suzuce. W takim przypadku wszystko będzie załatwione z trzema wyścigami, które jeszcze nie zostaną przeprowadzone.

Ale choć świat chce wiedzieć, co myśli o piątym tytule, on i Mercedes odmawiają nawet myślenia o tym prawdopodobieństwie.

Lewis Hamilton na padoku w Circuit of The Americas (Getty Images)

"To nic szczególnie wyjątkowego" – podkreślił z potencjalnie historycznym weekendem, ponieważ w ten sposób musi się do niego zbliżyć. Nic w wyścigach nie jest ustawione w kamień, dopóki nie spadnie flaga w szachownicę i duża dama przygotowuje się do wybuchu piosenki. "To kolejny weekend wyścigowy i oczywiście chcemy wygrać [the race]. Pogoda będzie nieco gorsza, ale nasze podejście nie będzie inne.

"Pozostajemy skoncentrowani tylko na jednym wyścigu na raz. Co może oznaczać dla mnie piąty tytuł? Ponownie, jako zespół, nikt z nas nie mówi, jak fajnie by było, gdyby to się tutaj wydarzyło. Nie koncentrujemy się na tym, skupiamy się na wygraniu kolejnego, ponieważ w życiu i wyścigach nigdy nie można być spokojnym. Wciąż jest 100 punktów, a Ferrari może uderzyć tutaj, więc nie możemy się zrelaksować. Musimy ponownie podnieść poprzeczkę i nie myśleć o tym, jak wspaniałe może być wszystko. A jutro będzie mokro przez cały dzień i potencjalnie w piątek, więc to będzie ciężki weekend. "

Z 67-punktową przewagą nad Sebastianem Vettelem z Ferrari, potrzebuje zaledwie kolejnych ośmiu punktów, aby osiągnąć swój cel. I wygrywając ostatnie cztery wyścigi w tym sezonie i pięć z sześciu razy, że wyścig odbył się tutaj od 2012 roku, szanse wyraźnie mu sprzyjają.

Będzie ponownie mistrzem, jeśli: wygrywa z Vettelem trzecim lub niższym; kończy się na drugim miejscu z Vettelem piątym lub niższym; trzeci z Vettelem siódmym lub niższym; czwarty z Vettel ósmym lub niższym; piąty z Vettelem dziewiąty lub niższy; lub szósty z Vettelem nie kończącym punktów.

Powiedział, że to tylko zbieg okoliczności, że po tak silnym rozpoczęciu sezonu Ferrari zaszalomował w drugiej połowie roku, tak jak to miało miejsce w 2017 roku. I przyznał, że był równie zakłopotany z powodu swoich niedawnych nieszczęść, jak wszyscy inni.

"To tylko zbieg okoliczności, ale cały rok ulepszamy samochód, naszą wiedzę o tym, co z tego uzyskamy; gdybyśmy na początku wiedzieli, co wiemy, zrobilibyśmy jeszcze lepiej, ale tak właśnie jest w tym sporcie.

"Nie myślałem o tej sytuacji zbyt wiele, ale jest to połączenie wielu rzeczy. Jako kierowca poprawiłam się przez lata, jak prowadzę siebie i pod względem osiągów w zespole i maksymalizacji samochodu. Jeśli powrócisz przez wszystkie te lata, zawsze mówiłem, że w drugiej połowie powinienem być lepszy i tak właśnie jest, a także zespół wspólnie wykonują lepszą pracę. A druga strona nie wykonała tak dobrej roboty w tym zakresie. Ale nie mam na to wielkiego wytłumaczenia; moja wiedza jest tak dobra jak twoja w tym sensie. "

Lewis Hamilton i Sebastian Vettel zmierz się z mistrzami (EPA)

Później, na jednym z etapów swojej perypatetycznej kariery, kierowca Mercedesa, powiedział: "Napędziłem niektóre samochody z tamtej epoki, Mercedesa W196 na Monzy i Stirlinga Mossa. To było dość intensywne. Dziwnie było słyszeć filozofię kierowcy, kiedy Sir Stirling powiedział, że lepiej jest wyrzucić z samochodu, jeśli się rozbił. Teraz lepiej pozostać w bezpiecznym miejscu. Nie wiem, że lata pięćdziesiąte to świetny czas! Jestem wdzięczny, że jestem w tej erze z technologią, którą mamy i która była jej częścią.

"Ale Fangio był dla nas ojcem chrzestnym, jednym z największych mistrzów od samego początku, i zawsze będzie podziwiany w tym sporcie, więc zwariowanie na myśl o tym, że miał taką samą liczbę mistrzostw, jak on."

Tutaj panowała przyjemna atmosfera sportowego koleżeństwa. Stary wróg Hamiltona, Fernando Alonso, który wkrótce odpadł – którego pokonał w swoim debiutanckim sezonie, mówił o swoim szacunku dla tego, co osiągnął.

"Prawdopodobnie wtedy, w 2007 roku, bardzo trudno było sobie wyobrazić, co przyniesie przyszłość Lewisowi lub wszystkim zawodnikom, ale zdecydowanie pokazał swój talent do walki o mistrzostwo świata w swoim debiutanckim roku i wygrać go. w 2008.

"Cieszę się z niego, ponieważ pokazał ten talent od pierwszego dnia i był w stanie wygrywać wyścigi, gdy samochód był po to, aby wygrać, ale także w niektórych sezonach, gdy samochód nie był na najwyższym poziomie, jak w 2009 roku. To było imponujące. Więc jeśli ktoś może zdobyć pięć tytułów w naszym pokoleniu, jestem szczęśliwy, że to Lewis. "

I sam człowiek powtórzył wsparcie, które wyraził dla Vettela w mediach społecznościowych po niedawnym japońskim GP, gdzie Niemcy starli się z Maxem Verstappenem i zakończyli dopiero czwarty.

"Myślę, że gdybym był na tym samym stanowisku, prawdopodobnie zrobiłbym to samo, co Sebastian" – powiedział. "Wszyscy jesteśmy członkami GPDA (Stowarzyszenia Kierowców Grand Prix) i wszyscy musimy trzymać się razem. Szacunek, jaki mamy względem siebie, jest najlepszy od kiedy byłem w F1. Jako czterokrotny mistrz mogę powiedzieć, że jest to najbardziej intensywny rok, jaki mieliśmy, a każda czkawka jest powiększona. Kilka razy byłem na strzelnicy, a Seb był naprawdę pełen szacunku, więc pomyślałem, że to tylko dla mnie. "

Oczywiście, oczywiście, że szacunek powinien tam być, ale przy całej potrzebie potraktowania go jako kolejnego wydarzenia, będzie to decydująca walka dla obu mężczyzn. Wiadomo, że może on osiągnąć nowy poziom, jeśli wszystko pójdzie dobrze, a drugi, że tylko naprawdę mocny powrót sprawi, że powróci on do walki.

Śledź niezależny sport na Instagramie, aby obejrzeć najlepsze zdjęcia, filmy i opowiadania z całego świata sportu.

.



Source link