Kopalnia węgla w Serbii porzuca nowy rzymski skarb

Kopalnia węgla w Serbii porzuca nowy rzymski skarb


Archeolog Miomir Korac patrzy na 9-metrowy przedni odcinek drewnianego statku rzymskiego z 3 wieku naszej ery, w starożytnym mieście Viminacium, niedaleko Kostolac, Serbia, 28 maja 2020 r. REUTERS / Marko Djurica

BELGRADE (Reuters) – Gdy słońce zatonęło nad ogromną odkrywkową kopalnią węgla we wschodniej Serbii na początku tego miesiąca, mały dźwig wysunął przednią połowę rzymskiego statku ze stromych boków dołu.

Koparka przecinająca glebę bogatą w węgiel wyciągnęła kilka tygodni temu zabłocone drewno, ale ograniczenia związane z koronawirusem oznaczały, że odzyskanie musiało czekać.

Statek był częścią Viminacium, rozległego rzymskiego miasta liczącego 45 000 ludzi z hipodromem, fortyfikacjami, forum, pałacem, świątyniami, amfiteatrem, akweduktami, łaźniami i warsztatami.

Główny archeolog Miomir Korac powiedział, że statek pochodzi z III wieku naszej ery, kiedy Viminacium było stolicą rzymskiej prowincji Moesia Superior i niedaleko dopływu Dunaju.

„Stacjonowała tu rzymska (rzeczna) flota, aby bronić tego regionu przed najazdami barbarzyńców” – powiedział Reuterowi. „Takie odkrycia rzymskich statków są naprawdę rzadkie, szczególnie w tak dobrym stanie, że można było zobaczyć, jak zbudowano łódź”.

Statek pierwotnie mierzył 19 metrów. Miał płaski spód, sześć par wioseł i osprzęt do trójkątnego żagla. Dziewięciometrowa przednia część miała grube drewniane boki i została odkryta wraz z resztkami dwóch mniejszych łodzi.

Ostatecznie zostanie wystawiony z dziesiątkami tysięcy innych artefaktów odkrytych w pobliżu miejscowości Kostolac, około 70 km na wschód od Belgradu.

Należą do nich złote kafelki, rzeźby z jadeitu, mozaiki i freski, a także 14 000 grobowców i pozostałości trzech mamutów. Archeolodzy pracują teraz nad tym, co według nich jest siedzibą rzymskiego generała.

Wykopaliska w Viminacium trwają od 1882 r., Ale archeolodzy szacują, że objęli tylko 4% terenu, który według nich jest 450 hektarów – większy niż nowojorski Central Park – i rzadko kiedy nie jest pochowany pod nowoczesnym miastem.

Raportowanie Aleksandar Vasovic; montaż: Philippa Fletcher

.



Source link