King Kong na Broadwayu podsumowuje recenzje: "Jeden z najbardziej absurdalnych musicali w ostatniej pamięci"

King Kong na Broadwayu podsumowuje recenzje: "Jeden z najbardziej absurdalnych musicali w ostatniej pamięci"



Recenzje są nowe King Kong Broadway show – i krytycy zostali całkowicie rozczarowani ponownym uznaniem filmu z 1933 roku za 35 milionów dolarów.

King Kong, który został otwarty w czwartek na Broadway Theatre, odbywa się w 1931 roku w czasach Wielkiego Kryzysu.

W tej wersji, napisanej przez Jack Thorne, autor nagrodzony przez Tony'ego Harry Potter i Przeklęte DzieckoAnn Darrow jest młodą aktorką, której marzenia "sięgają tak wysoko, jak właśnie ukończony Empire State Building".

Darrow stoi przed trudnym wyborem, kiedy filmowiec Carl Denham (który przysięga, że ​​może zrobić z niej gwiazdę) planuje uchwycić dwudziestometrowy kongener, który ma wystawić 2000 funtów, aby pokazać go w Nowym Jorku.

Podczas gdy użycie kukiełki dla gigantycznej małpy – i opanowanie zespołu animatronicznego – spotkały się z pochwałami krytyków, recenzenci nie byli pod wrażeniem fabuły, postaci i melodii serialu.

Oto, co do tej pory powiedziały opinie (ostrzeżenie o spoilerach):

Opiekun

1/5

Książka autorstwa Harry Potter i Przeklęte Dziecko dramatopisarz Jack Thorne, partytura Mariusza de Vriesa i utwory Eddiego Perfect pod kierunkiem Drew McOnie, zapewniają niezręczną retransmitację filmu z 1933 roku, choć teraz z mniej zakodowanym rasizmem, mniej zakodowanym gwałtem i mniejszym lękiem o napięcie między prymitywizmem a nowoczesność. Co zostało? Show, który sprawia, że ​​nie ma sensu i rzadko jest zabawny. Ludzie, którzy cię przynieśli Chodzenie z dinozaurami teraz cię przywiozłem Lumbering z naczelnymi. To mniej muzyczne niż przejażdżki park rozrywki zawsze wymagające naprawy, wyczyn projektowania projekcji (Peter England) z okazjonalnymi przerwami tanecznymi. (Alexis Soloski)

The New York Times

(Negatywny)

Tego rodzaju wrak kliszy nie może po prostu sensownie opisać feministycznej historii. Albo jakakolwiek opowieść, naprawdę – i to jest większy problem niż zły wynik i leniwy 20-stopowy marionetka. Trudno mi uwierzyć, że książka jest autorstwa Jacka Thorne'a, który w zeszłym sezonie zdobył nagrodę Tony za pisanie Harry Potter i Przeklęte Dziecko. (Jesse Green)

Ostateczny termin

(Mieszany)

Nie zdradzę szczegółów o bestialskim, śmiertelnym upadku bestii, z wyjątkiem tego, że mówię, że działa, dopóki tego nie zrobi. McOnie i Thorne popełniają błąd, przyjmując historię za daleko, kończąc musical na akcie upełnomocnienia Anny. To miło i wszystko, ale gdzieś tam jest duży, martwy goryl, który nie czuje się tak umocniony. King Kong po raz kolejny zmienia księżniczkę Disneya, gdy chce się Królowej Krzyku. (Greg Evans)

Los Angeles Times

(Negatywny)

Polityka płci jest niespójnym połączeniem starego i nowego. Ann (Christiani Pitts) zostaje przekształcona z pasywnej ofiary w ambitną gwiazdę, która wciąż ma złote serce, mimo że jest skłonna na każdym kroku narażać swoje sumienie na szansę zostania "Królową Nowego Jorku". Jest to tytuł jednej z bardzo pochodnych liczb muzycznych, które można zaimportować bezpośrednio do następnego Zakazane Broadway naciąganie.

Nawet jeśli utwory Eddie Perfect jibe z opowieścią, rzadko mają sens emocjonalny. King Kong nie jest skrótem od scenicznego przełożenia przełomowego horroru. W rzeczywistości udaje mu się zmieścić w tym niepowodzeniu jeden z najbardziej absurdalnych musicali na Broadwayu w niedawnej pamięci. (Charles McNulty)

Sęp

(Pozytywny)

King Kong, stworzenie, jest naprawdę cudownym wyczynem – projektowania, inżynierii, choreografii, wykonawców i operatorów oraz menedżerów scenicznych działających na poziomie precyzji dyfuzji bomb – i King Kong, spektakl jest poza swoim spektaklem generyczny. Jest to wielki hit z przeważnie zapomnianymi piosenkami, z których wiele jest inspirowanych paskiem i inspiracją. Jest gromki i imponujący pod względem technologicznym, starannie skalibrowany do współczesnych uczuć (tj. Jest podłączony do IV mocy dziewczęcej), i równie śliski i lśniący jak wyciek oleju. Tak jak na przykład w Space Mountain, chodzi o to, żeby pojechać na przejażdżkę. (Sarah Holdren)

Koniec czasu

2/5

Naprawdę frustrujące w przypadku King Kong jest marnowanie tego wszystkiego. Dlaczego ta historia, której główna postać niekoniecznie musi śpiewać, musi w ogóle być musicalem, a tym bardziej takim, który sugeruje późny Simpsonowie parodia? Czy sukces Koń wojenny i własność Thorne'a Harry Potter i Przeklęte Dziecko – i pępki Spider-Man: Wyłącz ciemność i Paramour Cirque du Soleil – niczego nas nie nauczył? King Kong spogląda na swojego szalejącego złoczyńcę, reżysera filmowego Carl (Eric William Morris, grając nie nadającą się do zagrania rolę), za zabicie niesamowitego stwora i otaczanie go przeciętnością dla gapiącej się nowojorskiej publiczności – ale to właśnie robi ta produkcja. W smutnych oczach drugiego aktu przykutego do klatki i pochylonego Konga widać migoczące przedstawienie, które mogło być. (Adam Feldman)

Entertainment Weekly

(Mieszany)

W chwilę przed końcem Aktu 1, Carl uświadamia sobie, że ludzie nie uwierzą, że Kong istnieje, dopóki nie zobaczą go na własne oczy. "On nie jest filmem", deklaruje. "Myślałem o tym wszystko źle – on jest teatrem." To meta, bo ma rację: kukiełka Kong jest imponującym wyczynem, który musisz sam zobaczyć. Reszta serialu jednak nie wzbudza takiego zainteresowania. (Jessica Derschowitz)

Różnorodność

(Pozytywny)

Po wcześniejszej produkcji w Australii iz dodatkiem w dużej mierze nowego zespołu kreatywnego, producenci (pod kierownictwem Global Creatures) tego 35-milionowego epopei na Broadwayu, opartego na klasycznym filmie z 1933 roku, ponownie wyobrazili sobie historię w kategoriach teatralnych, za pomocą olśniewających projekcji, super-lalek i bujnego podkreślenia, aby stworzyć jedną ekscytującą przejażdżkę serialu. Na szczycie listy graficznych wow jest wspaniała, wzruszająca i oh-ekspresyjna tytułowa postać, która, niestety, nie kwalifikuje się do Tony'ego. (Frank Rizzo

The Hollywood Reporter

(Mieszany)

To rzadki moment, kiedy mogę szczerze to powiedzieć King Kong musical jest nieszczęsnym bałaganem, polecam King Kong spektakl sceniczny. "On nie jest filmem", wykrzykuje Carl Denham w chwili objawienia od megalomańskiego reżysera filmowego, waniliowego złoczyńcy w mizernym występie Erica Williama Morrisa. "Myślałem o tym źle, on jest teatrem!" To może nie być w 100 procentach dokładne, ale tak czy inaczej, małpa jest po prostu niesamowita. (David Rooney)

Wspieraj wolne dziennikarstwo i zasubskrybuj Independent Minds

.



Source link