John Bercow: Posłowie do parlamentu apelowali o to, aby "nie mylić" zastraszania z Brexitem i Commons

John Bercow: Posłowie do parlamentu apelowali o to, aby "nie mylić" zastraszania z Brexitem i Commons

[ad_1]

John Bercow w Izbie Izby GminPrawa autorskie do zdjęć
Budynki Parlamentu

Przywódcy labourzystowscy zdystansowali się od sugestii niektórych parlamentarzystów, że Brexit jest ważniejszy niż radzenie sobie z zastraszaniem w Izbie Gmin.

Kilka czołowych postaci, w tym Emily Thornberry, powiedział, że John Bercow musi pozostać na tym stanowisku, aby zapewnić posłom decydujące głos w sprawie wyjścia UE z UE.

Dzieje się tak mimo potępiającego raportu o tym, że władze gminy nie są w stanie poradzić sobie z nękaniem w Parlamencie.

Rzecznik Jeremy'ego Corbyna podkreślił, że te dwie kwestie nie powinny być "zagmatwane".

Pani Thornberry wyrażała "osobisty pogląd", dodał.

Pan Bercow, który zaprzeczył oskarżeniom o znęcanie się skierował przeciwko niemu, powiedział znajomym, że zamierza uciec w przyszłym lecie po dziesięciu latach pełnienia tej roli, chociaż jego oficjalna rzeczniczka zaprzeczyła, że ​​wyznaczył ostateczną datę wyjazdu.

Niektórzy posłowie domagali się, aby teraz poszedł, mówiąc, że jest on niewłaściwą osobą do przeprowadzenia przeglądu praktyk roboczych w odpowiedzi na opublikowany w poniedziałek krytyczny raport, który stwierdził, że słowne i fizyczne nadużycie personelu parlamentarnego było "tolerowane, ukrywane i ukrywane". przez lata.

Bezstronność pana Bercowa wobec kwestii Brexitu została również zakwestionowana przez jego długoletnich krytyków na ławach konserwatywnych.

"Wszystkie ręce na pokładzie"

Przewodniczący mógłby odegrać decydującą rolę w następstwie "znaczącego głosowania", które posłowie obiecywali w sprawie każdej umowy wynegocjowanej przez Theresę May z UE.

Gdyby posłowie odrzucili umowę, mógłby zostać poproszony o podjęcie decyzji, czy wniosek w sprawie tego, co rząd robi dalej, można zmienić, potencjalnie otwierając drzwi do Izby Gmin, aby poprosić o przedłużenie negocjacji lub inne referendum.

Odtwarzanie multimediów nie jest obsługiwane na Twoim urządzeniu

Podpis multimedialny"Konstytucyjna przyszłość tego kraju … atutuje złym zachowaniem" Dame Margaret Beckett mówi premierowi Radia 4

We wtorek pani Thornberry zasugerowała, że ​​Parlament nie skorzysta z powołania nowego przewodniczącego, mówiąc Sky News, że "potrzebujemy teraz mieć wszystkie ręce na pokładzie".

"Myślę, że to absolutnie nie czas na zmianę mówcy" – dodała.

"Nie wiemy, na przykład, co do Brexitu, co się stanie."

Margaret Beckett, była zagraniczna sekretarz ds. Pracy, posunęła się dalej, mówiąc, że choć nadużycie musi zostać wyraźnie wyeliminowane, "konstytucyjna przyszłość tego kraju … przebija złe zachowanie".

'Nie ma miejsca'

Ich komentarze zostały skrytykowane przez innych parlamentarzystów za pozorne lekceważenie znaczenia uczynienia Parlamentu bezpiecznym miejscem pracy.

Rzecznik Jeremy'ego Corbyna powiedział: "Zdaniem Jeremy'ego kwestia Brexitu oraz kwestia nękania, molestowania i wykorzystywania w Parlamencie lub w jakimkolwiek miejscu pracy są całkowicie oddzielne i nie należy ich w żaden sposób mylić."

I kanclerz cieni John McDonnell powiedział, że Brexit nie jest ważniejszy od "dbania o własnych ludzi", a Izba Gmin musi być "bezwzględna w ściganiu nadużyć".

"Jeden nie odciąga drugiego", powiedział dziennikarzom w Londynie.

Zapytany o tę kwestię na pytania premiera, Theresa May powiedziała, że ​​"nie ma miejsca na zastraszanie, nękanie czy molestowanie seksualne w żadnym miejscu pracy, w tym w tym Parlamencie".

Pan Bercow, który przewodniczy Komisji Izby Gmin, która zarządza majątkiem parlamentarnym, powiedział, że poprze utworzenie nowego niezależnego organu, poza kontrolą parlamentarną, w celu zbadania wszystkich przypadków nadużyć, w tym zarzutów historycznych.

Konserwatywni posłowie, którzy chcą odejść teraz z Bercerem, zostali ostrzeżeni, by nie upolityczniać kwestii nękania i słuchać tego, co chcą zrobić ofiary.

Wielebny Rose Hudson-Wilkin, kapelan marszałka, powiedział BBC we wtorek, że ważne jest nie Brexit i przyszłość pana Bercow, ale "ludzie czują, że zostali źle potraktowani w miejscu pracy".

[ad_2]

Source link