Jak to jest zapobiegać samobójstwu?

Jak to jest zapobiegać samobójstwu?


Gillian Assor i TommyPrawa autorskie do zdjęć
Gillian Assor

Tytuł Zdjęcia

Gillian mówi, że ma teraz "niezwykłą" i "niewiarygodną" więź z Tommym

"Nie jestem bohaterem", mówi Gillian Assor, sześć miesięcy po tym, jak uniemożliwił popełnienie samobójstwa na moście kolejowym pod Londynem. "Po prostu chodziłem obok."

Według danych Brytyjskiej Policji Transportowej, w 2018 r. Nastąpił 20-procentowy wzrost liczby interweniujących, by powstrzymać ludzi od zabijania się na kolei.

W maju, podczas spaceru z psem, Gillian stała się jedną z tych osób.

"Na początku nie wiedziałem, co to jest", mówi BBC, opowiadając o swojej podróży powrotnej do domu za mostem. "Ale kiedy podeszliśmy bliżej, zrozumiałem, że to osoba.

"Płakali, histerycznie płakali i wydawali odgłosy".

"Musiałem mieć plan"

W tym momencie Gillian postanowiła zbadać sprawę, ale dopiero kilka miesięcy później zda sobie sprawę z prawdziwego wpływu jej działań.

"Wiedziałem, że muszę mieć plan", mówi Gillian.

Obawiała się, że mężczyzna może być agresywny, zarówno słownie, jak i fizycznie, ale mówi, że wiedziała, że ​​bez względu na wszystko, "nie przejdzie obok niego".

Powoli, z psem, podeszła i zawołała, by zapytać, czy ten człowiek "był w porządku".

"Nie, nie jestem", krzyknął.

"Widziałem, że był w naprawdę złym stanie", mówi Gillian. "Był zły, ale też płakał."

Mówi, że zdecydowała "będzie odważna" i podejdzie do niego.

Gillian namówiła go, by usiadł z nią na asfalcie na środku mostu z "go po jednej stronie, mnie po drugiej i psa między nami".

Z doświadczenia niepokoju jej córki Gillian wiedziała o znaczeniu "uziemienia", dlatego zaczęła zadawać podstawowe pytania, takie jak jego imię i skąd pochodził, aby "przełamać jego emocje".

Nazywał się Tommy. Miał 23 lata.

Po "10 lub 15 minutach" Tommy zaczął się uspokajać, ale był "nadal monosylabiczny".

W tym momencie pociąg przeszedł pod nimi. Gillian zastanawiała się, czy "odszedłby", gdyby jej tam nie było.

"Czy to się właśnie stało?"

Tommy powiedział Gillian, dlaczego jest na moście, ale to, jak mówi, jest kwestią, która pozostanie między nimi.

W końcu namówiła Tommy'ego, aby zadzwonił do rodziców i dał im znać, gdzie jest.

Poczekała, aż przybędą – około 25 minut po tym, jak po raz pierwszy zbliżyła się do Tommy'ego – a potem się wycofała.

"Byłem trochę zdumiony, myśląc:" Czy to się stało? "

Gillian rozmawiała tylko z matką i przyjacielem o jej doświadczeniu – ale później w tym roku uświadomiła sobie, że ludzie, których nigdy nie spotkała, rozmawiali o swojej historii przez Internet.

Pewnego niedzielnego poranka jej mąż pokazał jej post na Facebooku.

Zaczęło się: "Wiem, że pytam niemożliwe, i wiem, że to jak szukanie igły w stogu siana, ale cztery miesiące temu próbowałem odebrać sobie życie, a obcy zatrzymał mnie ze swoim psem …"

Prawa autorskie do zdjęć
Gillian Assor

Tytuł Zdjęcia

Gillian, Tommy i pies Gilliana, który siedział między nimi na moście

Kiedy czytała wiadomość, Gillian uświadomiła sobie, że jest nieznajomą.

Postanowiła nie odpowiadać na wątek – "Myślałem, że nie chodzi o mnie i nie powinno to dotyczyć mnie, chodziło o niego".

Jej mąż wysłał Tommy'emu prywatną wiadomość, wyjaśniając, że nieznajomy jest jego żoną. Para rozmawiała przez telefon tego dnia.

Trzy dni później umówili się na spotkanie w lokalnym pubie.

"Zobaczyłem go idącego z drugiego końca pubu, zarzucił mi ramiona i pomyślałem:" Pobłogosław go ".

Przytulił się do niej przez ponad minutę, mówiąc: "Uratowałeś mi życie, uratowałeś mi życie".

'Przytłaczający'

Spędzili razem godzinę, którą Gillian określiła jako "wyjątkową".

"Od tego czasu kilka razy spacerowaliśmy z psem i kontaktujemy się dwa lub trzy razy w tygodniu" – mówi.

"To najbardziej przytłaczające uczucie, jakie kiedykolwiek miałem, inne niż rodzenie.

"On jest teraz w moim sercu, więź tam jest i jest niewiarygodna.

"To bardzo niezwykła więź – nie jest duchowa, jest po prostu niewidzialna i niematerialna w moim sercu".

Tommy wciąż czeka na poradę w sprawie NHS, mówi Gillian, ale para zaplanowała podróż z powrotem do mostu, gdzie spotkali się "aby zrobić fajne, nowe doświadczenie".

Jeśli jesteś dotknięty tą kwestią lub masz skłonności samobójcze, skontaktuj się z Samarytanami na darmowej infolinii 116 123, lub odwiedź stronę internetową.



Source link