Jak nowy koronawirus w końcu uzyska odpowiednią nazwę

Jak nowy koronawirus w końcu uzyska odpowiednią nazwę

[ad_1]

Wolontariusze dezynfekują stację kolejową w prowincji Hunan, Chiny, 4 lutego 2020 rPrawa autorskie do zdjęć
Reuters

Tytuł Zdjęcia

Wolontariusze dezynfekują stację kolejową w prowincji Hunan w Chinach

Zainfekował tysiące ludzi, zamknął granice i zablokował niektóre części Chin. Ale wirus wywołujący wybuch choroby nie ma jeszcze właściwej nazwy.

Został nazwany koronawirusem. Ale to jest nazwa grupy wirusów, do której należy.

Nadano mu także tymczasowy tytuł 2019-nCoV. Ale powiedzenie, że to kęs.

Grupa naukowców walczy za zamkniętymi drzwiami, aby znaleźć odpowiedni termin. Teraz powiedzieli BBC, że są bliscy ogłoszenia tego.

Dlaczego tak długo to trwało?

„Nazwanie nowego wirusa jest często dość opóźnione, a dotychczas koncentrowano się na reakcji zdrowia publicznego, co jest zrozumiałe” – mówi Crystal Watson, starszy uczony i asystent profesora w Centrum Bezpieczeństwa Zdrowia Johnsa Hopkinsa.

„Są jednak powody, dla których nazewnictwo powinno być priorytetem”.

Aby spróbować odróżnić tego konkretnego wirusa, naukowcy nazwali go nowym lub nowym koronawirusem. Koronawirusy są nazwane po swoich kolczastych koronach oglądanych pod mikroskopem.

Prawa autorskie do zdjęć
Kolekcja Smith / Gado

Tytuł Zdjęcia

Ilustracja struktury koronawirusów, takich jak ta, która wybuchła w Wuhan

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleciła tymczasową nazwę 2019-nCoV, która obejmuje rok, w którym została odkryta, „n” dla oznaczenia nowego lub nowego oraz „CoV” dla koronawirusa. Ale nie do końca utknął.

„Nazwa, którą ma teraz, nie jest łatwa w użyciu, a media i opinia publiczna używają innych nazw dla wirusa”, mówi dr Watson.

„Niebezpieczeństwo, gdy nie masz oficjalnej nazwy, polega na tym, że ludzie zaczynają używać terminów takich jak China Virus, co może wywołać reakcję przeciwko niektórym populacjom”.

Mówi, że dzięki mediom społecznościowym nieoficjalne nazwiska szybko się utrzymują i trudno je odebrać.

Odtwarzanie multimediów nie jest obsługiwane przez urządzenie

Podpis mediówInternetowy edytor zdrowia BBC o tym, co wiemy o wirusie

Pilne zadanie formalnego nazwania wirusa leży w gestii Międzynarodowego Komitetu Taksonomii Wirusów (ICTV).

Poprzednie epidemie dostarczają zespołowi ostrzeżeń. Wirus H1N1 w 2009 roku nazwano „świńską grypą”. Doprowadziło to Egipt do uboju wszystkich świń, mimo że rozprzestrzenił je człowiek, a nie świnie.

Problematyczne mogą być także oficjalne nazwy. WHO skrytykowała nazwę Mers (Syndrom Układu Oddechowego na Bliskim Wschodzie) w 2015 r.

„Widzieliśmy, jak niektóre nazwy chorób wywołują sprzeciw wobec członków określonych wspólnot religijnych lub etnicznych, tworzą nieuzasadnione bariery w podróżach, handlu i handlu oraz powodują niepotrzebny ubój zwierząt spożywczych” – powiedział w oświadczeniu.

W rezultacie, wydało wytyczne. Zgodnie z nimi nazwa nowego koronawirusa nie powinna obejmować:

  • Lokalizacje geograficzne
  • Imiona ludzi
  • Nazwa zwierzęcia lub rodzaj pożywienia
  • Odniesienia do konkretnej kultury lub branży

Mówi, że nazwa powinna być krótka i opisowa – na przykład Sars (zespół ostrej niewydolności oddechowej).

Ale aby nazwa mogła się przydać, trzeba też złapać haczyk, mówi Benjamin Neuman, profesor wirusologii, który wraz z 10 innymi osobami zasiada w grupie analitycznej ICTV, która zastanawia się nad nową nazwą.

„Musi stoczyć się z języka nieco szybciej niż inne tam znane nazwiska”.

Zespół rozpoczął dyskusję na temat nazwy około dwa tygodnie temu i zajęło dwa dni na ustalenie jednego, mówi prof. Neuman, który jest kierownikiem nauk biologicznych na Texas A&M University-Texarkana w USA.

Odtwarzanie multimediów nie jest obsługiwane przez urządzenie

Podpis mediówWewnątrz amerykańskiego laboratorium opracowującego szczepionkę koronawirusową

Teraz przesyłają nazwę do czasopisma naukowego w celu publikacji i mają nadzieję ogłosić ją w ciągu kilku dni.

Oprócz pomocy społeczeństwu w zrozumieniu wirusa, ICTV ma nadzieję, że pozwoli badaczom skoncentrować się na walce z nim, oszczędzając czas i zamieszanie.

„Dowiemy się w przyszłości, czy dobrze to zrobiliśmy” – mówi prof. Neuman.

„Dla kogoś takiego jak ja pomoc w określeniu ważnego wirusa może ostatecznie okazać się dłuższa i bardziej pomocna niż praca zawodowa. To wielka odpowiedzialność”.

[ad_2]

Source link