Informowanie parlamentarzystów o gorącej linii imigracyjnej

Informowanie parlamentarzystów o gorącej linii imigracyjnej


Urzędnicy odpowiedzialni za egzekwowanie prawa imigracyjnego dokonują nalotu na dom w Southall w 2015 rokuPrawa autorskie do zdjęć
Getty Images

Gorąca linia do spraw imigracji została nazwana 68 razy przez parlamentarzystów lub ich personel w zeszłym roku, zostało to ujawnione.

Organizacje charytatywne napisały teraz do Marszałka Izby Reprezentantów Johna Bercow, prosząc posłów o zobowiązanie się nie informować o wyborcach, argumentując, że ludzie nie powinni się obawiać, że zostaną poinformowani przez swoich posłów.

Zastaw został podpisany przez 107 deputowanychjednak Heidi Allen jest jedyną Torą.

Wielu posłów torysów stwierdziło, że "większość członków miałaby obowiązek zgłaszania podejrzeń o nielegalne działania".

Niektórzy posłowie do spraw pracy również odmówili podpisu, nie ujawniając swoich powodów.

Spośród 68 zaproszeń posłów do gorącej linii 34 pochodziło od konserwatystów, 32 z laburzystów, jednego DUP i jednego Lib Dem.

"Naruszenie zaufania"

Statystyki numerów imigracyjnych zostały ujawnione w pisemnych pytaniach przez MP ds. Pracy Davida Lammy'ego.

Pytania posła Lammy'ego ujawniły również, że od 30 września 2012 r. Do 25 maja 2018 r. Posłowie zgłosili nadużycie w zakresie imigracji do Home Office 723 razy.

Grupa organizacji charytatywnych, które napisały list – pokazany programowi BBC w Wiktorii Derbyshire – do przewodniczącego Izby Gmin John Bercow, powiedziała, że ​​powie ludziom, by nie szukali porady od posłów, którzy nie podpisali.

Prosi go, aby poruszył tę kwestię w Izbie Gmin "przy najbliższej okazji i zażądał od partyjnych biczów instruowania swoich posłów do natychmiastowego zaprzestania praktyki".

"Posłowie mają obowiązek popierać wszystkich swoich wyborców, niezależnie od statusu imigracyjnego" – czytamy w liście.

"Wielu migrantów obawia się teraz kontaktu z parlamentarzystą, skutecznie wykluczając ich z demokratycznej reprezentacji".

Lib Dem MP Tim Farron, który wspiera kampanię, powiedział programowi Victoria Derbyshire: "Zaskakuje mnie, że każdy poseł pomyślałby, że najlepszym sposobem zareagowania na wrażliwy element jest kupienie ich do Home Office.

"Wielu z tych imigrantów, którzy mogą tu przebywać nielegalnie, padnie ofiarą błędu administracyjnego, podejrzanych adwokatów, a nawet handlu ludźmi".

Akram Salhab, oficer kampanii dla jednej z organizacji charytatywnych, Migrants Organize, powiedział, że wielu posłów, którzy odmawiają podpisu, jest zdezorientowanych swoimi obowiązkami.

"Niektórzy powiedzieli, że nie będą zgłaszać osób do egzekwowania imigracji, ale mogą zrobić, jeśli popełnili przestępstwo.

"Są to jednak odrębne kwestie – jeśli ktoś popełnił poważne przestępstwo, powinien zostać zgłoszony policji, a nie Ministerstwu Spraw Wewnętrznych" – powiedział.

Salhab powiedział, że obawia się, że zgłoszone osoby zostaną uwięzione w niesprawiedliwie zepsutym systemie Home Office, powołując się na skandal Windrusha, w którym migranci z krajów Commonwealth zostały błędnie sklasyfikowane jako nielegalni imigranci.

Plaid Cymru MP Hywel Williams, który niedawno podniósł sprawę studenta z Bangor Shiromini Satkunarajah, jednego z jego wyborców, w Izbie Gmin – pomagając powstrzymać jej rychłą deportację na Sri Lankę, powiedział: "Nie sądzę, że posłowie powinni zgłaszać sprawy władzom.

Tytuł Zdjęcia

Hywel Williams MP pracował nad zatrzymaniem deportacji Shiromini Satkunarajaha

"To przełamie zaufanie między parlamentarzystami i ich wyborcami.

"To również zniechęciłoby innych wrażliwych ludzi do szukania pomocy."

Wielu konserwatywnych parlamentarzystów, którzy odmówili podpisania obietnicy, w tym Alberto Costa i Craig Whittaker, powiedzieli w oświadczeniu, że podczas gdy "niekiedy druzgocące" błędy zostały popełnione przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, wyciągnięto wnioski.

"Podobnie jak każdy obywatel, poseł może zdecydować o skontaktowaniu się z Home Office, aby zgłosić podejrzenie przestępstw imigracyjnych dokładnie tak, jak większość członków miałby zgłosić podejrzenie nielegalnej działalności, między innymi dlatego, że jest to zobowiązanie, które wszyscy mamy. . "

Dodatkowa sprawozdawczość Leo Sands.

Zobacz program BBC "Victoria Derbyshire" w dni powszednie między 09:00 a 11:00 czasu BST w BBC Two i kanale BBC News w Wielkiej Brytanii i na iPlayer później.



Source link