Godzilla – od radioaktywnego kolosa do mało prawdopodobnego bohatera klimatycznego

Godzilla - od radioaktywnego kolosa do mało prawdopodobnego bohatera klimatycznego


LONDYN (Reuters) – Od czasu, gdy Godzilla po raz pierwszy rozszalał się na ekranach kin 65 lat temu, krytycy filmowi widzieli gadziego antybohatera jako symbol lęków ogarniających najgłębsze zakamarki umysłów widzów filmowych.

Prop promujący film „Godzilla: król potworów” jest przedstawiony na dachu teatru Cinerama Dome w Los Angeles, Kalifornia, USA, 3 czerwca 2019 r. REUTERS / Mario Anzuoni

Wraz z powrotem gigantycznej jaszczurki w grze Godzilla: King of the Monsters, która pojawiła się w kinach w weekendy, recenzenci analizują przebój w poszukiwaniu informacji na temat paraliżu świata w obliczu załamania klimatu.

„Błędem byłoby odrzucenie Godzilli: King of the Monsters jako bezmyślnej papki lub fantazji eskapistycznej” – napisał w czasopiśmie Science antropolog Nathaniel J. Dominy i biolog Ryan Calsbeek, obaj z Dartmouth.

„To, co zaczęło się jako ostra bajka antynuklearna, przekształciło się w szerszą alegorię ludzkiej głupoty i lekkomyślnego lekceważenia środowiska naturalnego”.

Godzilla zasłużył sobie na miano zbiorowego niepokoju wkrótce po tym, jak japoński reżyser Ishiro Honda po raz pierwszy przedstawił stworzenie podobne do dinozaura w swoim filmie „Gojira” z 1954 roku – pseudonim wywodzący się z japońskich słów dla goryla i wieloryba.

W filmie Hondy, radioaktywnej, 50-metrowej Godzilli, odpady trafiają do Tokio po przebudzeniu z głębi podwodnymi próbami nuklearnymi. Film ukazał się zaledwie dziesięć lat po tym, jak bomby atomowe zniszczyły Nagasaki i Hiroszimę. Film był milczącym odbiciem wspólnej traumy wojennej w Japonii.

W King of the Monsters, w reżyserii Michaela Dougherty'ego, rozgoryczony były pułkownik armii brytyjskiej, grany przez Charlesa Tana, wierzy, że współczesna cywilizacja jest na dobrej drodze do zniszczenia całego życia na planecie. Pułkownik i jego zespół paramilitarny wyruszają na misję uwolnienia olbrzymiego mutanta „Tytanów” z miejsc spoczynku, aby spróbować przechylić szalę z powrotem na korzyść Ziemi.

Godzilla nie jest już wrogiem, który niegdyś był zachwycony przewróceniem japońskich wieżowców, lecz jest nieprawdopodobnym eko-wojownikiem walczącym o pokonanie groźby Tytana – dowodzonej przez trójgłowego króla Ghidorę – i uratowanie ludzkości przed samym sobą.

Krytycy filmowi twierdzą, że niszczycielskie siły żywiołów uwolnione przez Tytanów w 35. filmie Godzilla stanowią lustro dla rzeczywistych obaw przed pożarami, super burzami i powodziami spowodowanymi rosnącą niestabilnością człowieka w ziemskiej atmosferze.

„Film Dougherty'ego przypomina współczesne niepokoje Ameryki o coraz bardziej intensywne wzorce pogodowe rozdzierające kraj od wybrzeża do wybrzeża”, zauważył w recenzji „Tydzień” pisarz kultury Andy Crump.

WEWNĘTRZNE DEMONY

Chociaż postapokaliptyczne scenariusze klimatyczne są od lat podstawą gatunku „cli-fi” – godne uwagi przykłady to „Dzień po jutrze” i „Mad Max: Fury Road” – Godzilla powróciła na wyjątkowo gorączkowe tło.

Z setkami tysięcy nastoletnich działaczy klimatycznych maszerujących w miastach na całym świecie i wymarciem buntu sprowadzającym części Londynu w kwietniu do zatrzymania, nowa świadomość kryzysu przenika do głównego nurtu kultury.

Chociaż nikt nie udaje, że film może bezpośrednio przyczynić się do redukcji emisji gazów cieplarnianych, fikcja może posłużyć jako narzędzie pomagające społecznościom stawić czoła kryzysom, które w przeciwnym razie mogłyby wydawać się zbyt przytłaczające, by je rozważać.

„Musimy zająć się rzeczywistością zmian klimatu, aby sobie z tym poradzić” – powiedziała Caroline Hickman, psychoterapeuta, która wykłada na University of Bath w południowo-zachodniej Anglii i jest członkiem Climate Psychology Alliance. „Potwór daje nam metaforę, narrację, dzięki której możemy to zrobić”.

Pokaz slajdów (5 zdjęć)

Podczas gdy nowy film Godzilla został obejrzany w niektórych kwartałach, Zhiwa Woodbury, autor książki o psychologii kryzysu klimatycznego, uważa King of the Monsters za najgłębszy dotychczasowy wkład Hollywood w „cli-fi”.

Uwzględniając sekwencję, w której Godzilla jest ponownie wzbudzona przez podmorski wybuch nuklearny, Woodbury mówi, że film prosi widzów o uzdrowienie zerwania w związku ludzkości ze światem naturalnym, który nastąpił u zarania epoki atomowej.

„Godzilla jest na miejscu, prosząc nas, abyśmy stawili czoła naszym wewnętrznym demonom”, napisał Woodbury w swoim EcoPsychology NOW! blog. „Tylko wtedy możemy mieć nadzieję, że powstanie jak Feniks z popiołów wieku petrochemicznego i zregenerujemy nasz świat na ścieżce odnowy klimatu”.

Edytowanie przez Alexandra Hudson

.



Source link