Flybe uratowany, ale tylko wtedy, gdy inwestorzy zgodzą się na wymazanie

Flybe uratowany, ale tylko wtedy, gdy inwestorzy zgodzą się na wymazanie



Flybe, największa regionalna linia lotnicza w Europie, została sprzedana za pakiet Toff i kilka drobnych zmian Sir Richard Branson i jego koledzy znalezieni po szybkiej rundzie biczowej.

Zmęczony przewoźnik został publicznie umieszczony w aukcji młotkiem w zeszłym roku, a akcje zrzuciły ich piętro 10p, gdy okazało się, że Sir Richard's Virgin Group był zainteresowany zakupem tego przedmiotu, wynosząc do 16 pensów.

Biorąc pod uwagę dużych inwestorów instytucjonalnych zmierzających do wyjścia, rozumiem, że paru inwestorów detalicznych wzięło pipsa na giełdę w nadziei na zawarcie umowy z klasą biznesową. To, co im zaoferowano, nie jest nawet klasą bydła.

Inwestowanie w linie lotnicze to fantastyczny sposób na zarobienie małej fortuny od dużej, ale zniszczenie wartości, za którą ta firma była odpowiedzialna, jest czymś, nawet według dość ponurych standardów w branży.

FlyBe uplasował się na poziomie 295 pensów za akcję w 2010 r. I wkrótce wygodnie przekroczył 300 pensów, zanim zaczął ślizgać się jak samolot na oblodzonym pasie startowym. Nigdy się nie odzyskał.

Konsorcjum, które kupiło tę rzecz, zawiera także Stobart Group, kolejny licytujący licytant, gdy linia lotnicza została wystawiona na sprzedaż, oraz firma private equity, która ma bliskie powiązania z Virgin, która pracowała z nią w USA.

W rzeczywistości płacą o wiele więcej niż 2,2 miliona funtów, ponieważ ich konsorcjum zakłada 100 milionów funtów długu. Obiecują również, że zainwestują znaczne pieniądze w biznes.

Robią to, ponieważ umowa FlyBe może okazać się dla nich wygrana. Virgin dostaje dostawcę linii lotniczych dla swoich dalekich podróży. Stobart wstrzykuje do niego Stobart Air, co usuwa to z bilansu i oznacza, że ​​może skupić uwagę na budowaniu swojego londyńskiego lotniska Southend, o wiele mniej zmiennego biznesu. Firma private equity dostrzega gwiezdny zwrot, jeśli można to naprawić.

Warto również zaznaczyć, że jest to zwycięstwo dla pracowników. Choć nastąpi utrata pracy przez połączenie biura firmy Stobart Air z FlyBe, powiedziano mi, że wpływ na 2400 pracowników linii będzie ograniczony. A emerytura jest chroniona, a regulatorzy będą odetchnąć z ulgą.

W końcu jest to wynik dla branży i rządu, który musiał się trząść z powodu chaotycznego upadku, jak Monarch Air, dodając do innych, w dużej mierze stworzonych przez siebie problemów, z którymi się teraz zmaga, z których najważniejszy (Brexit) pomógł wskazówka FlyBe'a nad krawędzią.

Jedyną muchą w maści jest to, że ta wygrana wygrana wymaga jeszcze zgody wielkich przegranych: wściekłych inwestorów Flybe.

Oni stoją przed wyborem Hobsona, który podejmuje albo zmianę konsorcjum, albo potencjalnie nic nie robi, jeśli powie "nie", a linia lotnicza wpadnie w ręce administracji.

Rzecz w tym, że jest ich tak mało na stole, a oni stracili tak wiele, że mogliby skłonić się do rzucenia klucza do roboty tylko dla piekła.

.



Source link