Fashion Climbing: A New York Life autorstwa Billa Cunninghama, recenzja: "Ciesz się wspaniałą, czarującą jazdą"

Fashion Climbing: A New York Life autorstwa Billa Cunninghama, recenzja: "Ciesz się wspaniałą, czarującą jazdą"

[ad_1]

Bill Cunningham było skromne New York Times fotoreporter mody, który mimo swojej dokumentacji spodziewanych wydarzeń haute couture, był najbardziej znany ze swojej cotygodniowej "On the Street", materiału, z którego czerpał podczas jazdy na rowerze po ulicach Manhattanu.

Od razu identyfikowalny, jadący na rowerze, zawsze ubrany w tę samą niebieską kurtkę francuskiego robotnika, Cunningham żył niemal monastyczną egzystencją w maleńkim studiu nad Carnegie Hall. Jeśli jeszcze tego nie widziałeś, obejrzyj uroczysty dokument Richarda Pressa z 2010 roku Bill Cunningham, Nowy Jork, w którym reżyser podąża za swoim tematem po mieście. Cunningham to człowiek, który żył dla swojej pracy i najwyraźniej niewiele więcej.

Krótko po śmierci Cunninghama w 2016 r. Pojawiła się wiadomość, że rękopis niedokończonego rozprawa został odkryty wśród jego posiadłości. Ludzie byli podekscytowani: może to ujawniłoby mu zupełnie nową stronę. Moda Wspinaczka: New York Life z pewnością oferuje nam wiele rozkoszy, ale sekretów nie ma wśród nich.

Cunningham rozpoczyna swoją opowieść w swoim katolickim domu klasy średniej w "przedmieściu koronki Bostonu". Lubi wszystko i wszystko, co artystyczne i modne od najmłodszych lat, ku wielkiemu wstydowi swoich purytańskich rodziców. Na pierwszej stronie opisuje, jak "matka" została mu pobita przez matkę, gdy miał cztery lata, aby przebrać się w "najpiękniejszą suknię" swojej siostry.

Nie ma emocji, żadnych obrzydliwości jego duszy, ale widać wyraźnie, że jego wczesne lata w domu były ciężkie, sprawiały, że "można było żyć" tylko w zajęciach pozalekcyjnych w domach towarowych, gdzie można było rozkoszować się modą kobiecą. "To zbrodnia, że ​​rodziny nie rozumieją orientacji swoich dzieci", jest jedną z niewielu wyraźnych rzeczy, które mówi na ten temat.

Tęsknota za "oślepiającym blaskiem" Nowego Jorku, kilka lat później porzuca studia na Harvardzie na program szkoleniowy w domu towarowym w Nowym Jorku. To tam zostaje "zaklętym" działem millinery, pierwszym krokiem, który podejmuje na drodze do zostania Williamem J, jednym z najbardziej znanych projektantów kapeluszów z lat 50. XX wieku.

Sukces nie przynosi mu bogactwa, ale to jest Nowy Jork, w którym można żyć z dnia na dzień, wydając ostatni grosz na malowanie wanny złota i napełniając go szampanem, by służyć na najlepszym pokazie w mieście. Jak pisał i komentuje scenarzysta i krytyk Hilton Als we wstępie do książki, wyczyny Cunninghama czytają jak coś z Trumana Capote'a Śniadanie u Tiffany'ego. Cunningham i Holly Golightly z pewnością byli najlepszymi przyjaciółmi.

Wprawdzie, Moda Wspinaczka jest wadliwą książką. Historia kończy się po tym, jak Cunningham przestaje robić kapelusze – zmieniające się mody z lat 60. położyły kres ich popularności – a ostatnie rozdziały są niejednolite. Również wprowadzenie Als nie oferuje nam zbyt wielu pytań, które wciąż pozostają bez odpowiedzi. Ale pisze tutaj jako fan, a nie jako krytyk. Ma jednak dobry pomysł: to jedyny sposób na przeczytanie Moda Wspinaczka. Nie próbuj tego oceniać według norm ustalonych przez inne pamiętniki, po prostu ciesz się wspaniałą, czarującą jazdą.

Moda Wspinaczka: New York Life by Bill Cunningham został opublikowany przez Chatto & Windus, 16,99 GBP

.

[ad_2]

Source link