Dyliżans przerzucił się na franczyzę kolejową, popierając emerytury, które po raz kolejny ujawniają wady prywatyzacji

Dyliżans przerzucił się na franczyzę kolejową, popierając emerytury, które po raz kolejny ujawniają wady prywatyzacji



Operator kolejowy Stagecoach został przeniesiony na bocznicę kolejową w obliczu kolejnego nieszczęścia dla sekretarza ds. Transportu Chris'a „zawodzącego” Graylinga dzięki najnowszej rundzie franchisingu kolejowego.

Najgorszy sekretarz stanu w brytyjskiej historii politycznej został zmuszony do dalszego opóźnienia przyznania franczyzy południowo-wschodniej, blokując jednocześnie Stagecoachowi licytację trzech z nich w wyniku gwałtownego sporu o emerytury.

Stagecoach prowadzi usługi kolejowe pojedynczo i poprzez swoje prawie 50-procentowe udziały w Virgin Trains, ale decyzja Departamentu Transportu firmy Grayling podniosła pytania dotyczące tego, czy będzie to trwało dłużej.

Chodzi o niedobór finansowania w systemie emerytalnym kolei. Organ regulacyjny ds. Emerytur uważa, że ​​do jego podłączenia może być potrzebne do 6 mld GBP.

Rząd chce, aby firmy kolejowe zaczęły się kucać, a jego pozycja jest logiczna. Jeśli prowadzisz sprywatyzowaną branżę, powinieneś wziąć na siebie ryzyko.

Firmy kolejowe, których model od dawna opiera się na posiadaniu ciasta i jedzeniu, nie zgadzają się. W ich stanowisku jest też pewna logika. Podkreślają, że nie mogą mieć nadziei na zarządzanie długoterminowymi ryzykami finansowymi, nad którymi nie mają kontroli, prowadząc (relatywnie) krótkoterminowe franczyzy.

Debata jest zarówno złożona, jak i techniczna, jak to często ma miejsce w przypadku emerytur, a żadna z zaangażowanych w nią osób nie jest całkowicie w porządku, w tym regulatora.

O wiele mniej ważne jest to, że po raz kolejny brutalnie obnaża wady tkwiące w systemie franchisingu kolejowego, martwym koniu, którego kolejne rządy chłostają o wiele za długo.

Istnieją dwa sposoby na zaatakowanie tego problemu, który jest obecnie przedmiotem niezależnej recenzji prowadzonej przez Keitha Williamsa. Możesz wprowadzić reformy, które utrzymają prywatyzację mniej więcej w stanie nienaruszonym i mają nadzieję, że system będzie działał lepiej. To, co chcieliby zobaczyć ludzie tacy jak szef dyliżansu Martin Griffiths.

Ewentualnie można po prostu zaakceptować fakt, że prywatyzacja prawdziwego przemysłu była błędem, który zawiódł pasażerów, pracowników i podatników, i złomował go.

Są mądrzy starzy mędrcy, którzy w tym momencie chcieliby nam przypomnieć, że British Rail nie zapewniał wydajnej i dobrze zarządzanej usługi, gdy był odpowiedzialny.

Ale warto też pamiętać, co się stało, gdy Eastline Mainline znalazło się z powrotem w rękach rządu.

Wyniki były naprawdę pozytywne. Tymczasowo znacjonalizowana franczyza zaczęła nawet zwracać pieniądze podatnikowi. Tylko nieudany dogmat doprowadził do powrotu do sektora prywatnego.

.



Source link