Dying rodzice dziecka zaprzeczył czas z synem przez wady rada York

Dying rodzice dziecka zaprzeczył czas z synem przez wady rada York


Matka trzyma rękę wcześniakówPrawa autorskie do zdjęć
Biblioteka zdjęć naukowych

Tytuł Zdjęcia

Rodzicom powiedziano, że muszą być nadzorowani przez cały czas, kiedy odwiedzają umierającego syna

Rodzic umierającego dziecka miał ograniczony czas na spędzenie z nim w ostatnich kilku tygodniach życia z powodu zaniedbań ze strony pracowników socjalnych.

Rzetelne zlecenia nadzoru zostały nałożone na parę przez Radę Miasta York w ramach dochodzenia zabezpieczającego.

Oznaczało to, że para, która w końcu została oczyszczona z wszelkich wykroczeń, mogła spędzić czas ze swoim synem, gdy inni byli obecni.

Rada przeprosiła i zapłaciła rodzinie 2 000 £ za spowodowane cierpienie.

Kiedy dziecko, które miało wiele warunków zdrowotnych, zostało przewiezione do szpitala z trudnościami w oddychaniu, lekarz zauważył urazy na żebrach.

Rodzina powiedziała, że ​​mogły to być spowodowane inwazyjnymi, fizycznymi i medycznymi interwencjami podczas poprzedniego pobytu w szpitalu.

"Horrifically stressful"

Jednak z powodu odniesionych obrażeń pracownicy socjalni rozpoczęli dochodzenie ochronne i wydano tymczasowe zamówienia opiekuńcze dla ich dwójki dzieci, którymi opiekują się dziadkowie.

Odwiedzając syna w szpitalu, rodzice musieli być stale nadzorowani przez innych krewnych lub personel pielęgniarski, którzy nie zawsze byli do tego zdolni.

Oznaczało to, że pewnego dnia nie widzieli w ogóle swojego syna i innych, mieli z nim tylko kilka godzin.

Dochodzenie prowadzone przez Samorząd Lokalny i Rzecznika Praw Obywatelskich ds. Opieki społecznej, Michael King, wykazało, że nawet gdy stan ich syna pogorszył się, pracownicy socjalni nie złagodzili instrukcji, mimo że Rada orzekła, że ​​ryzyko jakiegokolwiek uszczerbku dla dziecka jest niskie.

W żadnym momencie pracownik socjalny nie udał się do szpitala, aby samemu zobaczyć sytuację – czytamy w raporcie.

Prawa autorskie do zdjęć
LGO

Tytuł Zdjęcia

Rzecznik, Michael King, skrytykował radę, że przez prawie rok odpowiedział na skargę rodziny dotyczącą tej sytuacji

King powiedział, że chociaż rady nie można skrytykować za rozpoczęcie akcji, plan opieki nie uwzględniał emocjonalnych potrzeb ich dziecka, a więcej należało zrobić, aby dokonać przeglądu sytuacji.

Powiedział: "To byłaby strasznie stresująca pora dla rodziny, w czasie, gdy ich świat musiał czuć, jakby się rozpadał".

Na ostatnim przesłuchaniu sądowym 11 tygodni po śmierci ich syna, rada wycofała nakaz opieki nad pozostałymi dziećmi i powiedziała, że ​​obrażenia dziecka były niewyjaśnione, nie można ich przypisać rodzicom.

Rada stwierdziła, że ​​"przeprosiła bez zastrzeżeń rodzinę" i w pełni przyjęła zalecenia wydane przez rzecznika praw obywatelskich.



Source link