Dlaczego Wielka Brytania jest tak nieszczęśliwa po dziesięcioletnim boomie pracy? Raport Fundacji może dać odpowiedź

Dlaczego Wielka Brytania jest tak nieszczęśliwa po dziesięcioletnim boomie pracy? Raport Fundacji może dać odpowiedź



Biorąc pod uwagę niemal pełne zatrudnienie, które Wielka Brytania lubi po dziesięcioletnim boomie pracy, dlaczego jest tak zagniewanym i nieszczęśliwym krajem?

Rezolucja Fundacji mogłaby znaleźć odpowiedź w odpowiednio zatytułowanym raporcie "Ustawianie rekordu na prostą", który bada, jak zmieniło się zatrudnienie od czasu kryzysu finansowego.

Z pozytywnej strony wynika, że ​​niższe dochody i grupy znajdujące się w niekorzystnej sytuacji były głównymi beneficjentami spektakularnego wzrostu zatrudnienia w kraju.

Prawie dwie trzecie ról stworzonych od 2008 r. Trafiło do osób w dolnej połowie podziału dochodów. Podczas gdy młodym ludziom wciąż trudno jest znaleźć się na drabinie zawodowej, w raporcie napisano, że szczególnie skorzystali z nich osoby w wieku 50 lat i młodsze.

Wzrost ten, w przeciwieństwie do powszechnego poglądu, nie został również przesunięty przez Londyn i Południowy Wschód kosztem reszty kraju. Największe ulepszenia od 2008 r. Odnotowano na przykład w South Yorkshire (wzrost o 6,5%) i Merseyside (6,4%).

Nieuchronnie przegrani, a także zwycięzcy, ale punkt centralny – że poziom zatrudnienia jest cały czas wysoki, a korzyści zostały szeroko rozpowszechnione – posiada. Biorąc pod uwagę, że zawsze lepiej mieć pracę, niż nie mieć, a jest ich o wiele więcej, niż Wielka Brytania była przyzwyczajona do tego w poprzednich dekadach, dlaczego się boją?

Być może można to wytłumaczyć innym wnioskiem z raportu. Tak, jest więcej miejsc pracy, ale są też bardziej niepewni.

Statystyki pokazujące rekordowe zatrudnienie i pochwalające pochwały ministrów za to, niewiele znaczą dla ludzi, którzy ciągle martwią się o miejsca pracy, które im zabierają, szczególnie gdy mają zobowiązania finansowe z nimi związane, takie jak kredyty hipoteczne i inne pożyczki.

Najtrudniej dotknięci niepewnością zatrudnienia są ci, którzy pracują w niepełnym wymiarze godzin lub pracach agencyjnych, a także ci, którzy są mocno skrytykowani w kontaktach w godzinach zero. Wielka Brytania ma 780 000 ludzi w tej sytuacji i 950 000 pracowników agencji. Tymczasem co siódmy pracownik pracuje obecnie na własny rachunek. Wszystkie te liczby, zauważa Fundacja, znacznie przekraczają poziomy sprzed kryzysu.

Kolejną kwestią jest płaca. Średnie roczne "rzeczywiste" skorygowane o inflację zarobki są wciąż o 470 funtów niższe niż dziesięć lat temu. Zbyt wielu ludzi znajduje się w pracy, która zmusza ich do pokrycia wydatków. Naciski Partii Konserwatywnej na opiekę społeczną nie zostały zrekompensowane przez wzrosty, które poczynili w zakresie płacy minimalnej, co doprowadziło do zjawiska szybkiego wzrostu ubóstwa w pracy.

Boom w niezabezpieczonym kredycie widzianym w ciągu ostatnich kilku lat pokazuje, że ludzie zaczęli pożyczać pieniądze, aby związać koniec z końcem lub sfinansować niezbędne zakupy. Podczas dokonywania spłat wiąże się niepewne zatrudnienie, raport podkreśla, cóż, nie musisz mi wyjaśniać niepokój, frustrację i gniew, które ludzie muszą czuć.

Fundacja wezwała decydentów politycznych do pilnego zwrócenia ich uwagi na te problemy. Ale jest niewielki znak, że bardzo się tym interesują.

Zamiast tego koncentrują się na Brexit, polityce, która tylko zaostrzy kwestie, które zgłosiłem w sprawozdaniu. Efektem będzie wcieranie sody kaustycznej w ropiejące rany.

.



Source link