Dlaczego potrzebujemy świata bez granic

<p>How then do we explain nationalism? Why do humans separate themselves into groups and take on different national identities?</p>

[ad_1]

T

tutaj są niezliczone różne gatunki na powierzchni tej planety. Jednym z nich jest rasa ludzka, która liczy ponad siedem miliardów członków. W pewnym sensie nie ma narodów, są tylko grupy ludzi zamieszkujących różne obszary planety. W niektórych przypadkach są naturalne granice utworzone przez morze lub góry, ale często granice między narodami są po prostu abstrakcjami, wyobrażonymi granicami ustanowionymi przez zgoda lub konflikt.

Rusty Schweickart, członek misji kosmicznej Apollo 9 z 1969 roku, wyjaśnił, jak spojrzał na Ziemia z kosmosu doświadczył głębokiej zmiany perspektywy. Jak większość z nas, wychował się w myśleniu o krajach z granicami i różnych narodowościach, ale spojrzenie na świat z tej nowej perspektywy zmieniło jego spojrzenie. Czuł się „częścią każdego i wszystkiego”. Jak on opisał to:

„Patrzysz w dół i nie możesz sobie wyobrazić, ile granic i granic przekraczasz raz po raz, a nawet ich nie widzisz”.

Perspektywa Schweickarta przypomina nam, że należymy do Ziemi, a nie do narodu i do gatunku, a nie do narodowości. I chociaż możemy czuć się odrębni i różni, wszyscy mamy wspólne źródło. Nasz gatunek pierwotnie rozwinął się w okolicach wschodniej Afryki 200 000 lat temu i wyemigrował do reszty świata w serii fal. Gdyby istniała witryna o pochodzeniu przodków, która mogłaby prześledzić nasz rodowód od samego początku, stwierdzilibyśmy, że wszyscy mamy tych samych pra-pra (a następnie wielu innych „wielkich”) dziadków.

Jak więc wyjaśnimy nacjonalizm? Dlaczego ludzie dzielą się na grupy i przyjmują różne tożsamości narodowe? Być może różne grupy są pomocne w organizacji, ale to nie wyjaśnia, dlaczego czujemy się inni. Albo dlaczego różne narody ze sobą rywalizują i walczą.

Psychologiczna teoria „zarządzanie terroryzmem”Daje jedną wskazówkę. Ta teoria, która została potwierdzona przez wiele badańpokazuje, że kiedy ludzie czują się niepewni i niespokojni, bardziej przejmują się nacjonalizmem, statusem i sukcesem. Wydaje się, że mamy impuls, by trzymać się etykiet tożsamości, aby bronić się przed niepewnością. Pojawiła się jednak krytyka tej teorii przez niektórych psychologów, którzy uważają, że pomija ona szersze czynniki, które się do tego przyczyniają ludzkie zachowanie.

To powiedziawszy, teoria ta może pomóc wyjaśnić, dlaczego nacjonalizm rośnie w czasach kryzysu i niepewności. Często prowadzi do ubóstwa i niestabilności gospodarczej zwiększony nacjonalizm i konflikt etniczny. Zwiększone poczucie niepewności pociąga za sobą silniejszą potrzebę stosowania etykiet pojęciowych, aby wzmocnić nasze poczucie tożsamości. Odczuwamy również impuls do zdobycia bezpieczeństwa poprzez poczucie przynależności do grupy o wspólnych przekonaniach i konwencjach.

Jedno istotne odkrycie z mojego własnego Badania jako psycholog uważa, że ​​ludzie, którzy doświadczają wysokiego poziomu dobrego samopoczucia (wraz z silnym poczuciem więzi z innymi lub ogólnie ze światem), nie mają tendencji do posiadania poczucia tożsamości grupowej.



Niemożliwe jest pokonanie fundamentalnych wzajemnych powiązań rasy ludzkiej. W pewnym momencie zawsze się wzmacnia

Przebadałem wiele osób, które przeszły głęboką osobistą przemianę w następstwie intensywnych zaburzeń psychicznych, takich jak żałoba lub diagnoza raka. Czasami nazywam tych ludzi „zmiennokształtnymi”, ponieważ wydają się przechodzić na wyższy poziom ludzkiego rozwoju. Przechodzą dramatyczną formę „pourazowego wzrostu”. Ich życie staje się bogatsze, bardziej satysfakcjonujące i znaczące. Mają nowe poczucie wdzięczności, zwiększoną świadomość otoczenia, szersze poczucie perspektywy oraz bardziej intymne i autentyczne relacje.

Jak donoszę w mojej książce, Skok, jedną z cech wspólnych „zmiennokształtnych” jest to, że nie definiują się już w kategoriach narodowości, religii czy ideologii. Nie czują się już Amerykanami ani Brytyjczykami, muzułmanami ani Żydami. Czują to samo pokrewieństwo ze wszystkimi istotami ludzkimi. Jeśli w ogóle mają poczucie tożsamości, to jako obywatele świata, członkowie rasy ludzkiej i mieszkańcy planety Ziemia – poza narodowością lub granicami. Zmiennokształtni tracą potrzebę tożsamości grupowej, ponieważ nie czują się już oddzieleni, przez co nie mają poczucia kruchości i niepewności.

Dlaczego potrzebujemy transnarodowości

Moim zdaniem zatem wszystkie nacjonalistyczne przedsięwzięcia – takie jak „Najpierw Ameryka” czy Brexit – są wysoce problematyczne, ponieważ opierają się na lęku i niepewności, więc nieuchronnie tworzą niezgodę i podziały. A ponieważ nacjonalizm jest sprzeczny z podstawową rzeczywistością natury ludzkiej i pochodzenia ludzkiego, takie przedsięwzięcia zawsze okazują się tymczasowe. Niemożliwe jest pokonanie fundamentalnych wzajemnych powiązań rasy ludzkiej. W pewnym momencie zawsze się wzmacnia.

Podobnie jak sam świat, nasze najpoważniejsze problemy nie mają granic. Problemy takie jak pandemia Covid-19 i zmiany klimatyczne wpływają na nas zbiorowo i tak mogą być tylko rozwiązane zbiorowo – z ponadnarodowego podejścia. Takie problemy można właściwie rozwiązać tylko poprzez postrzeganie ludzi jako jednego gatunku, bez granic i granic.

Ostatecznie nacjonalizm jest psychologiczną aberracją. Jesteśmy to winni naszym przodkom i naszym potomkom – a także samej Ziemi – wyjście poza nią.

[ad_2]

Source link