Dane sugerują, że infekcje wirusowe są zaniżone, a wskaźnik śmiertelności wyolbrzymiony

Dane sugerują, że infekcje wirusowe są zaniżone, a wskaźnik śmiertelności wyolbrzymiony


PEKIN (Reuters) – Ofiary śmiertelne z powodu epidemii koronawirusa są w przeważającej mierze skoncentrowane w mieście Wuhan w środkowych Chinach, które stanowi ponad 73% zgonów, mimo że tylko jedna trzecia liczby potwierdzonych infekcji.

ZDJĘCIE PLIKU: Pracownicy zakładu pogrzebowego w kombinezonach ochronnych pomagają współpracownikowi w dezynfekcji po przeniesieniu ciała do szpitala po wybuchu nowego koronawirusa w Wuhan, prowincja Hubei, Chiny 30 stycznia 2020 r. Codziennie w Chinach przez REUTERS / File Photo

W Wuhan, epicentrum choroby, jedna osoba zmarła na każde 23 zgłoszone infekcje. Liczba ta spada do jednego na 50 w kraju, a poza Chinami kontynentalnymi odnotowano jedną śmierć na 114 potwierdzonych przypadków.

Eksperci twierdzą, że rozbieżność wynika głównie z zaniżonej liczby przypadków łagodniejszych przypadków wirusów w Wuhan i innych częściach prowincji Hubei, które zmagają się z niedoborami sprzętu do testowania i łóżek.

„Podczas wybuchu choroby naprawdę trzeba interpretować wskaźniki śmiertelności z bardzo sceptycznym okiem, ponieważ często tylko bardzo ciężkie przypadki zwracają uwagę ludzi” – powiedziała Amesh Adalja, ekspert ds. Gotowości na wypadek pandemii w Centrum Bezpieczeństwa Zdrowia Johns Hopkins w Baltimore.

„Bardzo trudno jest powiedzieć, że te liczby reprezentują prawdziwy ciężar infekcji”, powiedziała Adalja, która szacuje, że obecne wskaźniki śmiertelności wynoszą prawdopodobnie poniżej 1%.

We wtorek na całym świecie potwierdzono 24 551 przypadków. Wskaźnik śmiertelności 1% oznaczałby łączną liczbę przypadków na ponad 49 000, w oparciu o obecną liczbę ofiar śmiertelnych wynoszącą 492.

Gauden Galea, przedstawiciel Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dla Chin, powiedział w niedzielę Reuterowi, że „prymitywne obliczenia” dokonane przez podzielenie łącznej liczby przypadków przez zgony ustalają wskaźnik na 2% i powiedział, że wskaźnik ogólnie spada.

„Próba prawdziwej demistyfikacji liczby ofiar śmiertelnych poprzez uwzględnienie łagodnych symptomatycznych przypadków pomoże ludziom lepiej zrozumieć ryzyko”, powiedziała Adalja.

Klaster śmierci

W Wuhan niektórzy pacjenci z łagodnymi objawami zostali w ostatnich tygodniach odwróceni od szpitali ze względu na obciążenie zasobów – powiedział Reuterowi kilka osób w mieście. Inni zdecydowali się na izolację.

Mieszkaniec Wuhan Meiping Wang powiedziała, że ​​zarówno ona, jak i jej siostra uważają, że mają łagodne przypadki wirusa po tym, jak ich matka uzyskała wynik pozytywny, ale nie zostały przetestowane.

„Nie ma sensu chodzić do szpitala, ponieważ nie ma leczenia”, powiedział 31-letni Wang w wywiadzie telefonicznym.

Niewystarczające zgłaszanie łagodnych przypadków – które zwiększa wskaźniki śmiertelności – może mieć negatywny wpływ społeczny i gospodarczy, ponieważ globalne władze opieki zdrowotnej starają się powstrzymać tę chorobę.

„Warto pamiętać, że kiedy w 2009 roku pojawiła się grypa H1N1, śmiertelność na przypadki wyniosła 10 procent”, powiedział David Fisman, epidemiolog z University of Toronto, który wówczas pracował w dziedzinie zdrowia publicznego. „Okazało się to niesamowicie błędne”.

„Gdy mianownik rośnie pod względem liczby spraw, a liczba ofiar spada i maleje… zaczynasz zdawać sobie sprawę, że jest wszędzie” – powiedział.

Globalna reakcja na epidemię koronawirusa była szybka i zacięta. Kilka krajów wprowadziło częściowe lub całkowite zakazy podróży dla chińskich podróżnych.

„Na całym świecie dzieje się wiele działań, które są oparte na pomyśle, że jest to bardzo poważna choroba”, powiedziała Adalja Johns Hopkins.

Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus powiedział w poniedziałek, że zakazy były niepotrzebną przerwą w podróży i handlu.

Raportowanie: Cate Cadell; Opracowanie: Raju Gopalakrishnan

.



Source link