Czy neandertalczycy mogliby słyszeć świat tak, jak my?

Czy neandertalczycy mogliby słyszeć świat tak, jak my?

[ad_1]

ja

gdybyś w jakiś sposób mógł cofnąć się w czasie o jakieś 130 000 lat i przypadkowo Neandertalczyk, możesz powiedzieć im o największych wynalazkach ludzkości, takich jak spanakopita i TikTok. Neandertalczyk nie miałby pojęcia, o czym mówisz, a tym bardziej o czym mówisz, ale mógłby cię doskonale słyszeć, wychwytując bezdźwięczne spółgłoski „t”, „k” i „s”, które pojawiają się w wielu współczesnych językach ludzkich.

Zespół naukowcy zrekonstruował ucho zewnętrzne i środkowe neandertalczyków i doszedł do wniosku, że słuchają oni świata podobnie jak my. Ich badanie, opublikowane w zeszłym tygodniu w Natura Ekologia i ewolucja, odkryli, że neandertalczycy mieli anatomiczną zdolność postrzegania podobnego zakresu dźwięków jak współczesne homo sapiens, w tym wyższych częstotliwości mowy, które obejmują głównie wytwarzanie spółgłosek.

Autorzy uważają, że te badania mają konsekwencje poza uchem. Każdy wgląd w to, jak słyszeli neandertalczycy, może dostarczyć nowych wskazówek do jednego z najczęściej dyskutowanych, nierozwiązanych pytań dotyczących starożytnych hominidów: czy mówili neandertalczycy.

W królestwie zwierząt słuch i mowa są często sprzężone – twierdzi Dan Dediu, językoznawca z Lumiere University Lyon 2 we Francji, który nie brał udziału w badaniach. „Byłoby bez sensu, gdyby zwierzę wytwarzało częstotliwość, której nie mogą usłyszeć współplemieńcy” – mówi.

Według Sverkera Johanssona, badacza z Uniwersytetu Dalarna, który nie był zaangażowany w badania, badanie dostarcza nowych dowodów na to, że neandertalczycy mogli mieć rozpoznawalny język mówiony. „Z satysfakcją mogę znaleźć dalsze potwierdzenie, że neandertalczycy naprawdę byli neandertalczykami” – mówi Johansson.

Przez dziesięciolecia debata toczyła się wokół jednej kości neandertalczyka: gnyka w kształcie podkowy, która jest kluczem do mówienia. Gnykowa, która znajduje się w przewodzie głosowym, jest mała, krucha i nie jest połączona z żadną inną kością. Jedyną kompletną gnykę neandertalską odzyskano ze szkieletu w jaskini w Izraelu w latach osiemdziesiątych XX wieku, a jej uderzające podobieństwo do ludzkiej gnyki doprowadziło do lawiny prób rekonstrukcji neandertalskiej krtani i przewodu głosowego.

Ale trudno jest wyciągnąć szerokie wnioski z pojedynczej skamieniałej kości, nie mówiąc już o takiej, która nie jest związana ze szkieletem i nie jest już utrzymywana w dawno utraconych tkankach miękkich. „Nie ma wielu zachowanych języków neandertalczyka” – mówi Anna Goldfield, antropolog i wielu Ziemia podcast.

Dlatego niektórzy naukowcy przyjęli inne podejście. Dwadzieścia lat temu Ignacio Martínez, paleontolog z Uniwersytetu w Alcala w Hiszpanii i autor badań, wpadł na dziwny pomysł: zbadać ewolucję języka poprzez rekonstrukcję słuchu u wczesnych ludzi.



Jestem empirystą i nie chcę wyjść poza to, co mówią dowody, ale zaskakuje mnie myślenie, że nie mieliby języka mówionego

„To był zając, ale też genialny pomysł” – mówi Rolf Quam, paleoantropolog z Uniwersytetu Binghamton i autor badań, który w tamtym czasie pracował z Martínez jako absolwent. Naukowcy nie wiedzieli, czy będą w stanie zrekonstruować ucho neandertalczyka – nikt tego wcześniej nie robił – ale spędzili następne dwie dekady na opracowywaniu, testowaniu i ponownym testowaniu modeli ucha.

W nowym badaniu naukowcy wykorzystali wysokiej rozdzielczości skany CT struktur ucha u pięciu neandertalczyków, 10 współczesnych homo sapiens i dziewięciu wczesnych hominidów z Sima de los Huesos, stanowiska archeologicznego na terenach dzisiejszej Hiszpanii, które żyło przed neandertalczykami.

Zespół stworzył modele 3D tych struktur ucha i przeprowadził pomiary za pomocą modelu oprogramowania, aby obliczyć przenoszenie mocy akustycznej, który opisuje sposób, w jaki energia dźwiękowa przemieszcza się ze środowiska do kanału słuchowego i kieruje się w stronę ślimaka – w zasadzie ile ostatecznie energia dźwiękowa dociera do ucha wewnętrznego.

Naukowcy wykorzystali tę miarę do obliczenia zajętego pasma, które odzwierciedla zakres częstotliwości, w których co najmniej 90% mocy akustycznej dociera do ucha wewnętrznego – „słodkiego punktu” słuchu, według Quama. Ten słodki punkt to zakres, w którym najlepiej słyszymy, w którym nasze uszy są najbardziej dostrojone do dźwięku.

Badanie wykazało, że słodki punkt ucha neandertalczyka rozciągał się w kierunku częstotliwości od 3 do 5 kHz, które są specjalnie przeznaczone do produkcji spółgłosek. Naukowcy są przekonani, że ta optymalizacja w kierunku spółgłosek może być kluczowym znakiem, że neandertalczycy mieli język werbalny.

„Użycie spółgłosek odróżnia język ludzki od komunikacji ssaków, która jest prawie całkowicie samogłoską” – mówi Quam. „Jak chrząknięcia, wycie, wrzaski”.

W rzeczywistości badanie wykazało, że słodki punkt neandertalczyków był taki sam jak współczesny ludzki słuch, podczas gdy wczesne hominidy z Sima de los Huesos miały zasięg słuchu gdzieś pomiędzy szympansami a współczesnymi ludźmi.

Zgodnie z obliczeniami naukowców, neandertalczycy najprawdopodobniej byliby w stanie usłyszeć bezdźwięczne spółgłoski wytwarzane bez strun głosowych. Obejmowały one bezdźwięczne zwarcia, takie jak „t” i „k”, oraz bezdźwięczne frykatywy, w tym „f”, „s” i „th”. Bezdźwięcznych spółgłosek nie można rozgłaszać głośno w całym krajobrazie – spróbuj wykrzyknąć „thth” lub „sssss” – co może wskazywać, że te spółgłoski były używane do bliskiej komunikacji między przedstawicielami tego samego gatunku.

Chociaż neandertalczycy mieli odpowiednią anatomię do wspierania ludzkiej mowy, autorzy przyznają, że fizyczne zdolności neandertalczyków nie oznaczają zdolności umysłowych ani poznania wymaganego dla ludzkiego języka.

<amp-img class = "inline-gallery-btn i-amphtml-layout-responsive i-amphtml-layout-size-define" on = "tap: inline-image-gallery, inline-image-carousel.goToSlide (index = 1) "tabindex =" 0 "role =" przycisk "data-gallery-length =" 2 "src =" https://static.independent.co.uk/2021/03/09/10/neanderthal-listening.jpg ? width = 982 & height = 726 & auto = webp & quality = 75 "alt ="

Czaszka neandertalczyka w Neues Museum Berlin Stone Age Gallery

"wysokość =" 1066 "szerokość =" 1599 "srcset =" https://static.independent.co.uk/2021/03/09/10/neanderthal-listening.jpg?width=320&auto=webp&quality=75 320 w, https : //static.independent.co.uk/2021/03/09/10/neanderthal-listening.jpg? width = 640 & auto = webp & quality = 75 640w "layout =" responsive "i-amphtml-layout =" responsive ">

Czaszka neandertalczyka w Neues Museum Berlin Stone Age Gallery

(Gary Todd)

„Mowa nie jest konieczna w przypadku języka” – mówi Robert Berwick, lingwista komputerowy z Massachusetts Institute of Technology, który nie brał udziału w badaniu. Berwick nie był przekonany do interpretacji autorów tego, co zrekonstruowane ucho wskazuje na neandertalską komunikację; jego zdaniem słodki punkt przyjazny spółgłoskom u neandertalczyków nie oznacza zdolności przyswajania ludzkiego języka. „Gdybyśmy wyewoluowali z uszami o różnych kształtach, po prostu użylibyśmy innych kontrastów, które wciąż jesteśmy w stanie dostrzec” – mówi.

Kwestia mowy neandertalczyka może nigdy nie zostać w pełni rozwiązana, nawet jeśli dowody wciąż się gromadzą. „Nie ma już neandertalczyków, którzy mogliby mówić” – mówi Goldfield.

Liczne niedawne odkrycia dotyczące natury życia neandertalczyków stanowią przekonujący dowód na to, że zachowywali się symbolicznie, nosząc biżuterię, robiąc sztukę jaskiniową i chowając zmarłych. Te rewelacje pomogły wyzwolić neandertalczyków z długotrwałego przekonania, że ​​pierwsi ludzie byli prymitywnymi bestiami, mitem częściowo zakorzenionym w ideologii rasistowskiej.

Dediu mówi, że przez długi czas naukowcy mieli skłonność do myślenia, że ​​nastąpił „skok”, który oddzielił współczesnych ludzi od reszty biologicznego świata, takiego jak funkcje poznawcze i język. „Ale neandertalczycy byli prawdopodobnie tak samo ludzcy jak my, tylko w inny sposób”.

Najbardziej uderzający dowód na istnienie neandertalczyka znajduje się na tyłach jaskini Bruniquel we Francji, gdzie archeolodzy znaleźli dwa koncentryczne pierścienie połamanych stalagmitów, ślady ognia i spalone kości. Stalagmity zostały zerwane 176 500 lat temu – w czasie, gdy neandertalczycy byli jedynymi ludźmi w okolicy.

Celowość tego aktu sugeruje, że miejsce to było w pewien sposób wyjątkowe dla neandertalczyków. „Jestem empirystą i nie chcę wyjść poza to, co mówią dowody” – powiedział Goldfield – „ale zaskakuje mnie myślenie, że nie mieliby języka mówionego”.

Kiedy Quam zaczął badać neandertalczyków, odwiedził skamieniałości kości ucha w muzeach i zmierzył je ręcznie, za pomocą suwmiarki; niektórzy z neandertalczyków uwzględnionych w tym badaniu, z którymi po raz pierwszy spotkał się lata temu we Francji i Izraelu. Skany CT umożliwiają teraz zrozumienie skamieniałości na znacznie głębszym poziomie, ale Quam powiedział, że nadal pomaga dostrzec skamieniałości w prawdziwym życiu, ponieważ kontynuuje badania, jak mogli mówić neandertalczycy.

[ad_2]

Source link